psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

- Czy Karol jest zazdrosny?...

- Czy Karol jest zazdrosny?
- On? Raz na pi臋tna艣cie razy.

Kiedy moja 偶ona zostawi艂a...

Kiedy moja 偶ona zostawi艂a mnie z powodu mojej, jak ona powiedzia艂a, "niedojrza艂o艣ci", by艂em zdruzgotany.
Ale jestem optymist膮: pomy艣la艂em, 偶e po prostu p贸jd臋 do McDonald's, zam贸wi臋 Happy Meal, pobawi臋 si臋 now膮 zabawk膮 i zrobi mi si臋 weselej.

Trzech facet贸w jest w...

Trzech facet贸w jest w szpitalu i opowiadaj膮 jak si臋 tam znale藕li. M贸wi pierwszy:
- Przychodz臋 z pracy, patrz臋 a 偶ona go艂a le偶y w 艂贸偶ku. To ja cap lod贸wk臋 i za okno. Ale by艂a tak ci臋偶ka, 偶e naderwa艂em sobie 艣ci臋gna.
M贸wi drugi:
- Opalam si臋 spokojnie na balkonie a tu jaki艣 dure艅 rzuca na mnie lod贸wk臋.
M贸wi trzeci:
- Siedz臋 sobie spokojnie w lod贸wce...

Noc. M膮偶 艣pi z 偶ona w...

Noc. M膮偶 艣pi z 偶ona w 艂贸偶ku, gdy nagle budzi ich g艂o艣ne 艂up 艂up 艂up w drzwi. Przewraca si臋 na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
"Kurde, nie b臋d臋 si臋 o tej porze z wyra zrywa艂", my艣li przewraca si臋 z powrotem.
S艂ycha膰 g艂o艣niejsze 艂up 艂up 艂up.
- Id藕 otw贸rz, zobacz kto to, - m贸wi 偶ona.
No wi臋c zwleka si臋 p贸艂przytomny i schodzi na d贸艂. Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od kt贸rego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - be艂kocze. - Szy mochby pan mnie popchn膮膰?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlok艂e艣 mnie pan z 艂贸偶ka,- warczy ma藕 i zatrzaskuje drzwi. Wraca do 偶ony i m贸wi co zasz艂o.
- No co ty, jak mog艂e艣? - m贸wi 偶ona. - A pami臋tasz, jak nam si臋 wtedy zepsu艂 samoch贸d, kiedy jechali艣my odebra膰 dzieci z kolonii i sam musia艂e艣 puka膰 do kogo艣, 偶eby nam pom贸g艂? Co by si臋 wtedy sta艂o, gdyby te偶 ci powiedzia艂, 偶eby艣 spada艂?!?!?!?
- Ale kochanie, on by艂 pijany!
- Niewa偶ne, potrzebuje pomocy.
No wiec m膮偶 jeszcze raz zwleka si臋 z 艂贸偶ka, ubiera si臋 i schodzi na dol.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemno艣ci nic nie widzi, wiec wo艂a:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchn膮膰?
Z ciemno艣ci dochodzi g艂os:
- Taaaa...
Ale poniewa偶 nadal nie potrafi zlokalizowa膰 faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na hu艣tawce...

- Kochany, nie m贸wi艂am...

- Kochany, nie m贸wi艂am ci tego wcze艣niej, ale teraz wiem na pewno. Wkr贸tce b臋dzie nas troje.
- To cudownie! Ale czy jeste艣 zupe艂nie pewna?
- Absolutnie. Oto telegram - jutro przyje偶d偶a moja matka.

3 m臋偶atki mia艂y problem...

3 m臋偶atki mia艂y problem ze swoimi m臋偶ami. Panowie po 15 latach ma艂偶e艅stwa nie mieli ochoty wywi膮zywa膰 si臋 ze swoich powinno艣ci ma艂偶e艅skich. Kr贸tko m贸wi膮c: Panie przegrywa艂y z meczem, piwem i kumplami...
Tak wi臋c Panie w akcie zemsty posz艂y poszale膰 do lokalu, gdzie mo偶na robi膰 WSZYSTKO! Za艣 specjalno艣ci膮 zak艂adu jest bia艂y pal. Polega to na tym, 偶e na cz艂onka wysypuje si臋 kresk臋 narkotyku, a potem Pani musi to 艣ci膮gn膮膰. Na pocz膮tku Panie by艂y niech臋tne, ale jak szale膰 to szale膰! 艢ci膮gn臋艂y po kresce i...
Obudzi艂y si臋 w sobot臋 w domu. Wieczorem jedna pyta drug膮:
- S艂uchaj, a co jest z Zosi膮?
- A nie wiem, bo j膮 jeszcze ten narkotyk trzyma...
W 艣rod臋 Panie znowu do siebie dzwoni膮:
- No i jak Zosia? Przesz艂o jej?
- Niestety, nadal j膮 trzyma...
I kolejny telefon w pi膮tek:
- Ale co z Zosi膮? Przesz艂o jej?
- Nie jeszcze nie...
- S艂uchaj tu co艣 jest nie tak - oburza si臋 pierwsza - Nam to przesz艂o zaraz nast臋pnego dnia, a j膮 to ju偶 tak tydzie艅 trzyma...
- No tak - m贸wi pierwsza - Ale jej si臋 trafi艂 murzyn...

Kobieta pyta m臋偶a:...

Kobieta pyta m臋偶a:
- Dlaczego nasz s膮siad tak klnie?
- Albo mu pies uciek艂, albo 偶ona wr贸ci艂a...

Wraca m膮偶 do domu zastaje...

Wraca m膮偶 do domu zastaje swoj膮 偶on臋 nago.
Pyta si臋: co ty robisz?
呕ona odpowiada: no bo ja nie mam si臋 w co ubra膰.
M膮偶 zagl膮da do szafy: jak to 1 sukienka, 2 sukienka, 3 sukienka, cze艣膰 Franek, 4 sukienka...

Facet odkry艂 nowe prezerwatywy...

Facet odkry艂 nowe prezerwatywy: Olimpijskie. Kupi艂 zestaw i pokazuje go w domu 偶onie.
- Dlaczego te kondomy nazywaj膮 si臋 Olimpijskie?- pyta si臋 偶ona.
- S膮 w trzech kolorach, jak medale: z艂oty, srebrny i br膮zowy- wyja艣nia m膮偶.
- A jaki dzi艣 za艂o偶ysz?- zalotnie pyta 偶ona.
- Jasne, 偶e z艂oty- pr臋偶y si臋 facet.
- Tak, my艣la艂am. Za艂o偶y艂by艣 srebrny i cho膰 raz doszed艂by艣 drugi, co?

Facet um贸wi艂 si臋 z kolegami...

Facet um贸wi艂 si臋 z kolegami na polowanie. W dniu polowania wsta艂 skoro 艣wit, ubra艂 si臋, wzi膮艂 bro艅, wyszed艂 przed dom, posta艂 chwil臋 i stwierdzi艂, 偶e nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wr贸ci艂 wi臋c do domu, rozebra艂 si臋, wszed艂 z powrotem do nagrzanego 艂贸偶ka i przytuli艂 si臋 do gor膮cej 偶ony. 呕ona po omacku poklepa艂a go po po艣ladku i pyta:
- To ty?
- Tak.
- Zmarz艂e艣?
- Zmarz艂em.
- No popatrz, a ten idiota pojecha艂 na polowanie.