Dzisiaj do pokoju zawo艂ala...

Dzisiaj do pokoju zawo艂ala mnie moja sze艣cioletnia siostra, by pokaza膰 mi nowe opakowanie po lekarstwie, jakie nabyla do swojej zabawkowej apteki. Bylo to opakowanie po prezerwatywach. Wybaluszylam oczy i spytalam skad to ma. Odpowiedziala, ze wyjela z kosza. I, ze w srodku byly takie woreczki, chyba ze slina, ale je wyrzucila. YAFUD

艢PI膭CA KR脫LEWNA...

艢PI膭CA KR脫LEWNA

Le偶ymy sobie z moim Kochanie i snujemy filozoficzne wywody na r贸偶ne tematy. W pewnym momencie temat przeszed艂 na bardzo powa偶ny, ot贸偶 zainteresowa艂a nas posta膰 艢pi膮cej Kr贸lewny. Zainspirowany czym艣, co dzie艅 wcze艣niej us艂ysza艂em, rzuci艂em pewn膮 teori臋 do dyskusji:
[J] - Taka 艣pi膮ca kr贸lewna to musia艂a by膰 mocno zu偶yta.
[K] - Niby czemu?!
[J] - No wyobra藕 sobie, 偶e jeste艣 rycerzem, kt贸ry jecha艂 b贸g wie ile, w tym czasie nie mia艂 kobiety i w ko艅cu wchodzi do wie偶y a tam 艣pi膮ca laska, na 艂贸偶ku, gotowa i 偶adnej opozycji... My艣lisz, 偶eby j膮 najpierw poca艂owa艂? Przecie偶 mog艂o by膰 wielu co sobie u偶y艂o i odjecha艂o...
[K] - No i my艣lisz 偶e nikt nie chcia艂 jej obudzi膰?
[J] - A po choler臋... 呕eby im marudzi艂a?

Przychodzi facet z c贸rk膮...

Przychodzi facet z c贸rk膮 do sklepu i pyta:
- Dzie艅 dobry, czy s膮 gacie na Wacie?
Ekspedientka odpowiada:
- Nie, nie ma...
Na to klient m贸wi do c贸rki:
- To cho膰 Wacia, idziemy...

Moja dziewczyna ma cudownego...

Moja dziewczyna ma cudownego psiaka, szczeniaka 7 tygodni. Bardzo lubi wszystko gry藕膰. W nocy po ostrej zabawie, nie zwa偶aj膮c na psa, od艂o偶y艂em zu偶yt膮 prezerwatyw臋 na pod艂og臋. Po chwili da艂o si臋 us艂ysze膰 tylko mlaskaj膮ce odg艂osy konsumowania jakiego艣 przedmiotu. Tak, szczeniak zjad艂 prezerwatyw臋. Godzina 2 w nocy a ja latam po mie艣cie w poszukiwaniu weterynarza. Strach w oczach mojej dziewczyny i mina lekarza na informacje co psiak zjad艂 - bezcenna. YAFUD

Ch艂opak z kt贸rym chodz臋...

Ch艂opak z kt贸rym chodz臋 do klasy podwozi艂 mnie par臋 razy na egzaminy maturalne. Przez ca艂e 4 lata technikum byli艣my dobrymi znajomymi bo on jako jeden z nielicznych nie pr贸bowa艂 mnie ca艂y czas podrywa膰. Gdy wracali艣my z ostatniego egzaminu zacz膮艂 si臋 dziwnie zachowywa膰. Niby 偶artowa艂 tak jak zawsze ale zacz膮艂 cz臋艣ciej ni偶 zwykle zerka膰 na m贸j dekolt i kolana. W ko艅cu po艂o偶y艂 r臋k臋 na mojej nodze, zjecha艂 na pobocze i stwierdzi艂, 偶e teraz mog臋 zap艂aci膰 za jazdy z nim. Zupe艂nie si臋 tego nie spodziewa艂am i nie by艂am w stanie wykrztusi膰 ani s艂owa. On wykorzysta艂 sytuacj臋 i wsun膮艂 r臋k臋 pod moj膮 sp贸dniczk臋. Ockn臋艂am si臋 dopiero gdy dotkn膮艂 "tego" miejsca. Wysiad艂am z samochodu i powiedzia艂am, 偶e nie mog臋 bo mam ch艂opaka. On odpowiedzia艂 tylko: "To zapie***laj dalej na nogach..." i odjecha艂. Do domu zosta艂o mi 10km, bez zasi臋gu i 偶adnych autobus贸w ale za to ze 艂zami w oczach i rozmazanym makija偶em. YAFUD

Podczas pobytu w Irlandii...

Podczas pobytu w Irlandii wiele s艂ysza艂am od mojej kuzynki mieszkaj膮cej tam na sta艂e, 偶e w Irlandii urzek艂 J膮 spok贸j i opanowanie, kt贸rym s膮 obdarzeni Irlandczycy. Mia艂am okazj臋 si臋 o tym przekona膰 b臋d膮c w restauracji. By艂am 艣wiadkiem niesamowitej sytuacji.Na przeciwko mnie siedzia艂 starszy Pan (Irlandczyk) i czyta艂 gazet臋. Na stolikach pali艂y si臋 nastrojowo 艣wieczki. Tak bardzo by艂 zaczytany w swojej prasie, 偶e nie zauwa偶y艂 jak zapali艂a mu si臋 gazeta. Pali艂a mu si臋 ca艂a od g贸ry, a On spokojnie czyta艂 tekst poni偶ej. Dopiero kiedy ja podj臋艂am interwencj臋 i zacz臋艂am krzycze膰, 艂askawie opterzepa艂 zw臋glone p贸艂 gazety i zacz膮艂 czyta膰 dalej. Wtedy nie wytrzyma艂am i zacz臋艂am si臋 tak g艂o艣no 艣mia膰, 偶e pop艂aka艂am si臋 ze 艣miechu. Oczywi艣cie znajomy mojej kuzynki (defakto Irlandyczk) powiedzia艂 Jej, 偶eby nie kupowa艂a mi ju偶 wi臋cej drink贸w, bo jestem pijana. To rozbawi艂o mnie jeszcze bardziej. YAFUD

呕YRAFY WCHODZ膭 DO SZAFY...

呕YRAFY WCHODZ膭 DO SZAFY

Stoimy sobie z Pushkinem "na bramce" w Venie i robimy "sito" pytaj膮c o has艂o. Nie艣wiadomych wysy艂amy wrednie z powrotem po schodach m贸wi膮c, 偶e jest napisane na kartce przy wej艣ciu.
Przysz艂y dwie osoby. Nie zna艂y has艂a. Zosta艂y wys艂ane na g贸r臋 z informacj膮 o kartce. Wracaj膮 i dumne z siebie informuj膮:
- ZATRUDNIMY KUCHARZA

SERWIS...

SERWIS

Info dla niewtajemniczonych: ma艂偶onek m贸j prowadzi serwis komputerowy dla pewnej korporacji, co wi膮偶e si臋 niekiedy z podr贸偶ami po ca艂ej Polsce (je艣li problemu nie da si臋 rozwi膮za膰 zdalnie), kt贸rych 艣lubny stara si臋 unika膰 jak ognia.
Historia w艂a艣ciwa:
Nadesz艂a przesy艂ka z centrali, zawieraj膮ca dwa kompy stacjonarne. Zadanie 鈥 postawi膰 na nich system ukwiecony wymaganym, dodatkowym oprogramowaniem 鈥 czyli norma.
Ma艂偶owin uczyni艂 sw膮 powinno艣膰, po czym jak zwykle zacz膮艂 marudzi膰, 偶e teraz musi dyma膰 do stolycy, 偶eby te kompy podpi膮膰 w jednym z biur. Postanowi艂 zadzwoni膰 do sekretarki i delikatnie wybada膰, czy pani sama by sobie nie podpi臋艂a sprz臋tu 鈥 w ko艅cu to 偶adna filozofia, a dla m臋偶a spore zaoszcz臋dzenie czasu, w kt贸rym mo偶e zdalnie pomaga膰 innym. Na ca艂e szcz臋艣cie dziewczyna okaza艂a si臋 bardzo mi艂a i zgodzi艂a si臋 na to, 偶eby m膮偶 przes艂a艂 jej kompy kurierem na sw贸j koszt, a ona ju偶 sobie powtyka kabelki gdzie trzeba.
Komputery zosta艂y wys艂ane.
Na drugi dzie艅 dzwoni owa panna i przera偶ona m贸wi:
- Panie Marku, w tych komputerach nie ma nap臋du cd/dvd!
M膮偶 w szoku 鈥 przecie偶 stawia艂 system z p艂ytek, no to co si臋 mog艂o sta膰? W transporcie nap臋dy ukradli? Bez sensu. Pyta wi臋c dziewczyn臋, na jakiej podstawie stwierdzi艂a brak nap臋du?
- No wie pan, jest przycisk i ja go wciskam, no i wyje偶d偶a tacka ale taka g艂adka, metalowa i tam nie da si臋 w艂o偶y膰 p艂yty...
M膮偶 ju偶 ca艂kiem zg艂upia艂. Przecie偶 to niemo偶liwe. Nagle w s艂uchawce s艂yszy jakie艣 zamieszanie, m臋skie g艂osy i po chwili odzywa si臋 skruszona sekretarka:
- Panie Marku przepraszam, bo ja to taka g艂upia jestem...
Okaza艂o si臋, 偶e dziewcz臋 postawi艂o sobie skrzynki na biurku do g贸ry nogami...

- Mam dla pana z艂膮 wiadomo艣膰...

- Mam dla pana z艂膮 wiadomo艣膰 鈥 m贸wi ordynator oddz. Kardiochirurgicznego Pa艅stwowego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Pu艂tusku do 鈥瀋ieniutko鈥 wygl膮daj膮cego pacjenta 鈥 Mimo wykonanej operacji zosta艂o panu najwy偶ej sze艣膰 miesi臋cy 偶ycia.
Pacjent przykry艂 twarz d艂o艅mi i przez d艂ug膮 chwil臋 pozostawa艂 w tej pozycji. Potem si臋gn膮艂 do kieszeni pid偶amy i wyj膮艂 ma艂y kalkulator. Co艣 tam zacz膮艂 liczy膰 i odezwa艂 si臋 s艂abym g艂osem.
- Wie pan co, panie doktorze? Ja te偶 mam dla pana niezbyt dobr膮 wiadomo艣膰. Prowadz臋 ma艂膮 firm臋 budowlan膮 i przez ostatnie lata zebra艂o mi si臋 sporo zaleg艂o艣ci wobec ZUS-u i teraz tak licz臋, 偶e przez te p贸艂 roku, za 偶adne skarby nie uda mi si臋 zarobi膰 tyle, aby te d艂ugi uregulowa膰, wi臋c pa艅ski szpital nie dostanie z NFZ ani grosza za moj膮 operacj臋.
Teraz ordynator schowa艂 twarz w d艂oniach. Po chwili wzi膮艂 d艂ugopis si臋gn膮艂 po kart臋 szpitaln膮 pacjenta i odrzek艂:
- No dobra. W takim razie piszemy, 偶e zosta艂o panu dwa lata 偶ycia.

SYLWESTER SI臉 ZBLI呕A艁......

SYLWESTER SI臉 ZBLI呕A艁...

W pracy paczk臋 robi臋. Zapakowa艂am toner dla klienta, wzi臋艂am herbatk臋, paczk臋, podchodz臋 do szefa Marcina i pytam:
- Masz kielicha?
Marcin bez s艂owa odwraca si臋 do szafki, wyjmuje rum, dolewa mi do herbaty.
[Ja] - Yyy... No, dzi臋ki, ale mi chodzi艂o o nalepki z kieliszkiem na paczki, 偶eby nie rzucali na poczcie...