JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB...

JAK ZEPSU膯 BRATU 艢LUB

Tu偶 przed z艂o偶eniem przez M艂odych przysi臋gi ma艂偶e艅skiej, ksi臋偶ulo zacz膮艂 przedmow臋:
- Zatem witam stoj膮c膮 tu przed nami par臋, o ile mog臋 jeszcze tak powiedzie膰, M艁ODYCH ludzi...
W tym momencie nie wytrzyma艂em (brat m艂odszy ode mnie o cztery lata...) i "po cichu" wycedzi艂em przez z臋by:
- Nawet mnie nie wkurzaj...Z chichot贸w doko艂a mnie wywnioskowa艂em, 偶e to jednak nie by艂o po cichu, a dziki wzrok ksi臋偶ula skierowany w moj膮 stron臋 utwierdzi艂 mnie w tym...

Dziadek opowiada wnuczkowi...

Dziadek opowiada wnuczkowi jak by艂 w Afryce:
- Pami臋tam siedzia艂em na safari w krzakach, z dubelt贸w膮 na s艂onia. Nagle zza drzewa wychodzi lew.
- No i co, no i co, dziadku? - pyta zaciekawiony wnuczek.
- Zesra艂em si臋.
- Nic dziwnego, dziadku - w takiej sytuacji...
- Nie wtedy! Teraz si臋 zesra艂em.

Risoul, Francja, 18.02.2012...

Risoul, Francja, 18.02.2012 s艂o艅ce za oknem, -8 stopni, 艣wit, dziewi膮t rano. W po艣piechu, 偶eby si臋 nie sp贸藕ni膰 na trening (szkolenie narciarskie) i nie musie膰 pompowa膰, zgarn膮艂em kominiark臋 w kiesze艅 aby za艂o偶y膰 p贸藕niej jak mocniej przymrozi. Ale ju偶 na 贸semkach (wyci膮g) okaza艂o si臋, 偶e jest przera藕liwy wiatr. Tylko wysiad艂em na g贸rnej stacji, kask w d贸艂, r臋ka w kiesze艅 po kominiark臋, rozwijam i rozci膮gam 偶eby namierzy膰 pozycj臋 dziury i skutecznie oraz mo偶liwie szybko na艂o偶y膰 na paszcz臋, patrz臋, a to... moje czarne slipki Atlantic. O naturo z艂o艣liwa, zmarz艂em na ko艣膰! YAFUD

Pisa艂am dzi艣 z koleg膮...

Pisa艂am dzi艣 z koleg膮 na pewnym portalu, rozmowa zesz艂a na kulinaria. Napisa艂am, 偶e m贸j ojciec od kilku dni nieudolnie pr贸buj臋 przygotowa膰 obiad, i w og贸le mu to nie wychodzi. Us艂ysza艂am na to z drugiego pokoju: "nieprawda, wczorajsza pomidor贸wka mi si臋 ca艂kiem uda艂a". Nie ma to jak inwigilacja... YAFUD

KARTA...

KARTA

Kolega, skrzypek, na ka偶dym naszym koncercie w przerwach 艂azi z aparatem (Sony Cybershot) i "wali foty" jak naj臋ty. Ostatnio w przerwie pytam Go, jak膮 ma kart臋 w aparacie, bo bym, mo偶e od razu na lapcia mojego zwali艂 te wypocinki. Odpowiada - Jeden giga.
No ale jaki masz rodzaj karty, pytam.
A MasterCard chyba, odpowiada.

W贸dka z lodem szkodzi...

W贸dka z lodem szkodzi na nerki.

Rum z lodem niszczy w膮trob臋.

Whisky z lodem szkodzi na serce.

Gin i l贸d szkodzi na m贸zg.

Coca-cola z lodem niszczy z臋by.

To oznacza, 偶e l贸d jest niebezpieczny!

Sobota, id臋 przez miasto....

Sobota, id臋 przez miasto. Nagle zobaczy艂em ca艂kiem niez艂膮 dziewczyn臋 w okularach jad膮c膮 na rowerze. Patrzy si臋 na mnie, a ja na ni膮. Na "Cze艣膰 ma艂a" odpowiedzia艂a "Cze艣膰 Kacper" - po g艂osie pozna艂em, 偶e by艂a to moja nauczycielka biologii. YAFUD

Kilka miesi臋膰y temu rozsta艂am...

Kilka miesi臋膰y temu rozsta艂am si臋 z m臋偶em (zdradza艂 mnie wielokrotnie). Opisana historia dzia艂a si臋 jeszcze w trakcie rozwodu. Gdy wyprowadzi艂am si臋 od m臋偶a, jego siostra zaproponowa艂a, 偶e mog臋 na jaki艣 czas zosta膰 u niej. Nie mia艂am innego wyj艣cia, wi臋c zgodzi艂am si臋. By艂o milej, ni偶 si臋 spodziewa艂am. Pomaga艂a mi, wspiera艂a, m贸wi艂a, 偶e zawsze mog臋 na ni膮 liczy膰... By艂o to dla mnie pewne zaskoczenie, bo nigdy nie by艂y艣my blisko, ale uzna艂am 偶e to dlatego, i偶 ona sama niedawno zerwa艂a swoje zar臋czyny (tak偶e z powodu zdrady). Kiedy ju偶 naprawd臋 zaczyna艂am wierzy膰, 偶e si臋 zaprzyja藕ni艂y艣my... Zeznawa艂a w s膮dzie przeciwko mnie. YAFUD

Dzisiaj rano jecha艂em...

Dzisiaj rano jecha艂em jak zwykle do pracy Tras膮 艁azienkowsk膮. Przede mn膮 lewym pasem nowiu艣kim BMW jecha艂a m艂oda, atrakcyjna kobieta. Przy pr臋dko艣ci 130 km na godz. siedzia艂a z twarz膮 tu偶 przy lusterku i malowa艂a sobie rz臋sy. Dos艂ownie na moment odwr贸ci艂em g艂ow臋, aby zaraz okaza艂o si臋, 偶e wci膮偶 zaj臋ta makija偶em dziewczyna jest na po艂owie mojego pasa drogowego. I, chocia偶 jestem naprawd臋 twardym facetem, tak si臋 przestraszy艂em, 偶e golarka i kanapka wypad艂y mi z r臋ki.

Gdy pr贸bowa艂em kolanami opanowa膰 kierownic臋, aby wr贸ci膰 na sw贸j pas ruchu, moja kom贸rka wpad艂a do trzymanego mi臋dzy nogami kubka z gor膮c膮 kaw膮. Kawa si臋 wyla艂a. Poparzy艂a moj膮 m臋sko艣膰. Zniszczy艂a telefon po przerwaniu bardzo wa偶nej rozmowy...

Jak ja nienawidz臋 kobiet za kierownic膮!

By艂am u swojego nowego...

By艂am u swojego nowego dentysty i rozgl膮da艂am si臋. Zauwa偶y艂am na 艣cianie dyplom uko艅czenia studi贸w, na kt贸rym figurowa艂o jego pe艂ne imi臋 i nazwisko. Znienacka mi si臋 przypomnia艂 wysoki, przystojny, ciemnow艂osy ch艂opak o tym samym nazwisku, chodzi艂 ze mn膮 do liceum jakie艣 30 lat temu. Czy偶by m贸j nowy dentysta by艂 tym ch艂opakiem, w kt贸rym si臋 nawet troch臋 podkochiwa艂am? Jak go jednak zobaczy艂am, szybko porzuci艂am te my艣li. Ten prawie 艂ysy facet z siwiej膮cymi w艂osami, brzuszkiem i twarz膮 pe艂n膮 zmarszczek, by艂 zbyt stary, by m贸g艂 by膰 moim koleg膮 ze szko艂y. A mo偶e jednak? Po tym, jak mi przejrza艂 z臋by, zapyta艂am go, czy nie chodzi艂 przypadkiem do II LO?
- Tak. Owszem, chodzi艂em i by艂em nawet jednym z najlepszych uczni贸w - zarumieni艂 si臋.
- A w kt贸rym roku Pan zdawa艂 matur臋? - zapyta艂am.
On odpowiedzia艂: w siedemdziesi膮tym sz贸stym. Dlaczego Pani pyta?
- To Pan by艂 w mojej klasie! - powiedzia艂am zachwycona.
Zacz膮艂 mi si臋 uwa偶nie przygl膮da膰 i nast臋pnie ten wstr臋tny, pomarszczony staruch zapyta艂:
- A czego Pani uczy艂a?...