kot
psy
syn

- Czy Karol jest zazdrosny?...

- Czy Karol jest zazdrosny?
- On? Raz na pi臋tna艣cie razy.

- Halo, pogotowie! Moja...

- Halo, pogotowie! Moja 偶ona le偶y nieprzytomna w kuchni, co mam robi膰?!
- Na pocz膮tek prosz臋 si臋 uspokoi膰.
- OK, ju偶 jestem spokojny. Co teraz?
- Jest pan obok 偶ony?
- Nie, przecie偶 mia艂em si臋 uspokoi膰. S膮cz臋 piwo w wannie.

Wo艂a 偶ona m臋偶a - otwiera...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wr贸ci艂a 偶ona z zakup贸w...

Wr贸ci艂a 偶ona z zakup贸w do domu. Wesz艂a do pokoju i spyta艂a m臋偶a:
- Kochanie, czy wiesz jak wygl膮da pomi臋te 100 z艂otych?
M膮偶 zaprzeczy艂 g艂ow膮, ona wyj臋艂a z portfela banknot 100-z艂otowy, pomi臋艂a go i pokaza艂a m臋偶owi. Za chwil臋 zn贸w pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygl膮da pomi臋te 200 z艂otych?
Sytuacja si臋 powt贸rzy艂a - m膮偶 zaprzeczy艂, ona wyj臋艂a z portfela banknot 200-z艂otowy, pomi臋艂a go i pokaza艂a m臋偶owi. Po chwili znowu pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygl膮da pomi臋te 45.000 z艂otych?
M膮偶 znowu nie wie. Na to ona:
- To wejd藕 do gara偶u i zobacz.

Policjant wys艂a艂 swoj膮...

Policjant wys艂a艂 swoj膮 偶on臋 i dziecko na wakacje nad morze. Po tygodniu do艂膮czy艂 do nich. Chcia艂 szybko uprawia膰 seks ze swoj膮 偶on膮.
- Nie, kochanie, nie mo偶emy, dziecko patrzy.
- Masz racj臋, chod藕my na pla偶臋.
Po chwili uprawiaj膮 seks na pustej pla偶y. Nagle pojawia si臋 policjant.
- Natychmiast w艂贸偶cie swoje ubranie, wstyd藕cie si臋, nie mo偶ecie tego robi膰 publicznie!
- Racja - powiedzia艂 m膮偶 - to by艂 moment s艂abo艣ci. Nie widzieli艣my si臋 przez tydzie艅. Widzisz, jestem policjantem i by艂oby bardzo dziwnie, gdyby艣 mnie ukara艂.
- Nie martw si臋, jeste艣 koleg膮 po fachu i to jest tw贸j pierwszy raz. Ale ju偶 trzeci raz w tym tygodniu z艂apa艂em t臋 szmat臋 uprawiaj膮c膮 seks na pla偶y i tym razem zap艂aci.

Spotykaj膮 si臋 dwaj kumple:...

Spotykaj膮 si臋 dwaj kumple:
- "Cze艣膰, co s艂ycha膰?"
- "A, no wiesz, r贸偶nie bywa."
- "S艂ysza艂em, 偶e si臋 o偶eni艂e艣?"
- "Zgadza si臋..."
- "艁adna ta Twoja 偶ona?"
- "Wszyscy m贸wi膮, 偶e jest podobna do Matki Boskiej."
- "Poka偶 zdj臋cie... O Matko Boska!"

Wraca policjant do domu...

Wraca policjant do domu i drze si臋 od progu:
- Gdzie on jest , wiem 偶e tu jest!!
Wchodzi do sypialni a 偶ona w negli偶u, nagle m贸wi:
- Gdzie on jest, wiem 偶e masz kochanka!
-Ale偶 kochanie, ubra艂am si臋 tak na tw贸j powr贸t.
-Nie k艂am! I tak go znajd臋!
Zaczyna szuka膰, patrzy pod 艂贸偶ko :
- Tu go nie ma,
Zagl膮da do 艂azienki:
-Tu te偶 go nie ma
Podchodzi do szafy a z niej nagle wy艂ania si臋 r臋ka ze st贸wk膮:
O tu te偶 go nie ma.

- Powiedz, Krysiu, sk膮d...

- Powiedz, Krysiu, sk膮d ty masz zawsze pieni膮dze? Przecie偶 tw贸j m膮偶 s艂ynie ze sk膮pstwa w ca艂ym mie艣cie.
- Nic prostszego. Gdy mi s膮 potrzebne pieni膮dze, prowokuj臋 sprzeczk臋 i w trakcie jej gro偶臋, 偶e wr贸c臋 do mamy. Wtedy m膮偶 bez s艂owa daje mi pi臋膰 st贸w na drog臋.

Do sklepu optycznego...

Do sklepu optycznego wchodzi facet i zauwa偶a na jednej z p贸艂ek okulary za 2000 z艂.
- Czy艣cie pog艂upieli? Co to za okulary, skoro a偶 tyle kosztuj膮?
- To najnowszy wynalazek. Ka偶dy kto je nosi widzi innych jakby nie mieli na sobie ubrania.
- Niemo偶liwe! Chcia艂bym je przymierzy膰.
Ekspedientka podaje okulary, facet zak艂ada je na nos i rzeczywi艣cie, ekspedientka stoj膮ca przed nim jest naga! Zdejmuje okulary - ubrana, zak艂ada - naga!
- Bior臋 je!
Wchodzi facet w swoich okularach do domu, patrzy: 偶ona go艂a, s膮siad go艂y. Zdejmuje okulary - 偶ona go艂a, s膮siad go艂y.
- No nie! Jeszcze nie zd膮偶y艂em doj艣膰 do domu, a ju偶 si臋 zepsu艂y...

Nie rozumiem kobiet:...

Nie rozumiem kobiet: przek艂uwaj膮 sobie uszy, nosy, p臋pki, brodawki, rodz膮 dzieci, cz臋sto maj膮 cesark臋, wstrzykuj膮 silikon w r贸偶ne cz臋艣ci cia艂a, depiluj膮 gor膮cym woskiem w艂osy na nogach, pod nosem, na wzg贸rkach 艂onowych; robi膮 sobie lifting, tatua偶e, odsysaj膮 sobie t艂uszcz, zmniejszaj膮 po艣ladki; usuwaj膮 偶ebra, operuj膮 biusty, usuwaj膮 sk贸rki na palcach i robi膮 mn贸stwo innych bolesnych rzeczy... a nie mo偶na ich bzykn膮膰, ... bo je, (...), g艂owa boli.