Jedz膮 sobie 艣winie jedzonko...

Jedz膮 sobie 艣winie jedzonko w chlewie. Nagle jedna zacz臋艂a rzyga膰. A inne na to:
- Nie dolewaj, bo nie zjemy!

Przychodzi smok na le艣n膮...

Przychodzi smok na le艣n膮 polan臋 ze zwierz臋tami i pyta:
- Nazwisko?
- Nied藕wied藕.
- Smok: Wpisuj臋 ci臋 na moj膮 list臋. Jutro stawisz si臋 tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Wilk.
- Smok: Wpisuj臋 ci臋 na list臋. Jutro stawisz si臋 tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Zaj膮c.
- Smok: Wpisuj臋 ci臋 na list臋. Jutro stawisz si臋 tu na polanie i ci臋 zjem.
- Zaj膮c: A mo偶na nie przychodzi膰?
Smok: Mo偶na, wykre艣lam.

Styczniowa nocka. ...

Styczniowa nocka.
Mr贸z, ch艂贸d, du偶o 艣niegu.
Z lasu na polan臋 wyszed艂 zaj膮czek.
Patrzy, a tam pod sosenk膮 stoi zapomniany, 艣wi膮teczny ba艂wanek.
Nieco jednak sfatygowany, miot艂a opadni臋ta, micha na g艂owie przekrzywiona no i dla 偶artu kto艣 marchewk臋 zamiast jako nos, przyczepi艂 mu w okolicach pasa.
Stan膮艂 zaj膮czek, patrzy, my艣li... a ba艂wanek na to:
- I co tak kombinujesz, brzydzisz si臋?

Do obory wchodzi, powiedzmy...

Do obory wchodzi, powiedzmy nienachalnej urody krowa. Byki patrz膮 na ni膮, chrz膮kaj膮 nerwowo, w ko艅cu jeden z nich m贸wi:
- No panowie! Pa艂ka, zapa艂ka dwa kije, kto si臋 nie schowa ten kryje!

Jak si臋 nazywa 艂o艣 morski?...

Jak si臋 nazywa 艂o艣 morski?
- 艁o艣miornica.

A 艂o艣 wodny 艣r贸dl膮dowy?
- 艁osio艣.

Jak si臋 nazywa 艣rodkowa cz臋艣膰 艂osia?
- 艁o艣rodek

8 艂osi?
- 艁osiem

G艂upi 艂o艣?
- 艁osio艂

Jasny 艂o艣?
- 艁o艣wiecony

Z艂y 艂o艣?
- z艂o艣膰

Ulubiona zak膮ska 艂osi?
- 艂o艣trygi

艁o艣 wisz膮cy na 艣cianie?
- 艁o艣cienny.

Samica 艂osia?
- 艁o艣ka.

艁o艣 wysmarowany klejem?
- 艁o艣lepiaj膮cy

艁o艣 kochanki?
- 艁o艣nie偶ony

艁o艣 po sterydach?
- 艁osi艂ek

I na deser:
Gdzie zamieszkuj膮 艂osie?
- Na 艂osiedlach!

Rybak z艂apa艂 z艂ota rybk臋....

Rybak z艂apa艂 z艂ota rybk臋. Ta m贸wi:
- Pu艣膰 mnie, a spe艂ni臋 twoje jedno 偶yczenie!
- OK! Chc臋 najnowszego mercedesa!
- A jak wolisz: za got贸wk臋 czy na raty?
- A ty jak wolisz: na olejku czy na mase艂ku?

Dlaczego bocian ma czerwony...

Dlaczego bocian ma czerwony dzi贸b?
Bo go krew zalewa, gdy mu si臋 wmawia, 偶e przynosi dzieci.

Z pami臋tnika tresera:...

Z pami臋tnika tresera:
- Dzie艅 pierwszy.
Pies nasika艂 na dywan. Wsadzi艂em mu pysk w ka艂u偶臋 i wyrzuci艂em przez okno.
- Dzie艅 drugi.
Pies nasika艂 na dywan. Wsadzi艂em mu pysk w ka艂u偶臋 i wyrzuci艂em przez okno.
- Dzie艅 trzeci.
Pies nasika艂 na dywan. Wsadzi艂em mu pysk w ka艂u偶臋 i wyrzuci艂em przez okno.
- Dzie艅 czwarty.
Pies nasika艂 na dywan, wsadzi艂 pysk w ka艂u偶臋 i wyskoczy艂 przez okno.

O p贸艂nocy jaskiniowiec...

O p贸艂nocy jaskiniowiec wszed艂 do jaskini, zdj膮艂 sk贸r臋 i po艂o偶y艂 si臋 na legowisku ko艂o 艣pi膮cej 偶ony. Odwr贸ci艂 si臋 i na dobranoc poca艂owa艂 j膮 w policzek.
Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w 艂okie膰. Odwraca si臋 i z trwog膮 stwierdza, 偶e le偶y obok tygrysa.
- S艂uchaj stary! - m贸wi tygrys - Jeste艣 o wiele sympatyczniejszy ni偶 twoja 偶ona, kt贸r膮 wczoraj zjad艂em. Gdyby艣 mnie w nocy nie poca艂owa艂 w policzek, z pewno艣ci膮 zjad艂bym i ciebie!