emu
psy
syn

Ja艣 pyta kolegi :...

Ja艣 pyta kolegi :
-wiesz jak utrzyma膰 idiote w niepewno艣ci ?
-nie jak ?
-p贸藕niej ci powiem

Przychodzi ma艂y Jasio...

Przychodzi ma艂y Jasio do apteki i m贸wi do aptekarza:
- Prosz臋 mi da膰 co艣 do zapobiegania ci膮偶y!
Aptekarz 艣ciszonym g艂osem zwraca Jasiowi uwag臋:
- Po pierwsze, to o takim czym艣 m贸wi si臋 szeptem, a nie na ca艂y g艂os. Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte - s膮 tego r贸偶ne rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, 偶eby m贸wi膰 g艂o艣no i wyra藕nie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.

Dzieci w szkole mia艂y...

Dzieci w szkole mia艂y napisa膰 opowiadanie z mora艂em.
Jasiu o dziwo zrobi艂 zadanie, wi臋c pani go wybra艂a.
"A wi臋c cz臋艣ci cia艂a okrutnie si臋 pok艂贸ci艂y, bo kto ma rz膮dzi膰?
- My powinny艣my by膰 w艂adc膮, bo to my wsz臋dzie chodzimy! - M贸wi艂y nogi.
- A my wszystko widzimy! - odpowiada艂y oczy.
- My wszystko podnosimy! - Protestowa艂y r臋ce.
- To przecie偶 ja wami w艂adam !!! - Nie m贸g艂 nie odezwa膰 si臋 m贸zg.
Nagle odezwa艂 si臋 ty艂ek. - Wszyscy w 艣miech.
- Z koro tak, to protest - Powiedzia艂 ty艂ek i przesta艂 cokolwiek robi膰.
Po jakim艣 czasie: nogi i r臋ce si臋 powykr臋ca艂y, oczy zrobi艂y si臋 sine, a m贸zg przesta艂 my艣le膰. Wi臋c szefem zosta艂 ty艂ek."
Pani my艣l膮c, 偶e w tym opowiadaniu chodzi oto, 偶e nie mo偶na nikogo wyklucza膰, nawet gdy ten kto艣 zdaje si臋 by膰 nie zbyt "fajny" pyta Jasia o mora艂.
A Jasiu odpowiada:
- Szefem mo偶e zosta膰 tylko ten co g贸wno robi.

W przedszkolu Jasiu siedzi...

W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i p艂acze.
- Dlaczego p艂aczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedzia艂a, 偶e jak kto艣 nie zrobi kupki to nie p贸jdzie na spacer.
- I co? Nie mo偶esz zrobi膰...
- Ja zrobi艂em, ale Wojtek mi ukrad艂 !!!

Przychodzi Jasiu do burdelu...

Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechan膮 偶ab膮 oraz skarbonk膮 i m贸wi do burdelmamy:
- Dzie艅 dobry. Czy jest pani chora na AIDS?
- Dziecko, po co ci pani chora na AIDS?
- No bo czy je艣li b臋d臋 uprawia艂 seks z pani膮 chor膮 na AIDS, to b臋d臋 chory na AIDS?
- Tak.
- A czy je艣li moja opiekunka przyjdzie do mnie jak co dzie艅 i b臋dzie mnie molestowa膰, to czy b臋dzie chora na AIDS?
- Tak.
- A czy je艣li m贸j tato b臋dze uprawia艂 seks z moj膮 opiekunk膮, to czy on te偶 b臋dzie chory na AIDS?
- Tak.
- A czy je艣li moja mama b臋dzie uprawia膰 seks z moim tat膮, to czy ona te偶 b臋dzie chora na AIDS?
- Tak.
- A czy je艣li 艣mieciarz przyjedzie jak w ka偶d膮 艣rod臋 i b臋dzie uprawia艂 seks z moj膮 mam膮, to czy b臋dzie chory na AIDS?
- Tak.
- No i o tego sukinsyna mi chodzi艂o, bo mi 偶ab臋 rozjecha艂.

Pani pyta dzieci w szkole,...

Pani pyta dzieci w szkole, kim chc膮 zosta膰 w przysz艂o艣ci.
- Prawnikiem. Lekarzem. - odpowiadaj膮 dzieci.
- Harleyowcem - wyrywa si臋 z ostatniej 艂awki Jasio!!!
- A co robi taki Harleyowiec? - pyta Pani.
- Jak to co?? Je藕dzi na Harleyu, pije piwo i posuwa panienki...
- Jasiu, no wiesz co?!
- A ja ju偶 jestem m艂odym Harleyowcem - odpowiada Jasio.
- A co robi m艂ody Harleyowiec?
- M艂ody Harleyowiec je藕dzi na rowerze, pije oran偶ad臋 i wali konia

Jasio idzie do miasta. ...

Jasio idzie do miasta.
Wchodzi do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 偶elki! Tylko, 偶eby to nie by艂y 偶elowe misie!
- Dlaczego?
- Bo jestem wegetarianinem?

Jasiu, dlaczego masz...

Jasiu, dlaczego masz w dyktandzie te same b艂臋dy, co tw贸j kolega?
Bo mamy tego samego nauczyciela j臋zyka polskiego.

Tata pyta Jasia: ...

Tata pyta Jasia:
- Poprawi艂e艣 jedynk臋 z matematyki?
- Nie, bo pani mia艂a ca艂y czas dziennik przy sobie.

Jasiu do kole偶anki z...

Jasiu do kole偶anki z przedszkola:
- M贸j nowy tatu艣 jest zabawny i 艣mieszny.
- Wiem. Do niedawna by艂 moim tatusiem.