W knajpie. Jeden kelner zsuwa stoły w jeden rząd. Podchodzi drugi i pyta: - Co to, Kaziu! Bankiet jakiś szykujesz? - Nie! Jakiś debil szyję żyrafy zamówił.
Spotkali się dwoje fanów piłki nożnej: - Ile będzie bramek? - Dwie, bramki zawsze są dwie.