Doświadczony sprzedawca arbuzów - jednym stuknięciem w głowę - może poznać, czy jego syn jest gotów do egzaminu, czy nie.
Nie mam pojęcia jak nazywa się to po polsku,ale wygląda świetnie.
- Ty się znasz tam trochę na fotografii i obróbce zdjęć co nie ? Takie pytanie mam. - Wal .. - Ty no ... obiektyw mam okrągły, a zdjęcia wychodzą prostokątne.
Przychodzi facet do apteki: - Poproszę jakieś lekarstwo na zachłanność. Tylko dużo, dużo, DUŻO!!!