Do taks贸wki w Warszawie...

Do taks贸wki w Warszawie wchodzi facet i m贸wi:
- Dzie艅 dobry, poprosz臋 kurs do Gdyni, tylko szybko. I kurs 偶eby by艂 za darmo.
Taks贸wkarz spojrza艂 i rzecze:
- Oczywi艣cie prosz臋 Pana. Tylko pod jednym warunkiem,
przez ca艂膮 drog臋 b臋dzie pan trzyma艂 pi艂k臋 tenisow膮 w z臋bach.
Facet my艣li, w ko艅cu za darmoch臋 taki kawa艂 i m贸wi wspania艂omy艣lnie:
- Zgadzam si臋!
- To niech pan wysi膮dzie, pi艂ka jest na haku.

Wchodzi murzyn z papug膮...

Wchodzi murzyn z papug膮 do baru. Barman uradowany krzyczy : rety, sk膮d to masz ?. Na to papuga : Z Afryki Smile

Syberia, 艣rodek zimy....

Syberia, 艣rodek zimy. Na przystanku autobusowym stoi ch艂opak i z wyra藕nym zniecierpliwieniem chodzi tam i z powrotem. Co chwila wyci膮ga co艣 z kieszeni, patrzy krytycznie, kiwa g艂ow膮, chowa i znowu zaczyna chodzi膰.
- Czeka pan na kogo艣? - zagaduje 偶yczliwie jeden z czekaj膮cych
- Taaaa.... - odpar艂 ch艂opak
- D艂ugo ju偶 tak?
- Noooo...
Po czym wyj膮艂 z kieszeni termometr i powiedzia艂:
- Jak nie przyjdzie do minus czterdziestu to wracam do domu.

Na Halloween przebior臋...

Na Halloween przebior臋 si臋 za okres. Potem si臋 sp贸藕ni臋 i wszyscy b臋d膮 si臋 bali.

-Stwierdza pan, 偶e oskar偶ony...

-Stwierdza pan, 偶e oskar偶ony nazwa艂 pana idiot膮. Czy to prawda?
-Najprawdziwsza panie S臋dzio!
-To o co panu chodzi?

Trze藕wo decyzj臋 w艂adz...

Trze藕wo decyzj臋 w艂adz UEFA skomentowa艂 fan Chelsea z Kentu. Zastanawiaj膮c
si臋 jak b臋dzie wygl膮da膰 budowa nowych obiekt贸w sportowych w Polsce zauwa偶y艂:
- Przecie偶 wszyscy pracownicy budowlani s膮 u nas!!!

Na ulicy w Londynie spotykaj膮...

Na ulicy w Londynie spotykaj膮 si臋 dwaj znajomi.
- halo, Bill, kope lat. Co u ciebie slychac?
- Zak艂adam biuro kojarzenia ma艂偶e艅stw.
- A jaki masz kapita艂 zak艂adowy?
- Siedem doros艂ych c贸rek.

Idzie kobieta przez park...

Idzie kobieta przez park patrzy, a tu pijak leje. Oburzona m贸wi:
- Ale bydl臋!
- Niech pani si臋 nie martwi, zaraz go schowam.

Samolot wystartowa艂 z...

Samolot wystartowa艂 z lotniska. Po osi膮gni臋ciu wymaganego pu艂apu, kapitan odzywa si臋 przez intercom:
- Panie i panowie, witam na pok艂adzie samolotu. Pogod臋 mamy dobr膮, niebo czyste, wi臋c zapowiada nam si臋 przyjemny lot. Prosz臋 usi膮艣膰, zrelaksowa膰 si臋 i... osz k***a... !!
Po chwili ciszy intercom odzywa si臋 znowu:
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam je艣li przed chwil膮 pa艅stwa wystraszy艂em, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wyla艂 na mnie fili偶ank臋 gor膮cej kawy. Powinni艣cie pa艅stwo zobaczy膰 prz贸d moich spodni.
Na to odzywa si臋 jeden z pasa偶er贸w:
- To pewnie nic w por贸wnaniu z ty艂em moich...

Hipisowi si臋 zmar艂o i...

Hipisowi si臋 zmar艂o i idzie przed oblicze 艣w. Piotra, a ten na to:
- I co ja mam z tob膮 zrobi膰? Do piek艂a ci臋 nie dam, bo taki z艂y, to nie by艂e艣. Do nieba te偶 jeszcze si臋 nie nadajesz. A do czy艣膰ca te偶 nieszczeg贸lnie.
Pozwoli艂 mu wi臋c wybra膰. Id膮 najpierw do czy艣膰ca. A tam wielkie pola marychy, wsz臋dzie jak okiem si臋gn膮膰 pola marychy. Hipis na to:
- Ja tu zostaj臋, tu mi si臋 podoba.
- Zastan贸w si臋, zobacz jak jest gdzie indziej.
- Nie, ja tu zostaj臋!
Kiedy wrota za 艣w. Piotrem si臋 zamkn臋艂y Hipis cieszy si臋, skacze, biega po polu. Nagle kto艣 go zaczepia:
- Masz zapa艂ki?! Masz zapa艂ki?!