#it
emu
psy
syn

Dzwoni telefon w biurze...

Dzwoni telefon w biurze podr├│┼╝y:
- Organizujecie pobyty w Egipcie?
- Oczywi┼Ťcie, prosz─Ö pana. A jaki o┼Ťrodek pana interesuje?
- A jakie s─ů?
- Taba, Hurgada, Nuwejba...
- Stop! Nuwejba, to mi pasuje!
- Kiedy chce pan jecha─ç?
- A nie, nie, ja tylko rozwi─ůzuj─Ö krzy┼╝├│wk─Ö...

W 2014 roku id┼║ do przodu...

W 2014 roku id┼║ do przodu krok po kroku.
Niech Ci─Ö nadmiar kasy m─Öczy,
niechaj fiskus Ci─Ö nie dr─Öczy.
Niech rodzina ┼╝yje w kupie,
resztę miej głęboko w...

Wczoraj napisałam koledze: ...

Wczoraj napisałam koledze:
-Siema, co chcia┼éby┼Ť na urodziny??
On na to:
-Płytę Justina Biebera.
-My┼Ťla┼éam, ze go nie lubisz.
-Nie lubi─Ö.
-To po kiego ci jego płyta?
-Bo nigdy w życiu nie widziałem takiego chłamu xD.

Ch┼éopak ca┼éuje z wielk─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Leci w samolocie w jednym...

Leci w samolocie w jednym rz─Ödzie: 2 Arab├│w (od strony okna) i ┼╗yd (od przej┼Ťcia). ┼╗yd w jarmu┼éce, pejsy - wyluzowany kompletnie - rozpi─ů┼é ko┼énierzyk, zdj─ů┼é buty. Arabowie patrz─ů na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i m├│wi:
- Id─Ö po Col─Ö.
┼╗yd na to:
- Ale┼╝ nie, ja p├│jd─Ö, po co si─Ö przeciska─ç.
I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
- Id─Ö po Col─Ö.
┼╗yd jak poprzednio:
- Ja p├│jd─Ö.
I poszed┼é. Drugi Arab naplu┼é mu do drugiego buta. ┼╗yd wraca, daje Cole Arabowi. Po godzinie samolot l─ůduje, ┼╗yd zbiera si─Ö zapina ko┼énierzyk, za┼éo┼╝y┼é jednego buta, skrzywi┼é si─Ö i m├│wi:
- Znowu ta straszna nienawi┼Ť─ç mi─Ödzy naszymi narodami - to plucie do but├│w, to szczanie do Coli...

Nie kry┬ştykuj mas┬şturbac┬şji!...

Nie kry┬ştykuj mas┬şturbac┬şji! To seks z kim┼Ť, ko┬şgo si─Ö kocha!

Woody Allen

Kawały, Dowcipy

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i m├│wi:
- Czy s─ů fafkulce?
Sprzedawczyni dziwnie patrzy na faceta i m├│wi:
- Nie. Dzisiaj nie mamy fafkulc├│w.
Nast─Öpnego dnia facet zn├│w przychodzi:
- Dzie┼ä dobry. S─ů ju┼╝ mo┼╝e fafkulce?
Sprzedawczyni na to:
- Nie, nie ma.
Facet codziennie przychodzi do tego sklepu i wci─ů┼╝ pyta o fafkulce. Pewnego dnia zn├│w przychodzi.
- Dzie┼ä dobry. S─ů fafkulce?
Sprzedawczyni rozzłoszczona:
- Witam. Nie, nie ma fafkulc├│w i nie b─Ödzie, bo nawet nie wiem co to jest!
A facet na to:
- Trudno. To poprosze fa w dezodorancie....

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

TROCH─ś TO SZALONE... ALE JAKIE FAJNE...

Pamiętacie baseny wypełnione plastikowymi piłeczkami z dzieciństwa? A może by tak wypełnić nimi dom? Raj dla każdego dziecka!