Rudy naśmiewa się z łysego. Co, nie dał Bozia włosków? Na to łysy. Chciał dać, ale miał tylko rude, nie wziąłem. Duży uśmiech
W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór odśpiewał klaskajmy wszyscy w dłonie.
Pracownik przychodzi do dyrektora -Mam mały interes. -A to moja wina?