g贸ral do japo艅czyka : ...

g贸ral do japo艅czyka :
-poka偶 mi swoje sztuki walki-zkurzu艂o si臋, zatrz臋s艂o g贸ral podnosi si臋 z ziemi i pyta
-co to by艂o?
-KA-RA-TE-m贸wi japo艅czyk
na to g贸ral
-pokarz co艣 jeszcze-zakurzy艂o si臋 i zatrz臋s艂o g贸ral wstaje i si臋 pyta
-a to co by艂o?
-D呕U-D呕I-TSU
-no to ja ci pokarze -m贸wi g贸ral do japo艅czyka b贸dzi si臋 po tydodniu w szpitalu ,nad nim g贸ral pyta si臋 wi臋c g贸rala
-co to by艂o- a g贸ral na to
-CIU-PA-GA

Idzie g贸ral do ubikacji...

Idzie g贸ral do ubikacji w g贸rach i pyta:
- Je tam kto?
S艂yszy odpowiedz turysty:
- Tu si臋 nie je, tu si臋 sra.

Siedzi g贸ral na kamieniu...

Siedzi g贸ral na kamieniu i my艣li. Podchodzi turysta i pyta:
- Co tak my艣licie?
- Waham si臋.
- Czemu si臋 wahacie?
- Wczoraj z 偶on膮 byli艣my na weselu. Mnie pobili, a 偶on臋 zgwa艂cili.
- No i?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. 呕ona idzie, a ja si臋 waham.

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰...

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰 do schroniska przed noc膮, wi臋c postanawia zatrzyma膰 si臋 u bacy.
Baca si臋 zgodzi艂.
Wieczorem zebra艂o mu si臋 na mi艂o艣膰.
Wzi膮艂 litr bimbru i dobiera si臋 do turystki.
Ta uprzedza, 偶e ma okres, ale bacy to nie przeszkadza.
Rano baca budzi si臋, niewiele pami臋ta, patrzy po艣ciel zakrwawiona, turystki nie ma, wi臋c szuka.
Nie znajduj膮c jej nigdzie, siada i m贸wi do siebie:
- Jo jom chyba zabi艂!
Ale pobieg艂 jeszcze do 艂azienki, patrzy w lustro i m贸wi:
- Jo jom chyba ze偶ar艂.

Pi臋kna turystka jedzie...

Pi臋kna turystka jedzie przez g贸ry swoim Mercedesem. Nagle co艣 zazgrzyta艂o i auto si臋 zepsu艂o. Naprawili je dwaj m艂odzi g贸rale. Turystka pyta:
- No to il臋 p艂ac臋?
- My to woleliby艣my w naturze.
- Dobra, tylko Wam takie gumki za艂o偶臋, 偶ebym w ci膮偶臋 nie zasz艂a...
Sprawy potoczy艂y si臋 dalej. Po tygodniu g贸rale spotykaj膮 si臋 w knajpie:
- Dzwoni艂a do Ciebie?
- Nie.
- A zale偶y Ci,偶eby w ci膮偶臋 nie zasz艂a?
- No w sumie nie.
- To mo偶e 艣ci膮gniemy te gumki?

Siedzi baca w zimie na...

Siedzi baca w zimie na zboczu i si臋 przygl膮da jak tury艣ci z Niemiec zje偶dzaj膮 na nartach. Nagle widzi jak jedn膮 babk臋 wyrzuci艂o na pag贸rku 偶e a偶 wpad艂a g艂ow膮 w zasp臋. Ino jej tylko ty艂ek wystaje. Baca d艂ugo nie namy艣laj膮c si臋 zaszed艂 od ty艂u i zaczyna dupczy膰. Nagle s艂yszy jak ta j臋czy:
- Ja gut, ja gut!
Baca na to:
- A sk膮d ja ci tera dziwko jag贸d wezm臋?!

Baca trzyma swoj膮 te艣ciow膮...

Baca trzyma swoj膮 te艣ciow膮 nad przepa艣ci膮 i tak rzece:
鈥 M贸j dziad zar膮ba艂 swoj膮 te艣ciow膮 ciupask膮, m贸j ojciec swoj膮 te艣ciowa powiesi艂, a jo cie kochom, to cie puscom wolno!

Baca po imprezie widzi...

Baca po imprezie widzi taxi i si臋 pyta:
- Ile zap艂ac臋 na ul. Kostek?
- 20z艂
- A da艂o by si臋 za 15?
- Nie
Nast臋pnego dnia baca przechodzi ko艂o taks贸wek i widzi, 偶e pierwszy to ten wredny wi臋c podchodzi od ty艂u i ka偶dego taks贸wkarza si臋 pyta:
- Ile na ul. Kostek?
- 20z艂.
- Dam panu 50 jak w drodze zrobi mi pan loda.
- Spadaj!
I tak przy ka偶dej taks贸wce.
W ko艅cu podchodzi do tego wrednego i m贸wi:
- Ile na ul. Kostek?
- 20
- Dam panu 50 je偶eli wjedzie pan powoli pod g贸rk臋 i pomacha swoim kolegom.

Turysta pyta bac臋:...

Turysta pyta bac臋:
- Baco, dlaczego wywiesili艣cie przed drzwiami tabliczk臋 "Uwaga pies", skoro macie ma艂ego pieska?
- Bo ju偶 trzy razy mi go zdeptali!

Turysta pyta Bac臋:...

Turysta pyta Bac臋:
- Baco, a gdzie wy te owce p臋dzicie?
- A b臋d臋 je hodowa艂.
- Ale baco, przecie偶 wy owczarni nie macie.
- No to b臋d臋 je w izbie trzyma艂.
- Baco, przecie偶 to straszny smr贸d
- No b臋d膮 si臋 musia艂y przyzwyczai膰.