#it
emu
psy
syn

- Halo, czy to firma...

- Halo, czy to firma "Święta na telefon"?
- Tak.
- Co mo┼╝na u was zam├│wi─ç?
- Mikołaja, Śnieżynkę, elfy, renifery, prezenty...
- To poproszę trzy Śnieżynki i dwa litry wódki.

Hans goni ┼╗yd├│w. Ci ostatni...

Hans goni ┼╗yd├│w. Ci ostatni ukrywaj─ů si─Ö w studni. Hans przystaje przy niej i duma:
- A mo┼╝e pobiegli do lasu.
Echo ze studni:
- A mo┼╝e pobiegi do lasu, lasu..
Hans:
- A mo┼╝e s─ů w studni.
Echo:
- A mo┼╝e s─ů w studni, studni..
Hans:
- A mo┼╝e wrzuc─Ö tam granat.
Echo:
- A mo┼╝e pobiegli do lasu, lasu..

Ch┼éopak zaprosi┼é now─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rozmawiaj─ů dwie s─ůsiadki:...

Rozmawiaj─ů dwie s─ůsiadki:
- Gutek sobie ostatnio samochód kupił.
- Nie, to nie jego.
- M├│wi─Ö Ci, ┼╝e to jego.
- Sk─ůd wiesz?
- Bo z nim gadałam. Mówił, że to Toyota Karola.

Kt├│rego┼Ť dnia pierwszy...

Kt├│rego┼Ť dnia pierwszy oficer przyszed┼é na mostek w stanie lekko
wskazuj─ůcym na spo┼╝ycie. Kapitan zmierzy┼é go surowo i zapisa┼é w dzienniku pok┼éadowym "I Oficer przyszed┼é na mostek pijany".
Pierwszy prosił na klęczkach żeby nie łamać mu kariery, ale kapitan był nieugięty:
- Zapisy w dzienniku s─ů ┼Ťwi─Öte, a poza tym to przecie┼╝ prawda.
Następnego dnia kapitan zobaczył w dzienniku wpis: "Kapitan przyszedł na mostek trzeźwy".

- Panowie, tyle razy...

- Panowie, tyle razy prosi┼éem: je┼Ťli gramy na pogrzebie, to przynajmniej miny r├│bmy smutne! Ciebie, Janowski to dotyczy w pierwszym rz─Ödzie! Dlaczego klaska┼ée┼Ť?
- Ja czyneli z domu zapomniałem...

Po rozwodzie wpadłem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.