#it
emu
psy
syn

Dlaczego blondynka bierze...

Dlaczego blondynka bierze drzwi od samochodu na pustyni─Ö?
Bo jak jej b─Ödzie duszno to otworzy okno.

Rozmawiaj─ů dwie blondynki......

Rozmawiaj─ů dwie blondynki...
- Co┼Ť mi si─Ö widzi, ┼╝e si─Ö zmieni┼éa┼Ť.
- Wysz┼éam za m─ů┼╝.... nie wiedzia┼éa┼Ť?
- Nie no co ty? A za kogo?
- Za Adriana.
- Tego mi─Ö┼Ťniaka? To super !
- No....Jest si─Ö do czego przytuli─ç szczeg├│lnie wieczorem pod ko┼éderk─ů...wiesz jakim jestem zmarzlakiem? A on jest gor─ůcy jak kaloryfer.
- To supeeer ! Jak kaloryfer?
- No...tylko żeby w nocy tak często się nie odpowietrzał...

blondynka na egzaminie...

blondynka na egzaminie prawa jazdy wsiada do samochodu,
a egzaminator od razu m├│wi :

-oblała pani!
blondynka zdziwiona:
-ale jak to?przecież nawet nie uruchomiłam samochodu!?
egzaminator-siedzi pani na tylnim siedzeniu!:)

Blondynka pyta si─Ö na ulicy:...

Blondynka pyta si─Ö na ulicy:
- Przepraszam, kt├│ra jest godzina?
- Za pi─Ötna┼Ťcie si├│dma - odpowiada zagadni─Öty m─Ö┼╝czyzna. Na to blondynka:
- Ja si─Ö nie pytam, kt├│ra b─Ödzie za pi─Ötna┼Ťcie minut tylko kt├│ra jest teraz, baranie!!!

Dwie blondynki w kuchni:...

Dwie blondynki w kuchni:
-Nie skrob ┼éy┼╝k─ů po teflonie.
-Sama jeste┼Ť poteflon!

- Jak zapewni─ç rozrywk─Ö...

- Jak zapewni─ç rozrywk─Ö blondynce na wiele godzin?
- Wystarczy napisa─ç "prosz─Ö odwr├│ci─ç" po obu stronach kartki.

Jedzie blondynka na rowerze...

Jedzie blondynka na rowerze i nagle waln─Ö┼éa w ┼Ťcian─Ö,przewraca si─Ö. Po chwili wstaje i m├│wi: przecie┼╝ tr─ůbi┼éam.

przychodzi blondynka...

przychodzi blondynka do mi─Ösnego i pyta:
- jak nazywa się taki ptak, co ma duży czerwony dziob, długie czerwone
nogi i je ┼╝aby?
- bociek.
- oooo o to to. pół kilo boćku proszę.

W noc po┼Ťlubn─ů facet...

W noc po┼Ťlubn─ů facet pokazuje swej m┼éodej, niewinnej, blond ma┼é┼╝once przyrodzenie i m├│wi, ┼╝e to jedyne na ┼Ťwiecie. Ona oczywi┼Ťcie mu wierzy. Wkr├│tce on wyje┼╝d┼╝a s┼éu┼╝bowo, a kiedy po kilku tygodniach wraca, ┼╝ona robi mu wyrzuty:
- Powiedzia┼ée┼Ť mi, ┼╝e masz jedynego na ┼Ťwiecie. A Stefan, wiesz, ten nasz agent ubezpieczeniowy, te┼╝ ma!
- No cóż... Wiesz... Stefan to kumpel z wojska. Miałem dwa, to jednego mu dałem.
- No tak... Ale dlaczego da┼ée┼Ť mu wi─Ökszego???