#it
emu
psy
syn

Jak komentowano na Kremlu...

Jak komentowano na Kremlu niedawne wyniki wyborów w Czeczenii, gdzie frekwencja wyniosła 90 proc., i w Kazachstanie, gdzie prezydent Nursułtan Nazarbajew po raz kolejny dostał 90 proc. poparcia:
- Jaka┼Ť mistyka. Zawsze i wsz─Ödzie te same wyniki wybor├│w. Mo┼╝e komputer si─Ö zepsu┼é? - m├│wi Putin
- Czemu si─Ö czepia─ç bezdusznej techniki? Po prostu nar├│d ciebie kocha. - m├│wi Sieczyn
- Je┼Ťli tak dalej p├│jdzie, to paso┼╝yty wybior─ů nie na trzeci─ů, ale na czwart─ů kadencj─Ö. A wiesz, jak ci─Ö┼╝ko jest rz─ůdzi─ç krajem?
- Wiem, ale c├│┼╝... Taki tw├│j los. Trzeba si─Ö z tym pogodzi─ç.
- U Nazarbajewa tak┼╝e zawsze takie same rezultaty.
- Pi─Ötna┼Ťcie lat ju┼╝ si─Ö m─Öczy - i zawsze 90 proc. Nic nie zrobisz, pogodzi┼é si─Ö, bo to jest w┼éa┼Ťnie, kurcz─Ö, demokracja.

Przyszedł facet do sklepu...

Przyszed┼é facet do sklepu zoologicznego i prosi o o┼Ťmiornic─Ö. Sprzedawca podaje mu zapakowan─ů o┼Ťmiornic─Ö i ┼éy┼╝eczk─Ö do herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta, po co mu ta ┼éy┼╝eczka.
- Nale┼╝y jej u┼╝y─ç, jak si─Ö o┼Ťmiornica do czego przyssie.
Facet zabra┼é o┼Ťmiornic─Ö do domu. Przychodzi nast─Öpnego dnia z pracy, a tu o┼Ťmiornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2. i 3. dnia. 4. dnia facet przychodzi do domu, a tu o┼Ťmiornica obejmuje wszystkimi o┼Ťmioma ko┼äczynami krzes┼éo i nie zamierza si─Ö odessa─ç. Wzi─ů┼é wi─Öc ┼éy┼╝eczk─Ö i pr├│buje... Najpierw jedn─ů ko┼äczyn─Ö... Z trudem udaje mu si─Ö odczepi─ç, potem drug─ů, trzeci─ů, ale w mi─Ödzyczasie o┼Ťmiornica zn├│w przysysa si─Ö pierwsz─ů ┼éap─ů. Mocno wkurzony go┼Ť─ç pr├│buje raz po raz, ale zawsze o┼Ťmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacj─ů:
- Panie, ta ┼éy┼╝eczka do niczego si─Ö nie nadaje! ┼╗─ůdam zwrotu pieni─Ödzy!
A sprzedawca:
- Jak to? Niemo┼╝liwe! Niech pan przyniesie j─ů razem z krzes┼éem, to spr├│bujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi nast─Öpnego dnia do sklepu z o┼Ťmiornic─ů przyssan─ů do krzes┼éa. Bierze ┼éy┼╝eczk─Ö i zaczyna odkleja─ç ko┼äczyny, ale sprzedawca na to:
- Eee, nie tak! Niech mi pan poda t─ů ┼éy┼╝eczk─Ö!
Wzi─ů┼é ┼éy┼╝eczk─Ö i pac! o┼Ťmiornic─Ö w ┼éeb. A o┼Ťmiornica (┼éapi─ůc si─Ö wszystkimi o┼Ťmioma ko┼äczynami za g┼éow─Ö):
- Auć!! Moja głowa!!

- Cze┼Ť─ç Rysiek. Wiesz...

- Cze┼Ť─ç Rysiek. Wiesz co, nie chc─Ö, ┼╝eby┼Ť do nas wi─Öcej przychodzi┼é.
- Jak to, co się stało?
- No nie, po prostu nie przychodz.
- Ale co sie stało, do cholery?
- Jak by┼ée┼Ť u nas ostatnio, to zgine┼éo nam 150 z┼éotych.
- Chyba nie my┼Ťlisz, ┼╝e to ja??
- No nie, pieni─ůdze si─Ö znalaz┼éy, ale wiesz, niesmak pozosta┼é...

Facet chodzi cały czas...

Facet chodzi ca┼éy czas nerwowo po domu. Od ┼Ťciany do ┼Ťciany. ┼╗ona nie wytrzymuje i w ko┼äcu zadaje konkretne, kr├│tkie pytanie:
- Co jest?!!!
M─ů┼╝ na to z ogniem w oczach:
- Mam ochot─Ö na sex!!!
┼╗ona chc─ůc pom├│c m─Ö┼╝owi:
- No to chod┼║!!!
- No to chodz─Ö!!!

M├│wi wnuczka do babci:...

M├│wi wnuczka do babci:
- Babciu, widzia┼éa┼Ť gdzie┼Ť moje tabletki z napisem LSD?
- Pie****li─ç tabletki, widzia┼ée┼Ť smoka w kuchni?

Prosty człowiek, pierwszy...

Prosty cz┼éowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ┼Ťcis┼éa dieta, kropl├│wka trzy dni, potem kleik - dopad┼é go straszny g┼é├│d. Wchodzi piel─Ögniarka i pyta:
- Poda─ç Panu kaczk─Ö?
- O tak, kochaniutka i do tego mn├│stwo frytek!

Ojciec rozmawia z dorosłym...

Ojciec rozmawia z dorosłym synem.
- Nie my┼Ťl, ┼╝e nie szanuj─Ö twoich upodoba┼ä ale zastanawia mnie dlaczego przy twoim wzro┼Ťcie, za ka┼╝dym razem przyprowadzasz do domu same niskie dziewczyny?
- Oj tata! - staram si─Ö mie─ç na uwadze to co mi wpaja┼ée┼Ť od dziecka.
- Cieszy mnie ale o czym teraz my┼Ťlisz?
- Żeby wybierać zawsze mniejsze zło!

Donald Tusk spotyka si─Ö...

Donald Tusk spotyka si─Ö z Chi┼äczykami na budowie autostrady. Chi┼äczycy siedz─ů i nic nie robi─ů.
ÔÇô Panowie, dlaczego wy tych autostrad nie budujecie? ÔÇô pyta oburzony Tusk.
Jeden z Chi┼äczyk├│w odpowiada: ÔÇô Bo ja nie umiem, ja jestem kucharz.
ÔÇô Jak pan nie umie, to po choler─Ö si─Ö pan bierze za budowanie? ÔÇô pyta zdziwiony premier.
ÔÇô A pan po co si─Ö bierze za rz─ůdzenie? ÔÇô m├│wi Chi┼äczyk.

Spotyka si─Ö dw├│ch facet├│w:...

Spotyka si─Ö dw├│ch facet├│w:

- Ile zap┼éaci┼éby┼Ť mi za moj─ů ┼╝on─Ö?

- Ani grosza.

- Dobra! Umowa stoi!