#it
emu
fut
hit
psy
syn

DO DYKTANDA TRZEBA DWOJGA......

DO DYKTANDA TRZEBA DWOJGA...

Bratanica moja, lat 7 z kawa艂eczkiem, sko艅czy艂a w艂a艣nie pierwszy rok szko艂y muzycznej, 艣piewa jak naj臋ta. I dzi艣 uraczy艂a mnie tekstem za艣piewanym na melodi臋 z "Budki Suflera":
"Do dyktanda trzeba dwojga -
Jeden pisze, drugi sci膮ga"

Szatnia na basenie. Na...

Szatnia na basenie. Na wieszakach wisz膮 ubrania. Nagle zaczyna dzwoni膰 telefon kom贸rkowy. Rozbieraj膮cy si臋 obok m臋偶czyzna odbiera telefon.
- Tak kochanie... ile kosztuje to futro?
- 5000? Troch臋 drogo, ale kup je sobie!
Po zako艅czeniu rozmowy facet bierze telefon, wchodzi na basen i wo艂a:
- Ch艂opaki czyj to telefon?

Pewnego dnia wybra艂em...

Pewnego dnia wybra艂em si臋 z przyjaci贸艂kami do klubu. Na "Wiecz贸r Gor膮cych M臋偶czyzn".
D艂ugo si臋 wzbrania艂em, bo to przecie偶 babski wiecz贸r i czu艂bym si臋 nieswojo, patrz膮c na p贸艂nagich go艣ci.
Ale, w ko艅cu, po wielu namowach da艂em si臋 skusi膰. W samym klubie pili艣my drinki i, chc膮c nie chc膮c, ogl膮dali艣my tancerzy.
Jedna z moich przyjaci贸艂ek, chc膮c nam zaimponowa膰, wyci膮gn臋艂a z portfela banknot 50 z艂.
Tancerz podszed艂 do nas, a ona wtedy poliza艂a ten banknot i przyklei艂a go do po艣ladka tancerza.
Druga z przyjaci贸艂ek, nie chc膮c by膰 gorsza, wyj臋艂a z portfela banknot 100 z艂.
Kiedy tancerz podszed艂 do niej, poliza艂a banknot i przyklei艂a go do drugiego po艣ladka.
Chc膮c przebi膰 wszystkich, trzecia kole偶anka wyj臋艂a z portfela dwa banknoty po 100 z艂.
Poliza艂a je i przyklei艂a do po艣ladk贸w tancerza. Uwaga przyjaci贸艂ek skupi艂a si臋 na mnie.
Co mia艂em zrobi膰? Cos jeszcze 艣mielszego? Wyj膮艂em sw贸j portfel, pomy艣la艂em przez chwile...
W ko艅cu wyj膮艂em swoj膮 kart臋 bankomatow膮, przejecha艂em ni膮 mi臋dzy po艣ladkami tancerza.
Nast臋pnie zabra艂em ca艂e 350 z艂otych i poszed艂em do domu...

BIUROWO, WALECZNIE...

BIUROWO, WALECZNIE

Siedz臋 sobie dzi艣 w biurze z dwoma kolegami. W pewnym momencie sytuacja zrobi艂a si臋 g臋sta od przekle艅stw, bo co艣 tam si臋 nie uda艂o ...
Jeden z koleg贸w by艂 do艣膰 w艣ciek艂y na drugiego, a po zjedzeniu kanapki zosta艂a mu zwini臋ta w kulk臋 folia aluminiowa.Postanowi艂 wi臋c rzuci膰 ni膮 w drugiego koleg臋 ...
- Czemu we mnie tym rzuci艂e艣 ? Przecie偶 masz kosz obok siebie ...
...no i rzuci艂 koszem.

To by艂o kilka lat temu,...

To by艂o kilka lat temu, kiedy jeszcze losowania lotto by艂y w telewizji o 22.00. Siedzia艂em u mamy w pokoju gapi膮c si臋 w jaki艣 program razem z ni膮. W pewnej chwili m贸wi, 偶e idzie si臋 k膮pa膰 i 偶ebym spisa艂 jej numery lotto. Po jej wyj艣ciu wpad艂em na genialny plan:) Je艣li mnie o to poprosi艂a to musi mie膰 gdzie艣 kupon, no i taki si臋 znalaz艂 w jej torebce. Spisa艂em liczby z kuponu jako te wylosowane, kupon na swoje miejsce i czekam na powr贸t. Wchodzi mama i si臋 pyta czy spisa艂em. Tak oczywi艣cie, no i wyci膮gn臋艂a z torebki i patrzy patrzy, m贸wi co jest. Widz臋 u艣miech, 艂zy, za chwil臋 krzyk. No ale nie chcia艂em, by pad艂a wi臋c jej powiedzia艂em, 偶e 偶artuje ale szybko musia艂em opu艣ci膰 pok贸j, bo krzyk szcz臋艣cia przeni贸s艂 si臋 na krzyk z艂o艣ci w moim kierunku. YAFUD

Dlaczego ciesz臋 si臋,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Moja 偶ona, b臋d膮c niezadowolon膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

MILITARIA...

MILITARIA

W mie艣cie Z., granicz膮cym z 艁odzi膮 kto艣 chyba nies艂usznie dosta艂 mandat... albo pa艂膮 po nerach 鈥 fakt pozostaje faktem, i偶 w stron臋 miejscowej Komendy Policji polecia艂y butelki z benzyn膮.
Dzisiaj komentarzem do tego zdarzenia postanowi艂 podzieli膰 si臋 ze mn膮 pan Jurek, zwany te偶 D偶ej-D偶ejem, czyli jednoosobowa firma recyklingowa. Komentarz wygl膮da艂 tak:
- I ty patrz, jak on to sprytnie zrobi艂, 偶e go te kamery nie zarejestrowa艂y jak on w nich rzuca艂 tymi no... no... yyy... M艂otami ka艂asznikowa.

HAPPY END...

HAPPY END

Zas艂yszana w barze rozmowa dw贸ch dziewczyn... Wygl膮da na to 偶e koneserek:
- A wiesz, by艂am ostatnio w kinie na tym filmie o Popie艂uszce.
- I jak wra偶enia?
- No wiesz, w sumie film ca艂kiem spoko, ale spodziewa艂am si臋, 偶e jako艣 lepiej si臋 sko艅czy...

Ratowniczki...

Ratowniczki
Jeste艣my z kumplem na basenie, w Sosnowcu. Porz膮dku pilnuj膮 cztery niezbyt urodziwe ratowniczki. Mia艂y pe艂ne r臋ce roboty. Pe艂no dzieciak贸w - skacz膮, biegaj膮, wrzucaj膮 si臋 do wody, podtapiaj膮 si臋. Co chwil臋 kt贸ra艣 musia艂a lecie膰 ich uspokoi膰. Ca艂y czas pe艂na kontrola. W ko艅cu znalaz艂y chwil臋 wytchnienia, wracaj膮 wszystkie cztery na stanowisko ratownik贸w: Krzywe nogi, nadwaga, ma艂e cycki, z twarzy te偶 nieciekawe. Kumpel skwitowa艂:
- Jakie miasto, taki s艂oneczny patrol.