#it
emu
psy
syn

Dy┼╝urny pogotowia gazowego...

Dy┼╝urny pogotowia gazowego odbiera telefon:
- Rano piecyk w┼é─ůczy┼éam, a gaz si─Ö dot─ůd nie pali...
- A zapa┼ék─Ö babciu zapalili┼Ťcie?
- Oj... Zapomniałam. Już zapalam...

- Kt├│ry z operator├│w...

- Kt├│ry z operator├│w daje najwi─Öcej darmowych minut?
- PKP

Wchodzi kobieta do butiku....

Wchodzi kobieta do butiku. W wej┼Ťciu wita j─ů m┼éody sprzedawca:
- Dzie┼ä dobry. Witam pani─ů serdecznie w naszym sklepie. U nas mo┼╝e pani kupi─ç praktycznie wszystko - od torebki po wspania┼éy p┼éaszcz. Wszystko z najnowszych kolekcji najlepszych ┼Ťwiatowych kreator├│w mody. Wy┼é─ůcznie ekskluzywne modele.
- Nie mam pieni─Ödzy...
- To czego się szlajasz? Paszoł won!
- ... czy przyjmujecie p┼éatno┼Ťci kart─ů Visa Platinum?
- I witam ponownie szanown─ů pani─ů!

Podchodzi chłop do barmana,...

Podchodzi ch┼éop do barmana, dziko krzycz─ůc, m├│wi:
- "Ekstremalny".
Barman nalewa koktajl, ch┼éop wypija, wydziera mord─Ö i odchodzi. Przez pewien czas sytuacja powtarza si─Ö. Inny ch┼éop, siedz─ůcy przy bufecie, zdecydowa┼é te┼╝ zam├│wi─ç "Ekstremalnego".
Przygotował się, wypił i... nic.
- Hej, barman, normalny koktajl, a co on tak wrzeszczał?
- Jego cena 300 złotych.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

- Stirlitz! - powiedział...

- Stirlitz! - powiedział Mueller - Czy pan przypadkiem nie jest Żydem!?
- No, tak! Matka - Rosjanka, ojciec - Rosjanin, a ja mia┼ébym by─ç ┼╗ydem!? - rzuci┼é obra┼╝ony Stirlic i pomy┼Ťla┼é: 'Czy ja przypadkiem nic nie paln─ů┼éem?'...

Idzie paker ze swoja...

Idzie paker ze swoja dziewczyna przez miasto... Nagle wyje*l jej w morde... Ta przerazona krzyczy:

Misiu ale za co???

Wyjebalem to wyjebalem na ch** drazysz temat!

Idzie kobieta przez pustyni─Ö....

Idzie kobieta przez pustyni─Ö. Upa┼é jak cholera. Nagle - widzi, jak jaki┼Ť facet pe┼éznie przez piasek. Podchodzi do niego, a ten, prawie ju┼╝ umieraj─ůc:
- Wody....
Kobiecie ┼╝al si─Ö zrobi┼éo tych ostatnich kropli, kt├│re jeszcze mia┼éa. Posz┼éa dalej. Za jaki┼Ť czas jednak ruszy┼éo j─ů sumienie i postanowi┼éa wr├│ci─ç. Facet jednak by┼é ju┼╝ martwy...
Wypijmy za to, żeby kobiety dawały, kiedy prosimy, a nie żeby chciały dać, gdy nie ma komu!