#it
emu
psy
syn

Do domu Kowalskiej przychodzi...

Do domu Kowalskiej przychodzi akwizytor sprzedaj─ůcy odkurzacze i m├│wi:
- Zjem ka┼╝d─ů rzecz jakiej nie wci─ůgnie ten odkurzacz.
Na to kowalska:
- No to smacznego! - ┼Ťmieje si─Ö kobieta - Od wczoraj mamy awarie pr─ůdu!

Na workach od odkurzacza:...

Na workach od odkurzacza: "Worek nie jest zabawk─ů. Za┼éo┼╝enie na g┼éow─Ö grozi uduszeniem."

Konduktor usi┼éuje zatrzasn─ů─ç...

Konduktor usi┼éuje zatrzasn─ů─ç drzwi wagonu. Wali kilka razy, w ko┼äcu zdenerwowany krzyczy do pasa┼╝era:
- Panie, we┼║ pan wreszcie, do cholery, t─Ö r─Ök─Ö!

Dlaczego blondynka wlewa...

Dlaczego blondynka wlewa wod─Ö do komputera ? ┼╗eby posurfowa─ç po internecie .

Siedzi w wi─Özieniu haker...

Siedzi w więzieniu haker komputerowy. Podchodzi do niego inny więzień i mówi:
- Ty stary, grypsujesz?
Na to haker:
- Ja w życiu żadnej gry nie zepsułem.

Gosia wraca w sp├│dnicy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Poranek na okr─Öcie podwodnym....

Poranek na okr─Öcie podwodnym. Wszyscy na niemo┼╝ebnym kacu. Kapitan pyta:
- Nawigator, gdzie my, do licha, jeste┼Ťmy?
- Uuuu... eeee... [rzyg w k─ůcie].
- Oficer wachtowy! Peryskop w g├│r─Ö i sprawdzi─ç, co jest na horyzoncie!
- [po d┼éu┼╝szej chwili] Statek pod bander─ů liberyjsk─ů na lewej burcie, odleg┼éo┼Ť─ç 8 mil.
- Pierwszy aparat torpedowy... pal! Radzik! Jak ta łajba będzie nadawała komunikat SOS, spiszcie koordynaty!
I żeby mi to było ostatni raz!

Stoi facet na parapecie...

Stoi facet na parapecie jedenastego pi─Ötra z zamiarem skoku, ale stwierdzi┼é, ┼╝e jest za wysoko, chcia┼é si─Ö wycofa─ç i niechc─ůcy wypad┼é. Leci i krzyczy:
- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał.
Spadł, podniósł się otrzepał i powiedział:
- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...

Znalaz┼é wie┼Ťniak omsza┼é─ů...

Znalaz┼é wie┼Ťniak omsza┼é─ů butelczyn─Ö.
Otwiera, patrzy... a tam d┼╝in!
Więc go wypił.

Wnuczek przysyła babci...

Wnuczek przysy┼éa babci ma┼é─ů paczk─Ö z wojska. Babcia otwiera pude┼éko, a w ┼Ťrodku granat i ma┼éa karteczka. Babcia wyci─ůga j─ů i czyta:
"Kochana babciu, jak poci─ůgniesz za k├│┼éeczko, to dostan─Ö przepustk─Ö na trzy dni".