#it
emu
psy
syn

Indianie zapytali szamana,...

Indianie zapytali szamana, jaka będzie w tym roku zima. Szaman wykonał odpowiednie obrzędy i wyszło mu, że będzie mróz.
Indianie nazbierali wi─Öc chrustu, ale zima by┼éa wyj─ůtkowo lekka. Gdy w nast─Öpnym roku szamana zapytano jaka b─Ödzie zima, poszed┼é do
najbli┼╝szej stacji meteorologicznej. Tam powiedziano mu, ┼╝e b─Ödzie sroga i d┼éuga. Kaza┼é wi─Öc zdoby─ç jeszcze wi─Öcej chrustu, ale zima znowu by┼éa ┼éagodna. Szaman zupe┼énie realnie stan─ů┼é przed utrat─ů autorytetu w plemieniu, wi─Öc w nast─Öpnym roku znowu poszed┼é do stacji meteo, ale gdy ponownie powiedziano mu, ┼╝e zima b─Ödzie ostra, zapyta┼é
meteorolog├│w, sk─ůd maj─ů t─Ö informacj─Ö. Odpowiedzieli:
- "To pewne, Indianie ju┼╝ trzeci rok z rz─Ödu zbieraj─ů chrust".

W pewnym dużym zakładzie...

W pewnym du┼╝ym zak┼éadzie produkcyjnym dyrekcja postanowi┼éa sprowadzi─ç japo┼äskiego robotnika-tokarza, aby pokaza─ç naszym tokarzom jak si─Ö pracuje w Japonii. Pierwszego dnia Japo┼äczyk ju┼╝ o 6:30 by┼é w robocie, przebra┼é si─Ö i stan─ů┼é przy miejscu pracy. Punktualnie gdy wybi┼éa 7:00 w┼é─ůczy┼é tokark─Ö i wzi─ů┼é si─Ö do roboty. Ju┼╝ w pierwszym miesi─ůcu wyrobi┼é 500% normy. Polacy patrzyli na niego, kiwali g┼éowami, ale robili po swojemu. Po jakim┼Ť czasie kierownictwo zauwa┼╝y┼éo, ┼╝e po sko┼äczonej robocie Japo┼äczyk wchodzi┼é na tokark─Ö, k┼éania┼é si─Ö i co┼Ť wykrzykiwa┼é po swojemu. Zaciekawieni sprowadzili t┼éumacza:
- On przeprasza swoich polski koleg├│w, ┼╝e nie przy┼é─ůcza si─Ö do ich strajku, ale nale┼╝y do innego zwi─ůzku zawodowego.

Kolega rozmawia z koleg─ů...

Kolega rozmawia z koleg─ů przez telefon.
- Hej, podobno u was temperatura -45 stopni!
- No co ty, -15.
- A co┼Ť w telewizji m├│wili, ┼╝e u was teraz -45.
- Aaaa, to chyba ┼╝e na dworze!

Robiłem krzyżówkę. W...

Robi┼éem krzy┼╝├│wk─Ö. W jednym ha┼Ťle potrzebowa┼éem pomocy, wi─Öc pytam ┼╝ony:
- "to samo co zero", 3 litery, pierwsza "n". Co┼Ť ci przychodzi do g┼éowy?
- Nic
Ech, po co ja w ogóle pytałem...

Pi─Öciu ┼╗yd├│w gra w pokera....

Pi─Öciu ┼╗yd├│w gra w pokera. Mejerowicz w jednym rozdaniu traci 500 dolar├│w, wstaje, chwyta si─Ö w szoku za pier┼Ť i pada martwy na pod┼éog─Ö. Pozostali kontynuuj─ů gr─Ö na stoj─ůco, dla okazania szacunku swojemu kumplowi. Po zako┼äczonej grze jeden wstaje i m├│wi:
- Kto p├│jdzie i powie ┼╝onie Mejerowicza?
Losuj─ů, ci─ůgn─ů─ç patyki. Nordchaim, kt├│ry zawsze przegrywa, wyci─ůga najkr├│tszy. Koledzy instruuj─ů go, aby by┼é delikatny i dyskretny, aby nie pogorsza─ç sytuacji.
- Dyskretny? m├│wi Nordchaim. Jestem mistrzem dyskrecji i dyplomacji,
zaufajcie mi.
Idzie do domu Mejerowicz├│w, puka do drzwi, otwiera ┼╝ona Mejerowicza i pyta si─Ö czego chce.
- Tw├│j m─ů┼╝ straci┼é w┼éa┼Ťnie 500 dolar├│w i boi si─Ö wr├│ci─ç do domu.
┼╗ona wzburzona m├│wi:
- Powiedz mu, niech się żywy nie pokazuje w domu! Żeby tak padł martwy, łajdak...
- Tak mu powiem.

Od lat kobiety i m─Ö┼╝czy┼║ni...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dw├│ch staruszk├│w idzie...

Dw├│ch staruszk├│w idzie do agencji towarzyskiej.
- S┼éuchaj, a co zrobimy jak nas nie wpuszcz─ů?
Na co drugi:
- Ty lepiej pomy┼Ťl co b─Ödziemy robili jak nas wpuszcz─ů!