Dosta艂em telefon z Google'a:...

Dosta艂em telefon z Google'a:
- Witam. Przeprowadzamy ankiet臋. Czy zechcia艂by pan ...
- Nie. Nie zechcia艂bym. Jestem porz膮dnym obywatelem i p艂ac臋 podatki. Do tego nie zgadzam si臋 z wasz膮 polityk膮 odno艣nie bezpiecze艅stwa. Co takiego mo偶e sprawi膰, 偶e zechcia艂bym odpowiedzie膰 na chocia偶by jedno pytanie ?
- Mamy histori臋 pana przegl膮darki.
- Pesel wam potrzebny, bo dow贸d mam w drugim pokoju?

Inne

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

POLSKI DOWCIP...

POLSKI DOWCIP

Z opowie艣ci mojego kumpla (w Twoje r臋ce, Danielu!):

Moja kariera zawodowa rozwin臋艂a si臋 tak, 偶e pracuj臋 teraz w Niemczech. Tam Niemcy maj膮 klub cygarowy. Co tydzie艅 wypalaj膮 w m臋skim towarzystwie cygaro a wra偶enia regularnie (jak to oni) zapisuj膮 w specjalnym notatniku. Co ciekawe, klub mie艣ci si臋 na terenie jednostki Bundeswehry, po kt贸rym snuj膮 si臋 nie 偶o艂nierze, nierzadko uzbrojeni. Siedz臋 wi臋c w tym klubie, pal臋 to cygaro, sami faceci, gejownia kompletna. Niemcy rzucaj膮 co jaki艣 czas jak膮艣 dykteryjk膮 czy dowcipem, st艂umione 艣mieszki, 偶arty kurde na poziomie, postanowi艂em b艂ysn膮膰 i ja, wi臋c wypali艂em:
- He, he, to min臋艂o ju偶 50 lat od ostatniej chwili, gdy Polak siedzia艂 otoczony przez tylu Niemc贸w z karabinami maszynowymi!

- Misiu - m贸wi m膮偶 do...

- Misiu - m贸wi m膮偶 do 偶ony - zaprosi艂em koleg臋 na kolacj臋.
- Co? Czy艣 ty zwariowa艂?! W domu jest ba艂agan, nie posz艂am na zakupy, naczynia s膮 brudne i nie zamierzam gotowa膰 kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosi艂e艣 koleg臋 na kolacj臋?
- Poniewa偶 biedaczek my艣li o 偶eniaczce.

Dwie babcie ogl膮daj膮...

Dwie babcie ogl膮daj膮 walk臋 boksersk膮 w tv. Po serii cios贸w jeden z zawodnik贸w pada na deski. S臋dzia zaczyna liczy膰, t艂um szaleje!
Wstanie!?! Nie wstanie!?! Wstanie!?! Nie wstanie!?!
- Nie wstanie - komentuje jedna z bab膰 - Znam chama z tramwaju.

Po ksi臋garni kr臋ci si臋...

Po ksi臋garni kr臋ci si臋 ros艂y delikwent w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w r臋ku ma艂膮 karteczk臋 i co jaki艣 czas na ni膮 spogl膮da, chodz膮c mi臋dzy rega艂ami z ksi膮偶kami. W pewnej chwili podchodzi do niego sprzedawca.
- Mo偶e w czym艣 panu pom贸c?
- Tak, dziewczyna prosi艂a mnie o ksi膮偶k臋.
- Jak膮?
- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi - odpowiada dresiarz, patrz膮c na karteczk臋.
- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola to w tej chwili niezwykle popularna autorka.
- Tak, jestem pewien. Na pewno nie chc臋 nic Grocholi.
Sprzedawca wybra艂 ksi膮偶k臋 z listy aktualnych bestseller贸w i wr臋czy艂 zadowolonemu klientowi. Nazajutrz klient wraca do ksi臋garni.
- Chcia艂bym zwr贸ci膰 t臋 ksi膮偶k臋, moja dziewczyna nie by艂a zadowolona.
- Rozumiem. A m贸g艂bym zobaczy膰 co ma pan napisane na tej karteczce?
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomi臋t膮 karteczk臋, z napisem: "Nigdy w 偶yciu" Grocholi.

- Czy to prawda, 偶e w...

- Czy to prawda, 偶e w W膮chocku kukurydza ro艣nie jak s艂upy o艣wietleniowe?
- Tak, to prawda. Czasem nawet rzadziej.