Czterech kumpli postanowi艂o...

Czterech kumpli postanowi艂o si臋 zabawi膰, wi臋c spalili troch臋 trawki i postanowili poje藕dzi膰 maluchem po mie艣cie. Je偶d偶膮 tak po mie艣cie, w ko艅cu wpadli na rondo i kr臋c膮 si臋 na nim w k贸艂ko 偶eby faza by艂a lepsza. No ale troch臋 si臋 to im znudzi艂o wiec dla odmiany zacz臋li je藕dzi膰 po tym rondzie do ty艂u. W pewnym momencie 艂up, waln臋li w drugi samoch贸d.
Przera偶eni siedz膮 dalej w samochodzie i nie wychodz膮. Zaraz zjawi艂a si臋 policja (tak to jest, jak s膮 potrzebni to ich nie ma a tu chwila moment i ju偶 byli), blisko mia艂a bo na nast臋pnym skrzy偶owaniu jest komisariat.
Ch艂opaki dalej przera偶eni siedz膮 w tym aucie i nie wychodz膮, w ko艅cu podchodzi do nich policjant i m贸wi: "Spokojnie ch艂opaki, nie b贸jcie si臋, kole艣 ma 2 promile i jeszcze m贸wi, 偶e jechali艣cie do ty艂u."

Samochodem jedzie mechanik,...

Samochodem jedzie mechanik, elektryk i programista. W pewnym momencie silnik ga艣nie, samoch贸d si臋 zatrzymuje. Mechanik m贸wi:
- Cholera, pewnie ga藕nik si臋 zatka艂.
- E, nie. To na pewno cewka zap艂onowa. - stwierdza elektryk.
Programista na to:
- Ch艂opaki, a gdyby艣my tak spr贸bowali wysi膮艣膰 i wsi膮艣膰 jeszcze raz!

Nad brzegiem rzeki stoi...

Nad brzegiem rzeki stoi policjant i 艂owi ryby.
Nagle s艂yszy ciche wo艂anie:
- Kolego, kolego.
Rozgl膮da si臋, ale nikogo nie widzi.
Po chwili znowu:
- Kolego, kolego.
Wreszcie zorientowa艂 si臋, 偶e to wo艂a p艂yn膮ce 艣rodkiem rzeki g贸wno.
- Jaki ja dla ciebie kolega? - 偶achn膮艂 si臋 policjant.
- Ja te偶 jestem z organ贸w wewn臋trznych鈥

Idzie listonosz do bacy. ...

Idzie listonosz do bacy.
- Baco, co tak mieszacie?
- A, g贸wno z pszenic膮.
- A co z tego wyjdzie?
- Listonosz!
Obra偶ony listonosz idzie drog膮 od bacy i spotyka policjanta.
Policjant si臋 go pyta:
- Sk膮d wracacie?
- A od bacy.
- I co tam ciekawego baca robi?
- A miesza g贸wno z pszenic膮.
- A po co?
- Powiedzia艂 mi, 偶e ma wyj艣膰 z tego listonosz. Id藕, to tobie powie, 偶e wyjdzie policjant.
Idzie policjant do bacy.
- Baco, co tam mieszacie?
- A g贸wno z pszenic膮.
- A co z tego wyjdzie. Policjant?
- Nie, za ma艂o g贸wna!

Idzie facet po lesie......

Idzie facet po lesie... deszcz zacina, wiatr duje, noc czarna...
Zmarz艂 ca艂y, patrzy - stoi samoch贸d. Podszed艂, zagl膮da do 艣rodka -
nikogo, drzwi otworzy艂, wsiad艂 na tylne siedzenie chroni膮c si臋 przed
deszczem.
Nagle samoch贸d ruszy艂... Facet zg艂upia艂 - samoch贸d
jedzie, on siedzi sam, za kierownic膮 nikogo... Nagle pojawia si臋
ow艂osiona r臋ka, kr臋ci kierownic膮 i znika... Facio
w coraz wi臋kszym
strachu.... Patrzy wystraszony, pojawiaj膮 si臋 pierwsze zabudowania,
w ko艅cu samoch贸d zatrzymuje sie przed zapuszczonym domem na skraju
wsi. Drzwi si臋 otwieraj膮, zaro艣ni臋ty m臋偶czyzna zagl膮da do 艣rodka i
widz膮c wkulonego ze strachu w najdalszy k膮t m臋偶czyzn臋 pyta:
- Co tu k***a robisz!?!
- Eeee... nic... jad臋... - duka przestraszony pasa偶er.
- No k***a mo偶na ochuje膰!!! Ja pcham a ten k***a sobie jedzie...

呕ona: "Co to za dzwonek?"...

呕ona: "Co to za dzwonek?"
M膮偶: "Sygna艂 przypominaj膮cy abym zapi膮艂 pasy."
呕ona: "Jak ci si臋 udaje ignorowa膰 taki irytuj膮cy d藕wi臋k?"
M膮偶: "呕e co?"

Facet trafi艂 do wi臋zienia...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Listonosz przyni贸s艂 do...

Listonosz przyni贸s艂 do komisariatu kart臋 pocztow膮 nades艂an膮 przez sier偶anta F膮far臋 z wczas贸w zagranicznych. Jeden z policjant贸w czyta j膮 na g艂os:
- "Jest wspaniale! Ale te upa艂y... Wyobra藕cie sobie, wczoraj by艂o ponad 40 stopni w cieniu".
Jeden z policjant贸w dziwi si臋:
- Po co on pojecha艂 na wczasy zagraniczne? Zap艂aci艂 kup臋 forsy, a teraz siedzi w cieniu.

Na ruchliwym skrzy偶owaniu...

Na ruchliwym skrzy偶owaniu stoi m艂oda 艂adna policjatka i kieruje ruchem
nagle stwierdza 偶e zaczyna sie u niej okres niestety jej s艂u偶ba potrwa jeszcze pi臋膰 godzin
a ona nic przy sobie nie ma co mog艂oby jej pom贸c
nie wiedz膮c co pocz膮膰 艂apie za kr贸tkofal贸wke i 艂膮czy si臋 z dyspozytorem na komendzie
przez radio zg艂asza sie jej kolega J贸zek
- J贸zek mo偶esz co艣 dla mnie zrobi膰?
- dla Ciebie wszystko !
- s艂uchaj ja stoje tu na skrzyzowaniu, moja s艂u偶ba ko艅czy si臋 dopiero na pi臋膰 godzin
a ja dosta艂am okresu i nie mam nic przy sobie. Mo偶esz to sobie wyobrazic ? Czy m贸g艂by艣 mi jak najszybciej przywie藕膰 mi moje tampony?
s膮 w moim biurku po prawej stronie w g贸rnej szufladzie. Bardzo Cie prosz臋 po艣piesz si臋 !
Policjantka dalej kieruje ruchem. Mija jedna godzina druga dopiero po trzech godzinach na sygnale z piskiem opon
na skrzy偶owanie wpada policyjny radiow贸z i wyskakuje z niego zadowolony J贸zek i wymachuje pude艂kiem z tamponami
- J贸zek ty piero艂o przecie偶 ci臋 prosi艂am 偶ebys si臋 艣pieszy艂 gdzie艣 ty by艂 tak d艂ugo ?
- Jakby ci to powiedziec ? Jak przez radio poda艂a艣 偶e masz znowu okres to najpierw przylecia艂 ucieszony Kazik z kartonem szampana, potem uradowany Tomek postawi艂 klatk臋 browaru no i Franek przyni贸s艂 kilka flaszek dobrego wina
- No i?
- No i musze ci uczciwie powiedzie膰 偶e i mnie spad艂 kamie艅 z serca!

Pocz膮tkuj膮cy gangster...

Pocz膮tkuj膮cy gangster przychodzi do sklepu z broni膮, aby kupi膰 sobie rewolwer.
- Ilu strza艂owy pan sobie 偶yczy? - pyta si臋 sprzedawca.
Gangster podchodzi do telefonu, wykr臋ca numer.
- Czy tu bank? Prosz臋 powiedzie膰 ilu pracownik贸w zatrudniacie?

INWENCJA...

INWENCJA

Gdybym tego nie widzia艂 na w艂asne oczy, to bym nie uwierzy艂. Sta艂em sobie spokojnie na przystanku autobusowym, za kt贸rym zaczai艂 si臋 patrol drog贸wki z suszark膮. Miejsce wyj膮tkowo dogodne, bo radiow贸z wida膰 dopiero, gdy jest ju偶 za p贸藕no, o czym przy mnie przekona艂 si臋 pewien kierowca forda escorta. W pewnym momencie us艂ysza艂em zza przystanku g艂os a la Jan Himilsbach skierowany najwyra藕niej w stron臋 patrolu:
- Dzie艅 dobry panowie oficerowie!
Dw贸ch starszych posterunkowych najwyra藕niej zdziwionych, 偶e kto艣 ich szybko awansowa艂, odpowiedzia艂o: -Dzie艅 dobry.
Autobus co艣 mi si臋 mocno sp贸藕nia艂, bo godziny szczytu by艂y, wi臋c wyjrza艂em sobie, co za przystankiem si臋 wyrabia. Ot贸偶 naprzeciw radiowozu sta艂 troll (osobnik cz艂ekokszta艂tny z ponadprzeci臋tnym zami艂owaniem do alkoholu i zaprogramowanym myd艂owstr臋tem), kt贸ry mocno balansowa艂 cia艂em. Troll po pozdrowieniu chrypia艂 dalej:
- Panowie oficerowie, panowie mi dadz膮 mandat...
- Panie, ale pan nie pope艂ni艂 偶adnego wykroczenia. W og贸le id藕 pan st膮d bo przeszkadzasz pan w czynno艣ciach
- Wykro... Znaczy, 偶e co? Ale za picie alko... alko... Za picie piwa na przyk艂ad... Mandat jest?
- No jest.
- Panowie tu zaczekaj膮... - powiedzia艂 troll i oddali艂 si臋 niepewnym krokiem w kierunku najbli偶szego sklepu. Po chwili wr贸ci艂 z puszk膮 piwa marki bli偶ej nieokre艣lonej, otworzy艂 j膮 przy policjantach i wychrypia艂: -Panowie, wasze zdrowie! - i si臋 napi艂. Policjanci ju偶 nie mieli wyj艣cia i dali mu w ko艅cu mandat na kwot臋 100z艂.
- Panie, co艣 si臋 pan tak upar艂 na ten mandat?
- Ja ten mandat poka偶臋 starej, ona da mi st贸w臋 偶ebym zap艂aci艂, a ja za to b臋d臋 mia艂 chlania na tydzie艅

Policjant zatrzyma艂 ci臋偶ar贸wk臋...

Policjant zatrzyma艂 ci臋偶ar贸wk臋 i zwraca uwag臋 kierowcy:
- Panie kierowco gubi pan towar
- A sk膮d panie w艂adzo. Po prostu jest go艂oled藕 a ja je偶d偶臋 piaskark膮...

呕ona policjanta patrzy...

呕ona policjanta patrzy przez okno i zaczyna krzycze膰:
- Janek, kto艣 nam auto kradnie!
Policjant szybko wybiega z domu. Po chwili wraca, a 偶ona pyta:
- I co, z艂apa艂e艣 tego z艂odzieja?
- Niestety skubany uciek艂, ale uda艂o mi si臋 zapisa膰 numery...

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje samoch贸d do kontroli, patrzy, a za kierownic膮 siedzi ma艂pa.
- Panie! - krzyczy do pasa偶era. - Kto widzia艂 dawa膰 ma艂pie prowadzi膰 samoch贸d!
- Panie... Ja jad臋 autostopem...

Sier偶ant pokazuje przysz艂ym...

Sier偶ant pokazuje przysz艂ym policjantom pistolet maszynowy.
- To jest automat.
- Automat? - dziwi si臋 jeden z aspirant贸w - A gdzie jest otw贸r na monet臋?

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje do kontroli samoch贸d w kt贸rym jedzie m艂ode ma艂偶e艅stwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
- 0,8 promila - odczytuje wynik
- Panie w艂adzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech 偶ona dmuchnie.
- Pa艅ska 偶ona te偶 ma 0,8 promila - m贸wi po chwili policjant.
- Macie zepsute urz膮dzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
- 0,8 promila - m贸wi policjant i zwraca si臋 do kolegi:
- Janek, alkomat nam si臋 zepsu艂.
Samoch贸d odje偶d偶a, a kierowca m贸wi do 偶ony:
- Widzisz, kochanie. M贸wi艂a艣, 偶eby Kubusiowi nie dawa膰. Zobacz - jemu nie zaszkodzi艂o, a nam pomog艂o.

Zbi贸rka w komendzie policji...

Zbi贸rka w komendzie policji w sprawie wycieczki. Komendant m贸wi:
- Mamy do dyspozycji autobus z przyczep膮. Dru偶yna pierwsza wsiada do autobusu, dru偶yna druga do przyczepy. Autobus odje偶d偶a o godz. 8.00. S膮 pytania?
Na to jeden z policjant贸w:
- O kt贸rej odje偶d偶a przyczepa?

- Dlaczego oskar偶ony...

- Dlaczego oskar偶ony jest takim niewdzi臋cznikiem? Ta dobra kobieta da艂a oskar偶onemu bu艂k臋, a oskar偶ony wybi艂 jej kamieniem szyb臋 w oknie.
- To nie by艂 kamie艅, to by艂a w艂a艣nie ta bu艂ka.

Dwaj zaproszeni na przyj臋cie...

Dwaj zaproszeni na przyj臋cie policjanci podan膮 przed chwil膮 ryb臋 zaczynaj膮 je艣膰 u偶ywaj膮c no偶y. Gospodarz domu chc膮c w delikatny spos贸b zwr贸ci膰 im uwag臋 na niestosowne zachowanie, opowiada anegdot臋:
- Pewnego p艂etwonurka zaatakowa艂 kiedy艣 wieloryb. Wtedy ten bez zastanowienia wyj膮艂 n贸偶. Na to wieloryb: "Co? Na ryb臋 z no偶em?"
- Cha, cha! 艢wietny dowcip! - 艣mieje si臋 pierwszy policjant, nadal kroj膮c ryb臋 no偶em. - Wieloryb i m贸wi!
- G艂upi艣, Franek. - poprawia koleg臋 drugi policjant. - Przecie偶 ka偶dy wie, 偶e wieloryb, to nie ryba, tylko ssak!

Chirurg z ostrego dy偶uru...

Chirurg z ostrego dy偶uru w niewielkim prowincjonalnym szpitalu telefonuje do miejscowego sklepu motoryzacyjnego.
- Ile sprzedali艣cie dzi艣 motocykli?
- Cztery.
- Och, to nie mog臋 jeszcze p贸j艣膰 do domu, bo przywie藕li dopiero trzech...

Kowalski przyszed艂 do...

Kowalski przyszed艂 do Nowaka i m贸wi:
- 偶ona zda艂a prawo jazdy
- jak je藕dzi?
- jak piorun, przyci膮ga j膮 ka偶de drzewo