Środek zimy. Fąfara mówi do kumpla: - Wczoraj widziałem, jak dwie kobitki kąpały się w morzu. - O kurcze, w taki ziąb? Pewnie to morsy. - Jedna rzeczywiście, mors. Ale ta druga całkiem, całkiem!
- Houston, mamy problem! - Co? - Nic, nie ważne. - Co się stało? - Nic... - No mów. - Domyśl się!
Jedzie facet pociagiem i nagle czuje smrod. Zagaduje do goscia obok i pyta sie: -Przepraszam zesrał sie Pan? -Tak a o co chodzi?