#it
emu
psy
syn

Ding-dong!...

Ding-dong!
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy aucie i nie może sobie poradzić.
- Stary, rusz ty┼éek i id┼║ pom├│c s─ůsiadowi.
- Tata jeszcze m├│wi┼é, ┼╝eby pan s─ůsiad wzi─ů┼é jaki┼Ť specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pi─Ö─çdziesi─ůtka...

Gdy Stirlitz szedł korytarzem,...

Gdy Stirlitz szed┼é korytarzem, oczom jego ukaza┼éo si─Ö og┼éoszenie o czynie spo┼éecznym. Wpad┼éem - pomy┼Ťla┼é.
Skierował się w kierunku gabinetu Müllera.
- Gratuluję poczucia humoru - powiedział - Tak, jestem agentem sowieckim!
- Dobra dobra Stirlitz... Odmaszerowa─ç!
Po chwili Müller wykręcił numer Kaltenbrunerra.
- Czego to nie wymy┼Ťli nasz poczciwy Stirlitz, rzek┼é ze ┼Ťmiechem - ┼╝eby si─Ö wykr─Öci─ç od roboty...

Malarz chwali si─Ö krytykowi:-...

Malarz chwali si─Ö krytykowi:-
Udało mi się namalować duży obraz.
Krytyk ogl─ůda obraz, po czym stwierdza:-
Duży to on jest, ale się nie udało.

Matka młodocianego włamywacza...

Matka młodocianego włamywacza odwiedza go więzieniu:
- I widzisz! Nie s┼éucha┼ée┼Ť mamusi i masz skutki! Zawsze ci powtarza┼éam, ┼╝eby┼Ť nie wychodzi┼é z domu bez r─Ökawiczek.

Na targu:...

Na targu:
- Gieniu┼Ť! Co Ty!? Koguta b─Ödziesz sprzedawa┼é??
- E, nie.
- To po co┼Ť go tu przywi├│z┼é?
- Kury bez niego nie chciały jechać!

2. Wygl─ůd pos─ůgu cz┼éowieka...

2. Wygl─ůd pos─ůgu cz┼éowieka jad─ůcego na koniu informuje nas, jak zgin─Ö┼éa przedstawiona na nim osoba. Je┼╝eli ko┼ä ma podniesione dwie przednie nogi, cz┼éowiek na koniu zgin─ů┼é w bitwie. Je┼╝eli ko┼ä podnosi tylko jedn─ů nog─Ö, cz┼éowiek zgin─ů┼é na skutek ran odniesionych w bitwie. Je┼╝eli natomiast wszystkie cztery nogi konia spoczywaj─ů na cokole, w├│wczas osoba siedz─ůca na nim umar┼éa z przyczyn naturalnych

"Chcesz by─ç bogaty? ...

"Chcesz by─ç bogaty?
- Chc─Ö!
To musisz ci─Ö┼╝ko pracowa─ç i si─Ö rozwija─ç!
-Nie chc─Ö mi si─Ö!
To jak chcesz doj┼Ť─ç do bogactwa?
-Firma po tacie, Lotto.
A umiesz zarz─ůdza─ç firm─ů?
-Nie.
A umiesz zarz─ůdza─ç sprawnie lud┼║mi?
-Nie.
A umiesz zdobywa─ç klient├│w?
-Nie.
To jak Twoja firma b─Ödzie dzia┼éa jak j─ů przejmiesz?
-Nie wiem. Jako┼Ť to b─Ödzie.
Zatrudnisz ludzi?
-No pewnie, ┼╝e tak!
A masz do┼Ťwiadczenie w rekrutacji odpowiednich ludzi na odpowiednie stanowisko?
-Nie, zatrudni─Ö tak─ů osob─Ö.
A sk─ůd wiesz, ┼╝e b─Ödzie odpowiednia na to stanowisko?
-CV
S─ůdzisz, ┼╝e to wystarczy?
-Tak.
To ┼╝ycz─Ö powodzenia w prowadzeniu firmy.
S─ůdzisz, ┼╝e w dzisiejszych czasach CV jest dla firm najwa┼╝niejsze?
-Tak.
S─ůdzisz, ┼╝e sprzedanie swoich umiej─Ötno┼Ťci na rozmowie kwalifikacyjnej nie jest wa┼╝niejsze od CV?
-No w sumie jest...
-Stary przesta┼ä mnie zagina─ç, bo ja ju┼╝ zaczynam w to w─ůtpi─ç...
To zostaje Ci Lotto.
-W┼éa┼Ťnie! Wygram w Totka!
Jakie masz prawdopodobieństwo, że Ci się uda?
-┼╗adne...
To mo┼╝e warto wzi─ů─ç swoje ┼╝ycie w swoje r─Öce i co┼Ť z nim zrobi─ç?
-Ale tyle pracy...
A chcesz by─ç bogaty?
-Tak.
No to na co czekasz? Czas na zmiany
-Chyba masz racj─Ö...
Studiuj i r├│b co┼Ť r├│wnocze┼Ťnie ze studiami co przyniesie Ci du┼╝e pieni─ůdze, bo w dzisiejszych czasach 80% spo┼éecze┼ästwa jest na studiach. W czasach naszych rodzic├│w by┼éo tylko 20% i po studiach zostawa┼ée┼Ť dyrektorem, a teraz pracujesz maj─ůc mgr.in┼╝. na kasie w Biedronce albo w Banku i to wszystko max do 2500z┼é.
Nie b─ůd┼║ przeci─Ötny, b─ůd┼║ wyj─ůtkowy. Rozwijaj si─Ö, studiuj z pasj─ů, zarabiaj hajs, a w przysz┼éo┼Ťci na pewno sobie poradzisz. Tylko znajd┼║ najpierw odpowiedni─ů drog─Ö z odpowiednimi warunkami...
Sp─Ödzaj czas z bogatymi, a sam staniesz si─Ö bogaty...nie tylko materialnie, ale tak┼╝e osobowo┼Ťciowo."

Pijany Kowalski idzie...

Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza si─Ö i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
- Idzie dalej i po chwili znowu zderza si─Ö drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza si─Ö to jeszcze kilka razy. W ko┼äcu zirytowany i porz─ůdnie poobijany siada na ┼éawce i m├│wi:
- Poczekam, aż ta hołota przejdzie...