#it
emu
psy
syn

Ja akurat lubi─Ö dowcipy...

Ja akurat lubi─Ö dowcipy bez sensu wi─Öc...
Przychodzi zaj─ůczek do sklepu no i pyta nied┼║wiedzia:
-Jest dwukilowy chleb ?
- Nie ma. Jest tylko kilowy.
Przychodzi na następny dzień
-Jest dwukilowy chleb ?
-Nie ma jest tylko kilowy.
No to nied┼║wied┼║ my┼Ťli zam├│wi─Ö ten dwukilowy chleb.
Przychodzi zaj─ůczek na nast─Öpny dzie┼ä i pyta:
-Jest dwukilowy chleb ?
-Jest !
- To poproszę połówkę

Po południu w lesie panuje...

Po południu w lesie panuje wielki spokój.
Mi┼Ť w┼éa┼Ťnie robi sobie drzemk─Ö i nagle wyskakuje zaj─ůc i wo┼éa:
- A ja mam sklep i mam w nim wszystko!
No a mi┼Ť tak sobie my┼Ťli:
- Dobra zaj─ůc, zobaczymy czy masz tam wszystko.
Mi┼Ť idzie do sklepu zaj─ůca i m├│wi:
- Daj mi dwa kilo nic.
A zaj─ůc tak my┼Ťli i m├│wi:
- No to chod┼║ tu panie misiu.
I prowadzi misia do piwnicy i si─Ö pyta:
- Widzisz co┼Ť.
A mi┼Ť na to:
- Nie.
Na to zaj─ůc:
- No to bierz dwa kilo i spadaj!

Babeczka poszła sobie...

Babeczka posz┼éa sobie kupi─ç konia. By┼é to wy┼Ťcigowy ko┼ä, mocno jednak postarza┼éy i kwalifikowa┼é si─Ö swobodnie na kie┼ébas─Ö. Za to kosztowa┼é grosze. Babeczka poprosi┼éa o opini─Ö weterynarza.
- Panie doktorze, czy on si─Ö nadaje do ┼Ťcigania?
Lekarz rzucił okiem na babeczkę, przyjrzał się koniowi, potem znowu zlustrował babeczkę i rzekł:
- Jasne, chocia┼╝ to raczej pani wygra.

Jedzie wilk i zaj─ůc poci─ůgiem....

Jedzie wilk i zaj─ůc poci─ůgiem. Zaj─ůc zaczyna ┼Ťpiewa─ç:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak za┼Ťpiewasz, to Ci przebij─Ö balon.
Zaj─ůc:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk przebi┼é zaj─ůcowi balon, a zaj─ůc ┼Ťpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to nie balon m├│j.
Zaj─ůc po chwili ┼Ťpiewa:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak za┼Ťpiewasz, to Ci wyrzuc─Ö baga┼╝ przez okno.
Zaj─ůc:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk wyrzuci┼é zaj─ůcowi baga┼╝ przez okno, a zaj─ůc ┼Ťpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to nie baga┼╝ m├│j.
Po chwili.
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak za┼Ťpiewasz, to zawo┼éam konduktora.
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk zawo┼éa┼é konduktora, a zaj─ůc ┼Ťpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to wujek m├│j.
Po chwili:
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
- Jeszcze raz tak za┼Ťpiewasz, to Ci─Ö wyrzuc─Ö przez okno.
- Szedł wilk przez las i w gówno wlazł.
Wilk wyrzuci┼é zaj─ůca przez okno, a zaj─ůc ┼Ťpiewa:
- A z wilka taki ch**, bo to przystanek m├│j.

W─ů┼╝ syczy do kurczaka:...

W─ů┼╝ syczy do kurczaka:
- Sssssssspadaj.
A kurczak na to:
- Kokokokokoniecznie?

Idzie zaj─ůc lasem i wrzeszczy:...

Idzie zaj─ůc lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zaj─ůc, zamknij pysk, chcesz ┼╝eby lew us┼éysza┼é? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zaj─ůc wzruszy┼é ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka nied┼║wiedzia:
- Zaj─ůc, zamknij si─Ö bo lew us┼éyszy, i wszyscy b─Ödziemy mieli przer─ůbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zaj─ůc idzie dalej i drze si─Ö:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczy┼é lwa. Ten wkurzony ruszy┼é za zaj─ůcem, goni go, goni. Zaj─ůc wskoczy┼é w wydr─ů┼╝ony stary pie┼ä. Lew skoczy┼é za nim, ale utkn─ů┼é. Utkn─ů┼é tak, ze tylko ty┼éek mu wystaje, ┼éeb jest w ┼Ťrodku. Zaj─ůc stan─ů┼é, podszed┼é z tylu do lwa,rozejrza┼é si─Ö w ko┼éo, rozpina rozporek i m├│wi:
- W to, to ju┼╝ k****a nikt mi nie uwierzy!

Byli sobie Polak, Niemiec...

Byli sobie Polak, Niemiec i Rusek.
Diabeł dał im psa i jeden kg kiełbasy.
Kaza┼é im przez jeden miesi─ůc nauczy─ç co┼Ť psa.
Po miesi─ůcu diabe┼é m├│wi do polaka:
- poka┼╝ co robi Tw├│j pies.
Umiał skakać, aportować, turlać się.
P├│┼║niej zwraca si─Ö do Niemca:
- co umie Tw├│j pies?
- Umiał skakać, aportować i turlać się.
P├│┼║niej m├│wi do Ruska:
- a co umie Tw├│j pies?
Rusek robił ostatni kęs kiełbasy, a pies do niego:
- Heniek daj troch─Ö.

Byl sobie mis i zajac....

Byl sobie mis i zajac. mis od zawsze oszczedzal pieniadze a zajac cala kase wydawal na coca cole. pewnego dnia misio podjezdza do zajaczka starym zdezelowanym polonezem a zajac na to :
- skad masz to autko??
-jak sie oszczedza to sie ma.
nastepnego dnia zajaczek podjezdza najnowszym ferrari pod domek misia. misio zdziwony pyta zajaczka:
- skad miales kase na autko przeciez ty nie oszczedzasz
- hehe jak sie sprzeda butelki to sie ma

Idzie Kubu┼Ť Puchatek...

Idzie Kubu┼Ť Puchatek z Prosiaczkiem przez las. Prosiaczek pyta:
- Kubusiu, gdzie my idziemy?
- Do Krzysia na imprez─Ö, Prosiaczku!
- A czy ja tam musz─Ö i┼Ť─ç?
- Oczywi┼Ťcie!
- A jaka to impreza?
Na co Puchatek:
- Świniobicie!

Je┼Ťli b─Ödziesz tak lotny...

Je┼Ťli b─Ödziesz tak lotny jak pszcz├│┼éka
Tak silny jak nied┼║wied┼║
Je┼Ťli b─Ödziesz pracowa┼é jak ko┼ä
I do domu wracał tak zmęczony jak pies
Wtedy musisz p├│j┼Ť─ç do weterynarza
Bo by─ç mo┼╝e sta┼ée┼Ť si─Ö ju┼╝ OS┼üEM.