psy
#it
fut
emu
syn
hit

- Grzesiu, ile ryb z艂owi艂e艣?...

- Grzesiu, ile ryb z艂owi艂e艣?
- Mniej ni偶 Wac艂aw...
- Ale on nic nie z艂owi艂!
- Ja te偶, a na dodatek 艂贸dk臋 mi zajebali!

Rozmawia dw贸jka dzieci...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W mi臋snym:...

W mi臋snym:
- Przed chwil膮 kupi艂em tutaj par贸wki. Wzi膮艂em gryza i wypad艂y mi dwa z臋by.
- Mo偶e za mocno Pan ugryz艂?
- To nie by艂y moje z臋by.

Siedz膮 dwa Yeti przy...

Siedz膮 dwa Yeti przy jaskini, pod艣piewuj膮 sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiaj膮 mnie ju偶 te stare 艣piewki - m贸wi. - Znudzi艂y mi si臋. Id藕 no na d贸艂, do miasta, wybadaj czego si臋 teraz s艂ucha.
M艂odszy schodzi z g贸r. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta hucz膮cym basem.
Sprzedawcy a偶 p艂yty wypad艂y z r膮k na pod艂og臋. Zblad艂, g臋b臋 rozdziawi艂, oczy wyba艂uszy艂 i wycelowa艂 paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - j膮ka艂 dr偶膮cym g艂osem. Prze艂kn膮艂 艣lin臋. - Ye... Ye...
Yeti machn膮艂 zrezygnowany 艂ap膮, odwr贸ci艂 si臋 i wyszed艂. Wr贸ci艂 w g贸ry.
- No i? - pyta starszy.
- Wci膮偶 Beatlesi...

- Halo, kochany. Mo偶esz...

- Halo, kochany. Mo偶esz teraz m贸wi膰?
- Tak.
- To s艂uchaj. A wi臋c tak...

JEDYNY W SWOIM RODZAJU...

Na wakacjach cz臋sto spotykamy r贸偶nych pseudoartyst贸w oferuj膮cych r贸偶ne, mniej lub bardziej tandetne pami膮tki. Jednak czasem, bardzo rzadko, mo偶na spotka膰 prawdziwy talent na ulicy. Taki talent z pewno艣ci膮 ma ten m臋偶czyzna. Przy pomocy swoich r膮k (oraz kilku zamoczonych w farbie kawa艂k贸w szmatki) tworzy prawdziwe dzie艂o sztuki. 艢wietne!

Pewien misjonarz zosta艂...

Pewien misjonarz zosta艂 wys艂any z misja do buszu. W buszu byli sami Murzyni. Przez rok misjonarz naucza艂 ich, opowiada艂 im o Bogu i nawraca艂. Murzyni ufali mu i traktowali jak swojego.
Jednak pewnego razu wydarzy艂o si臋 cos niesamowitego. Jedna z tamtejszych kobiet urodzi艂a dziecko. Dziecko by艂obia艂e jak 艣nieg. C贸偶, 艣liska sprawa...
Starosta murzy艅ski zosta艂 oddelegowany aby porozmawia膰 z misjonarzem. Poszed艂 wi臋c do niego i m贸wi:
- S艂uchaj, jeste艣 jak jeden z nas, traktujemy ci臋 jak brata, ale sp贸jrz, my wszyscy jeste艣my czarni, a tutaj w wiosce urodzi艂o si臋 bia艂e niemowle. Tylko ty mog艂e艣 to zrobi膰. A przecie偶 uczy艂e艣 nas ze zdrada to grzech 艣miertelny!
- Ale偶 ja nie mam z tym nic wsp贸lnego! W przyrodzie zdarzaj膮 si臋 takie wybryki. To genetyczny wybryk natury, 偶e czarne + czarne = bia艂e. Sp贸jrz na przyk艂ad na tamte owce. Widzisz? Wszystkie s膮 bia艂e z wyj膮tkiem jednej, kt贸ra jest czarna. Ta czarna owca, podobnie jak wasze bia艂e dziecko jest wybrykiem natury i tyle.
Starosta spojrza艂 na te czarna owce, co艣 sobie jakby przypominaj膮c.
Zaczerwieni艂 si臋 i wypali艂:
- Dobra stary, zawrzyjmy umow臋: ja zapomn臋 o sprawie z bia艂ym dzieckiem, ty nie powiesz nikomu o owcy.