emu
psy
syn

- Halo. Czy to Stacja...

- Halo. Czy to Stacja Krwiodawstwa?
- Nie . Izba Skarbowa.
- A to przepraszam, pomyłka.
- Nie szkodzi. Dużo się pani nie pomyliła.

U prawnika:...

U prawnika:
- Jak─ů op┼éat─Ö musz─Ö wnie┼Ť─ç, ┼╝eby otrzyma─ç od pana fachow─ů porad─Ö?
- 1000 złotych za trzy zagadnienia.
- Hmm, to troszeczk─Ö drogo, nie uwa┼╝a pan?
- No może troszeczkę. A jakie jest pańskie trzecie pytanie?

Przychodzi facet do apteki:...

Przychodzi facet do apteki:
- Poprosz─Ö jakie┼Ť lekarstwo na zach┼éanno┼Ť─ç. Tylko du┼╝o, du┼╝o, DU┼╗O!!!

Listopadowy, d┼╝d┼╝ysty...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jest niedziela, czas...

Jest niedziela, czas wyp┼éaty kieszonkowego... Ojciec wyci─ůga portfel i m├│wi do syna:
- Mo┼╝esz jak zwykle dosta─ç 100... albo mo┼╝esz dosta─ç 1000 i lanie od matki, je┼╝eli powiesz jej, ze te czarne stringi, kt├│re znalaz┼éa w naszym samochodzie, nale┼╝─ů do twojej dziewczyny.

Ale ta młodzież rozrzutna...

Ale ta m┼éodzie┼╝ rozrzutna - powiedzia┼é plemnik sp┼éywaj─ůc po ┼Ťcianie.

Wyczerpany Zenek legł...

Wyczerpany Zenek legł na sianie i zapytał:
- I jak? Było ci dobrze, Mariola?
- MUUUUUU!