psy
fut
emu
#it
hit
syn

Dwaj starzy przyjaciele...

Dwaj starzy przyjaciele spotykaj膮 si臋 po d艂ugim czasie.
- Co s艂ycha膰? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpi臋 na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobi膰.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spr贸buj, mo偶e on znajdzie spos贸b.
Przyjaciele spotykaj膮 si臋 po kilku miesi膮cach.
- No i co, by艂e艣 u tego psychoterapeuty?
- By艂em i jestem Ci bardzo wdzi臋czny.
- Ju偶 si臋 nie moczysz?
- Mocz臋, ale teraz jestem z tego dumny!

Prokurator m贸wi do zatrzymaneg...

Prokurator m贸wi do zatrzymanego:
- Ja pana znam! Na pewno pana ju偶 gdzie艣 widzia艂em. Pan z pewno艣ci膮 by艂 ju偶 karany!
- Nie, jestem ochroniarzem w agencji towarzyskiej.

Kolega rozmawia z koleg膮...

Kolega rozmawia z koleg膮 przez telefon.
- Hej, podobno u was temperatura -45 stopni!
- No co ty, -15.
- A co艣 w telewizji m贸wili, 偶e u was teraz -45.
- Aaaa, to chyba 偶e na dworze!

Opisze yafuda jaki przydarzy艂...

Opisze yafuda jaki przydarzy艂 si臋 moim s膮siadom.
Us艂ysza艂em przez 艣cian臋 kobiecy g艂os wo艂aj膮cy pomocy, po kilku minutach stwierdzi艂em 偶e trzeba zadzwoni膰 pod 112, przyjechali stra偶acy, pr贸bowali si臋 dopuka膰 ale nikt nie otwiera艂 a wzywanie pomocy nadal by艂o s艂ycha膰, wywa偶yli drzwi i po wej艣ciu zobaczyli艣my kobiet臋 kt贸ra okrakiem przywi膮zana by艂a do 艂贸偶ka i faceta przebranego za batmana le偶膮cego na pod艂odze. jak si臋 okaza艂o potkn膮艂 si臋 i uderzy艂 o szafk臋 g艂ow膮 po czym zemdla艂. Mina stra偶ak贸w bezcenna YAFUD

Starszy pan zda艂 sobie...

Starszy pan zda艂 sobie spraw臋, 偶e d艂u偶ej oszukiwa膰 czasu si臋 nie da i 偶e pora naby膰 sobie aparat wspomagaj膮cy s艂uch. Uda艂 si臋 zatem do stosownego sklepu. Na pytanie o ceny sprzedawca odpowiada:
- Ooo... r贸偶nie. Od 10 z艂 do 10.000 z艂.
- To niech pan poka偶e ten model za 10 z艂.
Sprzedawca demonstruje:
- Ten guziczek wk艂ada pan w ucho, a ko艅c贸wk臋 tego kabelka do kieszeni.
- Mhm. A jak to dzia艂a?
- Za 10 z艂 wcale nie dzia艂a! Ale jak ludzie pana z tym widz膮, to m贸wi膮 g艂o艣niej.

MAGICZNE PUDE艁KO...

MAGICZNE PUDE艁KO

Dziadek Bolek (kt贸ry ju偶 tu go艣ci艂) postanowi艂 po raz pierwszy w 偶yciu skorzysta膰 z technologii telefonii cyfrowej, jako 偶e z Wies艂awem - synem swoim a rodzonym bratem te艣cia mego w og贸le telefonu nie posiadaj膮. Chodzi艂o o to, by kuzynk臋 do siebie zaprosi膰 na imprezk臋 d艂ugo艂ikendowomajow膮.
- E藕 no mnie numer do Gieni wystukaj na tym pude艂ku swoim. Jak si臋 z tego czego艣 gada? Ma艂e toto... I nie wiem, czy s艂ysza艂 b臋d臋 (polej no Wiesiu), bo g艂uchy cz艂ek nieco...
- To mo偶e dziadku ja wezm臋 tak na g艂o艣nom贸wi膮cy, coby lepiej s艂ycha膰 by艂o?
- To we藕. (pola艂e艣 Wiesiu?)
Numer wystukany, stakan opr贸偶niony, 艣mia艂o艣膰 jest - dziadek Bolek uderza:
- Dzie艅 dobry!
- S艂ucham?
- Czy ja mog臋 z Gieni膮 rozmawia膰?!
- Przy telefonie.
- Dzie艅 dobry!! Ale czy z Gieni膮 mog臋 rozmawia膰?! Bolek m贸wi!!!
- Przy telefonie!!
- Gienia?!
- Tak!!!
- Gieeenia! Od razu Ci臋 pozna艂em!!!