#it
emu
psy
syn

Dzisiaj moja pi─Öciolatka...

Dzisiaj moja pi─Öciolatka wr├│ci┼éa z letniego obozu z p┼éaczem, bo jej koledzy i wychowawcy ┼Ťmiali si─Ö z niej, bo nie umia┼éa poprawnie zidentyfikowa─ç kolor├│w w trakcie zabawy. Wtedy m├│j m─ů┼╝ si─Ö przyzna┼é, ┼╝e specjalnie ┼║le j─ů nauczy┼é nazw kolor├│w my┼Ťl─ůc, ┼╝e to b─Ödzie zabawne. YAFUD

KULTURALNE PRZYWITANIE...

KULTURALNE PRZYWITANIE

Jedna z naszych starszych kole┼╝anek zosta┼éa przez nas nakr─Öcona, co by se towara na parkiecie wyrwa┼éa. Sami go wybrali┼Ťmy i za chwil─Ö densowali dzielnie. Wyszli┼Ťmy z sali, na zewn─ůtrz, do naszego stolika.
Kole┼╝anka po chwili wr├│ci┼éa ze swoj─ů "zdobycz─ů". Kole┼Ť tak na oko ze 20 lat, ca┼ékiem nawet pocieszny, ale znalaz┼é si─Ö w z┼éym miejscu, o z┼éym czasie.
- To zapoznaj si─Ö. To moi przyjaciele.
Kolo kiwn─ů┼é g┼éow─ů i m├│wi:
- Cze┼Ť─ç Wam. Kubu┼Ť jestem.
Wyci─ůgn─Öli┼Ťmy do niego ruki:
- Cze┼Ť─ç Kubu┼Ť. A my jeste┼Ťmy Hefalumpy...

Go┼Ťciu po zakrapianym...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W┼Ťciek┼éy m─ů┼╝ wpada do...

W┼Ťciek┼éy m─ů┼╝ wpada do domu i m├│wi do ┼╝ony:
- Wiesz co, ten facet spod pi─ůtki spa┼é ju┼╝ z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, opr├│cz jednej.
┼╗ona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi by─ç ta Kowalska spod tr├│jki...

Pewnego ranka małżeństwo...

Pewnego ranka ma┼é┼╝e┼ästwo je ┼Ťniadanie. Nagle dzwoni dzwonek. M─ů┼╝ m├│wi do ma┼é┼╝onki:
- Zobacz, mo┼╝e to listonosz.
- Nie... Listonosz zadzwoniłby dwa razy.

- Ci─ůgle obiecujesz mi...

- Ci─ůgle obiecujesz mi prezenty - m├│wi ona - ale jeszcze nigdy niczego mi nie kupi┼ée┼Ť.
- Poprawie si─Ö kochanie...Ju┼╝ nigdy niczego nie b─Öd─Ö ci obiecywa.

W─Ödkarz postanowil wybrac...

W─Ödkarz postanowil wybrac si─Ö na ryby wczesnie rano. Wychodzi z ┼é├│┼╝ka (┼╝ona jesszcze ┼Ťpi) i wyje┼╝d┼╝a samochodem.
Na dworzy bylo szaro, brzydko i padal deszcz. W─Ödkarz postanowil obejrzec w telewizorze prognoze pogody i tak zrobil...
W prognozie pogody zapowiadali brzydk─ů ca┼éodniow─ů pogod─Ö. Postanowi┼é nie jecha─ç na ryby. Wszedl do sypialni, rozebra┼é si─Ö i z powrotem do ┼é├│┼╝ka. ┼╗ona obudzila si─Ö i z zamkni─Ötymi oczami spytala:
-To ty kochanie?
-Tak.
-Jak jest na dworzu?
-Brzydka pogoda i strasznie deszcz pada.
-No...taka brzydka pogoda...A ten kretyn na rybach...

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si─Ö, na piwie by opi─ç narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si─Ö ciesz─ů i ┼Ťwi─Ötuj─ů tylko ┼Ťwie┼╝o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodził ci się syn, to przecież wspaniale - mówi jeden z kolegów.
- No wiem, ale jeszcze musz─Ö o tym ┼╝onie powiedzie─ç.

W poczekalni siedziała...

W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekala na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy.
- Dziecko jest karmione piersi─ů czy z butelki? - spyta┼é lekarz.
- Piersi─ů - odpowiedzia┼éa kobieta.
- W takim razie prosz─Ö si─Ö rozebra─ç od pasa w g├│r─Ö. Kobieta rozebra┼éa si─Ö i doktor zacz─ů┼é uciska─ç
jej piersi. Przez chwil─Ö je ugniata┼é, masowa┼é kolistymi ruchami d┼éoni, kilka razy uszczypn─ůl sutki. Gdy sko┼äczy┼é szczeg├│┼éowe badanie, kaza┼é kobiecie si─Ö ubra─ç i powiedzia┼é:
- Nic dziwnego ┼╝e dziecko ma niedowag─Ö. Pani nie ma mleka!
- Wiem - odpowiedzia┼éa - jestem jego babci─ů, ale ciesz─Ö si─Ö ┼╝e przysz┼éam.

M─ů┼╝ i ┼╝ona strasznie...

M─ů┼╝ i ┼╝ona strasznie si─Ö pok┼é├│cili i nie odzywaj─ů si─Ö do siebie. Wieczorem m─ů┼╝ pisze karteczk─Ö:
- Obud┼║ mnie o 7.00.
Nast─Öpnego dnia m─ů┼╝ budzi si─Ö o 10.00 i widzi karteczk─Ö:
- Wstawaj ju┼╝ 7.00.