- Gdzie masz świadectwo? - pyta ojciec Jasia. - Pożyczyłem koledze, bo chciał nastraszyć swojego ojca.
Jasiu podnosi rękę do góry. Nagle pani pyta się: - Jasiu, czy ty się zgłosiłeś!? - Nie, k***a, pachy se wietrzę.
Jasiu mówi do mamy -Mamo ! Mamo ! choinka się pali -Jasiu mówi się choinka sie świeci. PO CHWILI -Mamo Mamo firanka sie świeci!!!