psy
fut
emu
hit
#it
lek
syn

Dwie blondynki w kuchni:...

Dwie blondynki w kuchni:
-Nie skrob 艂y偶k膮 po teflonie.
-Sama jeste艣 poteflon!

Jedna blondynka do drugiej:...

Jedna blondynka do drugiej:
-S艂uchaj, jak w艂a艣ciwie si臋 m贸wi: Iran czy Irak?

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka z walkmanem do fryzjera i m贸wi:
- Prosz臋 mnie ostrzyc, ale nie mo偶e mi pan zdj膮膰 s艂uchawek, bo umr臋.
Podczas strzy偶enia fryzjer w pewnym momencie niechc膮cy str膮ca s艂uchawki. Blondynka jednak 偶yje. Fryzjer pewien ju偶, 偶e blondyna co艣 sobie ubzdura艂a z tym walkmanem strzy偶e dalej. Po kilkunastu sekundach blondynk膮 zaczynaj膮 nagle targa膰 gwa艂towne konwulsje i... umiera. Porz膮dnie zdziwiony fryzjer podnosi s艂uchawki i s艂yszy:
"Wdech, wydech, wdech, wydech, wdech,..."

Blondynka i brunetka...

Blondynka i brunetka spadaj膮 z dziesi膮tego pi臋tra. Kt贸ra spadnie szybciej?
- Brunetka, bo blondynka zapyta o drog臋.

Dlaczego blondynka li偶e...

Dlaczego blondynka li偶e szkie艂ko od zegarka?
- tic tac to tylko dwie kalorie!

Podczas d艂u偶szej jazdy...

Podczas d艂u偶szej jazdy poci膮giem blondynka wychodzi do toalety, po czym nie mo偶e trafi膰 do swojego przedzia艂u. Stoi na korytarzu i p艂acze. Podchodzi do niej inny pasa偶er i pyta co si臋 sta艂o, po czym m贸wi:
-Niech sobie Pani przypomni co艣 szczeg贸lnego z tego przedzia艂u, to go znajdziemy.
Po d艂u偶szym zastanowieniu blondynka wo艂a:
- Ju偶 wiem, za oknem by艂o jezioro!

Ch艂opak pyta blondynki :...

Ch艂opak pyta blondynki :
- Idziemy do mnie czy do kina ?
blondynka odpowiada : w kinie ju偶 bylam

Id膮 trzy pijane blondynki...

Id膮 trzy pijane blondynki i widz膮 ksi臋dza. Nie chcia艂y mu si臋 pokazywa膰 w takim stanie, wi臋c ukry艂y si臋 w trzech workach. Ksi膮dz ciekawy co znajduje si臋 w workach kopie w jeden i s艂yszy:
- Miau.
Kopie w drugi i s艂yszy:
- Hau, hau.
Kopie w trzeci i s艂yszy:
- Kartofle.

Blondynka jest sprz膮taczk膮...

Blondynka jest sprz膮taczk膮 w hotelu.
Dyrektor do niej m贸wi:
- posprz膮taj wind臋
A blondynka m贸wi:
- a na ka偶dym pi臋trze?

Przychodz膮 dwie blondynki...

Przychodz膮 dwie blondynki do sklepu. Jedna m贸wi:
- Poprosz臋 zeszyt w k贸艂ka.
Sprzedawca na to:
- Niestety, ale nie ma takich zeszyt贸w. S膮 tylko w kratk臋, w lini臋 lub czyste.
Blondynka odchodzi, na to druga m贸wi:
- Ale ona g艂upia, chcia艂a zeszyt w k贸艂ka.
- No c贸偶 - m贸wi sprzedawca - r贸偶ni s膮 ludzie. No ale co dla pani?
- Poprosz臋 globus Krakowa.