Mąż zakłada kurtke i woła do żony: -Ty stara! Idę do baru, zakładaj kurtke. żona uśmiechneła się pod nosem, bo myślała że wyjdzie gdzies w końcu na miasto i mówi: -Naprawdę, bierzesz mnie ze sobą? a mąż na to: -Pogięło cię. Wyłączam ogrzewanie.
Dlaczego tak dużo amerykańskich dzieci umiera podczas tych szkolnych masakr? . . . . . Dobiec do wyjścia to nie lada wysiłek.