#it
emu
psy
syn

Dzisiaj podczas gdy w...

Dzisiaj podczas gdy w zamy┼Ťleniu mechanicznie my┼éam naczynia m├│j m─ů┼╝ postanowi┼é mi wr─Öczy─ç rocznicowy prezent niespodziank─Ö. Podszed┼é na palcach i po┼éaskota┼é mnie w bok. Tak si─Ö przestraszy┼éam, ┼╝e odskoczy┼éam gwa┼étownie zdzielaj─ůc go po g┼éowie ci─Ö┼╝k─ů patelni─ů, kt├│r─ů akurat my┼éam. Wszystkie najlepszego z okazji rocznicy kochanie. YAFUD

Komentarze

DUpa draKA

Wczesnym rankiem Kowalski,...

Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony ┼╝eglarz, wybra┼é si─Ö na ┼╝agle. Na dworze by┼éo strasznie zimno, ale nie wia┼éo. Kowalski przeszed┼é kawa┼éek w stron─Ö jeziora i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e taki dzie┼ä lepiej sp─Ödzi─ç w ┼é├│┼╝ku. Wr├│ci┼é wi─Öc do domu, rozebra┼é si─Ö i po┼éo┼╝y┼é obok ┼╝ony. Kowalska zaspanym g┼éosem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza┼é Kowalski, przytulaj─ůc si─Ö do ma┼é┼╝onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, że i psa by nie wygonił...
- No widzisz, a ten idiota zn├│w na tej swojej ┼╝agl├│wce...

M─ů┼╝ do swojej ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do swojej ┼╝ony:
- Kochanie mam dzisiaj spotkanie służbowe i wrócę trochę później.
- Znam te twoje spotkania, wr├│cisz rano kompletnie pijany i bez pieni─Ödzy!
- No wiesz kochanie, jak mo┼╝esz tak my┼Ťle─ç?!
Godzina 5 rano, pijany m─ů┼╝ stoi pod drzwiami i m├│wi:
- No i wykrakała cholera!!

- Robiłam dzisiaj zakupy...

- Robi┼éam dzisiaj zakupy i zabrak┼éo mi pieni─Ödzy - m├│wi ┼╝ona do m─Ö┼╝a. Wst─ůpi┼éam wi─Öc do Twojego biura. W Twoim pokoju nie by┼éo nikogo, wzi─Ö┼éam Ci z marynarki trzysta z┼éotych. Nie gniewasz si─Ö?
- Ale┼╝ sk─ůd kochanie. Tym bardziej, ┼╝e dzisiaj poszed┼éem do pracy w swetrze.

Ch┼éop z bab─ů zwo┼╝─ů siano. ...

Ch┼éop z bab─ů zwo┼╝─ů siano.
Nagle rozpętała się straszna burza.
Chłop mówi do baby:
- Wiesz co stara, taka burza, może my już do domu nie dojedziemy, bo nas piorun zabije po drodze. Wyznajmy sobie ile razy kto kogo zdradził.
Baba się zgodziła.
Zaczęła opowiadać, jak to zdradziła chłopa dwa razy, raz z Józkiem i raz z Mietkiem.
Opowiedziała o szczegółach, dziadek wysłuchał.
Na koniec baba m├│wi:
- No stary, teraz twoja kolej.
- Wiesz co stara, chyba si─Ö przeja┼Ťnia.

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si─Ö, na piwie by opi─ç narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si─Ö ciesz─ů i ┼Ťwi─Ötuj─ů tylko ┼Ťwie┼╝o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodził ci się syn, to przecież wspaniale - mówi jeden z kolegów.
- No wiem, ale jeszcze musz─Ö o tym ┼╝onie powiedzie─ç.

ZAGADKI MŁODOŚCI...

ZAGADKI MŁODOŚCI

Potomstwo bardzo pomaga─ç mi dzisiaj chcia┼éo. W zwi─ůzku z tym, ┼╝eby ducha nie gasi─ç, pozwoli┼éam im wyci─ůga─ç pranie z pralki, myj─ůc w tym czasie pod┼éog─Ö w pobli┼╝u ┼éazienki. No to wywlekaj─ů, prowadz─ůc przy tym wielce interesuj─ůce dyskusje. M┼éodszemu trafi┼é si─Ö, za przeproszeniem, stanik.
- A co to? - pyta zaintrygowane, niewinne (jeszcze) dzieci─Ö.
- Stanik - rzuca zorientowany starszy.
- A po co? - pytanie jest dobre. S┼éucham uwa┼╝nie wyja┼Ťnie┼ä.
- To panie i du┼╝e dziewczyny nosz─ů. Podobno ┼╝eby podtrzyma─ç biust. (tu chwila namys┼éu). Chocia┼╝ w przypadku mamy, to nie wiem, co ona niby tym podtrzymuje?

Kobieta na porod├│wce....

Kobieta na porodówce. Krzyk jej niesamowity. Łapie męża za rękę.
- Wyci─ůgnijcie to ze mnie Dajcie mi jakie┼Ť leki - spogl─ůda na m─Ö┼╝a. - TO TY MI TO ZROBI┼üE┼Ü TY TU POWINIENE┼Ü LE┼╗E─ć
- O ile dobrze pami─Ötam - odrzek┼é spokojnie m─ů┼╝ - chcia┼éem ci go wsadzi─ç w dup─Ö, ale powiedzia┼éa┼Ť, ┼╝e to b─Ödzie zbyt bolesn

Chłopak proszony przez...

Ch┼éopak proszony przez dziewczyn─Ö by si─Ö z ni─ů o┼╝eni┼é zgadza si─Ö pod jednym warunkiem.
- Wezm─Ö z tob─ů ┼Ťlub ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Przez całe nasze wspólne życie nie zajrzysz do szuflady w szafce przy łóżku.
Dziewczyna oczywi┼Ťcie si─Ö zgodzi┼éa.
Po 25 latach ma┼é┼╝e┼ästwa jednak nie wytrzyma┼éa i zajrza┼éa do szuflady. Zobaczy┼éa tam dwa jajka i 100 z┼éotych. Gdy tylko m─ů┼╝ wr├│ci┼é do domu, ┼╝ona pyta jej si─Ö co to ma znaczy─ç.
- Co to s─ů za jajka?
- No wiesz za każdym razem kiedy cię zdradziłem to wkładałem do szuflady jedno jajko.
Dziewczyna pomy┼Ťla┼éa sobie, ┼╝e dwa razy to nie tak ┼║le.
- A co to za pieni─ůdze?
- No za każdym razem gdy szuflada była już pełna jajek to szedłem na bazar i je sprzedawałem.

DIALOGI W ZKM...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.