Facet mia艂 mie膰 kontrol臋...

Facet mia艂 mie膰 kontrol臋 skarbow膮, a jak ka偶dy troch臋 kr臋ci艂 przy zeznaniach. Nie wiedzia艂 jak si臋 ubra膰 na ta okazje, poszed艂 wiec po rad臋 do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namys艂u kaza艂 mu si臋 ubra膰 jak ostatni kloszard, 偶eby inspektor wiedzia艂, 偶e faktycznie ma do czynienia z n臋dzarzem. Facet nie uwierzy艂 za bardzo i poszed艂 jeszcze do znajomego adwokata. Ten kaza艂 mu si臋 ubra膰 jak najlepiej, 偶eby inspektor traktowa艂 go powa偶nie. Strapiony, z m臋tlikiem w g艂owie poszed艂 po rad臋 do rabina. Ten wys艂ucha艂 go spokojnie i m贸wi: - Tak jak m贸wisz, przypomina mi si臋 pewna historia kobiety, kt贸ra nie wiedzia艂a jak si臋 ubra膰 na noc po艣lubn膮. Matka kaza艂a jej w艂o偶y膰 d艂ug膮, grub膮 koszul臋 nocna, a kole偶anka super seksowny komplecik... - A co to ma wsp贸lnego ze mn膮?! - pyta si臋 facet. - Niewa偶ne jak si臋 ubierzesz. I tak ci臋 wyruchaj膮.

Wracam do domu i nic...

Wracam do domu i nic nie dzia艂a, telewizor, lod贸wka, nawet 艣wiat艂o - wszystko spalone. Troch臋 czasu zaj臋艂o wyja艣nienie o co chodzi. Jak si臋 okaza艂o u s膮siad贸w tak samo, tez wszystko spalone, a 偶adnej burzy nie by艂o. Ot贸偶 pan elektryk grzebi膮c co艣 przy elektryce, podpi膮艂 pol osiedla pod 380V zamiast 220V. YAFUD

Dzwoni telefon. Odbieram....

Dzwoni telefon. Odbieram.

- Dzie艅 dobry, nazywam si臋 XYZ, reprezentuj臋 szko艂臋 j臋zyka cipu-lipu, chcia艂am panu zaproponowa膰...
- To pomy艂ka.
- Ale ja chc臋 zaproponowa膰...
- To pomy艂ka. Tu w og贸le nie ma telefonu.
- Ale.. No, przecie偶 z panem rozmawiam?
- Prosz臋 pani, w wannie siedz臋 i prysznic zadzwoni艂.

S艂ysz臋, jak szcz臋ka opada i uderza o pod艂og臋.

- A... to przepraszam.

Roz艂膮czy艂a si臋.

"M贸j stary to fanatyk...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

MAGICZNE PUDE艁KO...

MAGICZNE PUDE艁KO

Dziadek Bolek (kt贸ry ju偶 tu go艣ci艂) postanowi艂 po raz pierwszy w 偶yciu skorzysta膰 z technologii telefonii cyfrowej, jako 偶e z Wies艂awem - synem swoim a rodzonym bratem te艣cia mego w og贸le telefonu nie posiadaj膮. Chodzi艂o o to, by kuzynk臋 do siebie zaprosi膰 na imprezk臋 d艂ugo艂ikendowomajow膮.
- E藕 no mnie numer do Gieni wystukaj na tym pude艂ku swoim. Jak si臋 z tego czego艣 gada? Ma艂e toto... I nie wiem, czy s艂ysza艂 b臋d臋 (polej no Wiesiu), bo g艂uchy cz艂ek nieco...
- To mo偶e dziadku ja wezm臋 tak na g艂o艣nom贸wi膮cy, coby lepiej s艂ycha膰 by艂o?
- To we藕. (pola艂e艣 Wiesiu?)
Numer wystukany, stakan opr贸偶niony, 艣mia艂o艣膰 jest - dziadek Bolek uderza:
- Dzie艅 dobry!
- S艂ucham?
- Czy ja mog臋 z Gieni膮 rozmawia膰?!
- Przy telefonie.
- Dzie艅 dobry!! Ale czy z Gieni膮 mog臋 rozmawia膰?! Bolek m贸wi!!!
- Przy telefonie!!
- Gienia?!
- Tak!!!
- Gieeenia! Od razu Ci臋 pozna艂em!!!

POT臉GA...

POT臉GA

Jak drzwi od szafek w kuchni s膮 otwarte, to ja si臋 o nie nie zahaczam. M艂ody tak. M贸wi臋:
- Zamknij te drzwiczki, bo si臋 uderzysz.
M艂odemu r膮k z kieszeni nie chcia艂o si臋 wyjmowa膰, wi臋c g艂ow膮 pukn膮艂 drzwiczki. Trzasn臋艂y i si臋 zamkn臋艂y. Na moje [:>] powiedzia艂:
- No co? To zrobi艂a pot臋ga mojego umys艂u.

Przypomnia艂a mi si臋 pewna...

Przypomnia艂a mi si臋 pewna historia z kursu nauki jazdy.

Jaki艣 d艂u偶szy czas temu zdawa艂em prawko w szkole jazdy, w kt贸rej szkoli艂 m贸j wychowawca z liceum. Belfer wychowania fizycznego, facet niepozorny, chudziutki, troszk臋 siwawy og贸lnie w porz膮dku go艣膰.

Pewnego razu na kt贸rej艣 tam z kolei je藕dzie zaprosi艂 mnie do auta, to ja wsiad艂em ustawi艂em sobie fotel, lusterka, zapi膮艂em pas i czekam a偶 go艣ciu wsi膮dzie. Pan [B]elfer wsiad艂, zajara艂 sobie papieroska, odkr臋ci艂 szybk臋 (by艂o jako艣 por膮 letni膮) i da艂 mi kluczyki.

Wsadzam te kluczyki do stacyjki, sprz臋g艂o, odpalam auto a ten do mnie z zapytaniem:
[B]: -S艂uchaj, co to za czerwona kontrolka na desce rozdzielczej?
-Za choler臋 nie wiedzia艂em, zbarania艂em. My艣la艂em i nie mog艂em sobie przypomnie膰.
[Ja]: - Nie wiem, na prawd臋 nie wiem...
[B]: - A widzisz. Z autem jest jak z kobiet膮. Jak czerwone, to r臋czny!
Do dzi艣 dnia nie mog臋 zapomnie膰 do czego ta kontrolka s艂u偶y. I dobrze, dobry nauczyciel

Jestem studentem. Wynajmuj臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jad臋 tramwajem - stoj臋...

Jad臋 tramwajem - stoj臋 bo wszystkie miejsc siedz膮ce zaj臋te przez emeryt贸w i rencist贸w. Do tramwaju wchodzi dw贸ch kolesi gdzie艣 po 17 lat i jeden z nich bezczelnie g艂o艣no m贸wi do kolegi "szkoda, 偶e nie wymy艣l膮 takiego proszku, 偶e si臋 posypie i tych wszystkich staruch贸w by wypie...li艂o w kosmos", na to jedna babcia si臋 odwraca i m贸wi "niech si臋 pan nie martwi jak pan b臋dzie w naszym wieku to ju偶 na pewno wymy艣l膮 taki proszek". Mina go艣cia bezcenna. A ta babcia to dla mnie guru ci臋tej riposty. YAFUD

Do tej pory uwa偶a艂am...

Do tej pory uwa偶a艂am moich rodzic贸w za idealne ma艂偶e艅stwo. Dzisiaj przypadkowo us艂ysza艂am ich k艂贸tni臋 o to, kt贸re z nich jest wierniejsze. Okazuje si臋, 偶e m贸j ojciec zosta艂 ju偶 dwa razy przy艂apany na zdradzie - i mimo wszystko to on jest tym wierniejszym. YAFUD