- Co 偶o艂nierz je?...

- Co 偶o艂nierz je?
- 呕o艂nierz je obro艅ca naszych granic.

Genera艂 armii Ameryka艅skiej...

Genera艂 armii Ameryka艅skiej przechwala sie przed genera艂em armii Rosyjskiej.
- S艂ysza艂e艣 o Alpach?
- No, s艂ysza艂em.
- To my, Ameryka艅scy 偶o艂nierze, zbudowali艣my je.
Chwila ciszy.
- A s艂ysza艂e艣 mo偶e, o Morzu Martwym?
- No, s艂ysza艂em.
- To my je zabili艣my.

Czterech 偶o艂nierzy na...

Czterech 偶o艂nierzy na papierosku w jednostce. Jeden proponuje, 偶eby
p贸j艣膰 do dow贸dcy i poprosi膰 o przepustk臋. Przygasili, poszli.
Wchodzi do gabinetu pierwszy i prosi o zgod臋 na przepustk臋. Dow贸dca m贸wi:
- Je艣li podsuniesz mi jaki艣 pomys艂 racjonalizatorski, to dostaniesz przepustk臋.
- Proste! O tam szeregowy Malinowski kosi traw臋. Macha kos膮 w dwie strony, ale kosi tylko w jed膮. A jakby mu drug膮 kos臋 w drug膮 stron臋 przyczepi膰, to od razu by w dwie strony kosi艂!
Dosta艂 przepustk臋. Wchodzi drugi - tak samo prosi o przepustk臋 i te偶 s艂yszy warunek - poda膰 pomys艂 racjonalizatorski.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski traw臋 kosi. Macha kos膮 tam i z powrotem, kosi, ale jakby mu jeszcze wid艂y doczepi膰, to m贸g艂by od razu to siano w kopki sk艂ada膰!
Ten r贸wnie偶 przepustk臋 dosta艂. Wchodzi trzeci, to samo pytanie, ta sama odpowied藕.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski kosi traw臋 i sk艂ada siano w kopki. A jakby mu tak taczk臋 doczepi膰 jeszcze, to i by zbiera艂 od razu!
I ten dosta艂 przepustk臋. Wchodzi czwarty. Dialog ten sam.
- Yyyy... nie wiem...
- Wobec tego id藕, pomy艣l, a jak co艣 ci przyjdzie racjonalizatorskiego, to przychod藕.
Wyszed艂 wojak, stan膮艂 ko艂o drzewa i drapie si臋 w g艂ow臋... Nagle podchodzi do niego szeregowy Malinowski z ca艂ym dziwacznym ustrojstwem - dwiema po艂膮czonymi kosami i doczepionymi wid艂ami oraz z dowi膮zan膮 taczk膮 - i u艣miechaj膮c si臋 ironicznie m贸wi:
- Co, na przepustk臋 chce si臋 i艣膰?
- Taa...
- k***a i trzeba pomys艂 racjonalizatorski wymy艣li膰?
- Taa...
- Tak!? k***a! Latark臋 mi do 艂ba przymocuj! LATARK臉!! To i, k***a, w nocy b臋d臋 m贸g艂 kosi膰!!

- Dlaczego stoi pani...

- Dlaczego stoi pani zap艂akana pod koszarami? Wzi臋li pani narzeczonego do wojska?
- Tak, wszystkich pi臋ciu od razu...

Genera艂owi urodzi艂 si臋...

Genera艂owi urodzi艂 si臋 wnuk. Wiedzia艂, 偶e to ch艂opiec. I tylko tyle. Wi臋c wys艂a艂 swojego adiutanta do szpitala, bo on nie mai艂 czasu i kaza艂 mu si臋 dowiedzie膰 czego艣 wi臋cej.
Po 3 godzinach przychodzi adiutant i m贸wi:
- Jest bardzo podobny do pana panie generale.
- To znaczy?
- Ma艂y, 艂ysy i bez przerwy drze mord臋.

Bli藕niacy na komisji...

Bli藕niacy na komisji wojskowej. Pierwszy wychodzi. Drugi pyta:
- I jak tam?
- Odroczka. Spoko.
- To wejd藕 jeszcze raz za mnie, bo mi si臋 nie chce rozbiera膰.
- OK.
5 minut p贸藕niej
- I jak tam?
- Dziwne. Ciebie wzi臋li do piechoty ...

Rozmowa dw贸ch przest臋pc贸w:...

Rozmowa dw贸ch przest臋pc贸w:
- Za co siedzisz?
- Fa艂szowa艂em pieni膮dze. Banknot stu z艂otowy wyszed艂 mi bardzo dobrze, ale
jak zrobi艂em trzystu z艂otowy, to co艣 posz艂o nie tak.

Jasiu przychodzi do domu...

Jasiu przychodzi do domu ca艂y podrapany.
Mama si臋 go pyta:
- Jasiu co si臋 sta艂o?
- Wpad艂em w krzaki i si臋 podrapa艂em
- Jasiu, ale krzaki przecie偶 wyci臋li
- Przewr贸ci艂em si臋 na 偶wirze
- Ale przecie偶 wczoraj zrobili asfalt!
- Kot jest m贸j i b臋d臋 go pier**li艂 czy si臋 to komu艣 podoba czy nie!

Na kt贸rym艣 wyk艂adzie...

Na kt贸rym艣 wyk艂adzie na 艣rodku sali, w spos贸b tajemniczy i niewyja艣niony, znalaz艂 sie pet. Do sali wchodzi pan major, zauwa偶a peta i si臋 pyta:
- Czyj to pet?!
Odpowiada mu grobowa cisza, wi臋c pyta si臋 znowu:
- Czyj to pet?!
Znowu odpowiada mu grobowa cisza, pan major nie daje za wygrana i pyta si臋 po raz trzeci:
- Po raz ostatni pytam si臋, czyj to pet?!
Tym razem otrzymuje odpowied藕:
- Niczyj, mo偶na wzi膮膰!

1944 r. Trwa nab贸r Polak贸w...

1944 r. Trwa nab贸r Polak贸w do armii Rosyjskiej. Podchodzi pewien oficer nadzoruj膮cy do stoj膮cej z boku grupki obok kolejki do poboru.
Oficer pyta si臋:
-Panowie, nie chcieliby艣cie do艂膮czy膰 do armii rosyjskiej w wojnie przeciwko Niemcom?
A jeden z tej grupki odpowiada mu:
-Panie oficerze, widzia艂 pan kiedy艣 walk臋 2 ps贸w o ko艣膰?
-Tak. - odpowiada oficer.
A na to facet odpowiada mu:
-A widzia艂 pan kiedy艣, 偶eby ko艣膰 bra艂a czynny udzia艂 w walce?

Na jednym z wielu egzamin贸w...

Na jednym z wielu egzamin贸w pu艂kownik pyta 偶o艂nierza:
- Podchor膮偶y, ilolita jest lufa?
Podchor膮偶y:
- Jednolita.
P艂k.:
- Zaliczone.

Wraca kontyngent 偶o艂nierzy...

Wraca kontyngent 偶o艂nierzy z Iraku. Dostali rozkaz, aby si臋 zebra膰, poniewa偶 b臋dzie rozdzielona emerytura. Kryterium podzia艂u by艂 wzrost. Jedni si臋 sprzeciwiali inni stawali na palcach. W ko艅cu dosz艂o do p艂k. Wiesia Wyrwijajo.
- Mnie prosz臋 zmierzy膰 odleg艂o艣膰 mi臋dzy czubkiem penisa, a jajami.
- Ale to bardzo ma艂o.
- Nie proestowa膰
- No dobrze
Mierz膮 mu penisa i w ko艅cu si臋 pytaj膮:
-A gdzie jaja????
- W Iraku

Rosjanie zacz臋li umieszcza膰...

Rosjanie zacz臋li umieszcza膰 na Kubie coraz wi臋cej swoich wojsk
na co Amerykanie zareagowali dyplomatyczn膮 not膮:
- Je艣li nie zaprzestaniecie rozmieszczania wojsk na Kubie b臋dziemy
musieli u偶y膰 przeciw Wam broni atomowej.
Na co Rosjanie odpowiedzieli:
- My w odwecie u偶yjemy naszej tajnej broni...
Amerykanie nie wiedzieli co to jest ta tajna bro艅, ale nic sobie z
tych przechwa艂ek nie robili.
Po miesi膮cu ruchy wojsk na Kubie nie usta艂y wiec Amerykanie ponowili gro藕b臋 z tygodniowym ultimatum, na co Rosjanie
odpowiedzieli jak poprzednio.
Po up艂ywie tygodnia na Rosj臋 polecia艂y rakiety natomiast Rosjanie wys艂ali not臋:
- W odwecie u偶yjemy przeciw Wam naszej tajnej broni...
Po tygodniu w gazetach ameryka艅skich mo偶na by艂o przeczyta膰:
- Tysi膮ce zabitych i rannych, zniszczone miasta i miasteczka,
a bomba gumowa nadal skacze...

W lec膮cym samolocie na...

W lec膮cym samolocie na misj臋 do Afganistanu, Pu艂kownik (P) widzi minorowe nastroje 偶o艂nierzy (Z). Widz膮c niskie morale postanawia zadzia艂a膰.
P - Ka偶demu kto przyniesie mi g艂ow臋 Afga艅ca daj臋 100 dolar贸w za sztuk臋.
呕o艂nierze podniecili si臋. Samolot l膮duje i otwiera si臋 luk. Ca艂a kompania wypada natychmiast i po p贸l godzinie wraca. Ka偶dy z nich niesie po kilka g艂贸w.
P- K*...wa co wy zrobili艣cie - krzyczy Pu艂kownik
Z- No przecie偶 Pan Pu艂kownik obieca艂 po 100 dolar贸w za 艂eb.
P- No tak, ale to jest mi臋dzyl膮dowanie w Krakowie

Wyskoczy艂 spadochroniarz...

Wyskoczy艂 spadochroniarz z samolotu i z wra偶enia zapomnia艂, jak uruchomi膰 spadochron. Szarpie si臋 przez chwil臋, ale widzi, ze nic z tego. Nagle widzi 偶o艂nierza, kt贸ry leci obok niego do g贸ry.
- Hej bracie! Jak otworzy膰 ten cholerny spadochron?
- Sorry, ja z saper贸w...

W wojsku dow贸dca obja艣nia: ...

W wojsku dow贸dca obja艣nia:
- Gdy skaczemy z samolotu liczymy do 5 i szarpiemy d艂u偶sz膮 link臋. Je艣li nic si臋 nie otworzy, kr贸tsz膮. Jak nadal nic czyta膰 dalsze instrukcje.
Jasio skacze.
Raz. Dwa. Trzy. Cztery. Piec.
Ci膮gnie i nic.
艁apie za 2, ci膮gnie i nadal nic.
Wyjmuje ksi膮偶k臋 z instrukcj膮 i czyta:
- Zdrowa艣 Maryjo 艂askis pe艂na.

Kr贸tko przed wybuchem...

Kr贸tko przed wybuchem drugiej wojny 艣wiatowej nauczyciel w niemieckiej szkole pyta dzieci o pierwsz膮 wojn臋 艣wiatow膮:
- Hans, dlaczego Niemcy przegrali wojn臋?
- Bo w niemieckim kwatermistrzostwie byli 呕ydzi. I ci 呕ydzi sabotowali dostawy. I niemieccy 偶o艂nierze nie mieli co je艣膰 i nie mieli amunicji. Dlatego Niemcy przegra艂y wojn臋!
- Bardzo dobrze, Hans. A twoim zdaniem, Helmut?
- Bo w lazaretach byli 偶ydowscy lekarze. I oni mordowali na sto艂ach operacyjnych niemieckich 偶o艂nierzy. Dlatego Niemcy przegra艂y wojn臋!
- Bardzo dobrze, Helmut. A teraz ty Icchak. Nooo, powiedz mi, 呕ydku, dlaczego Niemcy przegra艂y wojn臋?
- Bo w sztabie generalnym byli 呕ydzi...
- Milcz, parchu! - przerywa nauczyciel - W niemieckim sztabie generalnym nigdy nie by艂o 呕yd贸w!
- A czy ja to powiedzia艂em? Ja m贸wi臋, 偶e we francuskim sztabie generalnym byli 呕ydzi. I dlatego Niemcy przegra艂y wojn臋...

Z pami臋tnika 偶o艂nierza:...

Z pami臋tnika 偶o艂nierza:
- Poniedzia艂ek. Idziemy na 膰wiczenia. Spotkali艣my dziewczyn臋, to j膮 w krzaki! To by艂 dobry dzie艅...
- Wtorek. Idziemy na 膰wiczenia. Spotkali艣my ch艂opaka, to go w krzaki! To by艂 dobry dzie艅...
- 艢roda. Dosta艂em przepustk臋, id臋 na piwo. Spotkali mnie 偶o艂nierze id膮cy na 膰wiczenia. To by艂 z艂y dzie艅...

Rozmawiaj膮 dwaj dow贸dcy:...

Rozmawiaj膮 dwaj dow贸dcy:
- Trzeba jako艣 delikatnie powiedzie膰 Kazikowi, 偶e mu ojciec umar艂...
- Nie ma sprawy! Rekruci, baczno艣膰! Ci co maj膮 ojca wyst膮p! Kazik, a gdzie ty si臋 k.... pchasz?!

Dw贸ch genera艂贸w - desantowiec...

Dw贸ch genera艂贸w - desantowiec i czo艂gista, przechwala si臋, kt贸ry ma odwa偶niejszych 偶o艂nierzy, w ko艅cu jeden z nich m贸wi:
- No dobra, to ja Ci poka偶臋, 偶e u mnie, w desancie s膮 najodwa偶niejsze ch艂opaki, patrz:
- Szeregowy!
Podbiega jaki艣 kole艣, salutuje i krzyczy:
- Tak jest!
- Widzicie ten czo艂g?
- Tak jest!
- Powstrzymajcie go w艂asnym cia艂em!
- Po***a艂o Ci臋? Przecie偶 by mnie ku**a zmia偶d偶y艂!
A Genera艂 obraca si臋 do kumpla i m贸wi:
- Niez艂e co? Jak膮 odwag臋 trzeba mie膰, aby tak odpowiedzie膰 genera艂owi!