emu
psy
syn

jedzie blondynka samochodem...

jedzie blondynka samochodem zatrzymuje si─Ö przy sygnalizacji ┼Ťwietlnej i patrzy na ┼Ťwiat┼éa. Pali si─Ö czerwone swiat┼éo m├│wi: o jakie ┼éadne czerwone ┼Ťwiat┼éo. Zapala si─Ö ┼╝├│┼éte ┼Ťwiat┼éo m├│wi:o jakie ┼éadne ┼╝├│┼éte ┼Ťwiat┼éo. Zapala si─Ö zielone ┼Ťwia┼éo te┼╝ m├│wi:jakie ┼éadne zielone ┼Ťwiat┼éo. Po chwili znowu zapala si─Ö czerwone ┼Ťwiat┼éo blondynka m├│wi:ee ten kolorek ju┼╝ by┼é to jade dalej!

Blondynka chce usi─ů┼Ť─ç...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pewnego dnia jedna blondynka...

Pewnego dnia jedna blondynka dzwoni do drugiej i pyta si─Ö:
-co robisz?
Druga odpowiada:
-rozmawiam z tob─ů.
Pierwsza na to:
-to nie przeszkadzam (odkłada słuchawkę).

Blondynka zdaje egzamin...

Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy.
Komisja zadaje pytanie:
- Prosz─Ö nam opisa─ç prac─Ö silnika.
-Brrrruuum, bruuum, wrrrryyy..

Dlaczego blondynki lubi─ů...

Dlaczego blondynki lubi─ů gry┼║─ç gleb─Ö?
- Bo grunt to zdrowie.

Kobieta pyta pracownika...

Kobieta pyta pracownika warsztatu samochodowego:
- Czy m├│g┼éby pan wzmocni─ç klakson w moim samochodzie? Chcia┼éabym, aby tr─ůbi┼é dwa razy g┼éo┼Ťniej.
- Dlaczego?
- W moim samochodzie s─ů zepsute hamulce...

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu ze skarg─ů:
- Dlaczego moje Lays'y "Prosto z pieca" s─ů zimne?

Pewna blondynka została...

Pewna blondynka zosta┼éa szkolnym psychologiem. Pewnego razu zauwa┼╝y┼éa, ┼╝e na boisku stoi jeden ch┼éopiec, a inni graj─ů, przepychaj─ů si─Ö itp. Postanowi┼éa mu wi─Öc pom├│c, podesz┼éa i zapyta┼éa: - Czy inne dzieci nie chc─ů si─Ö z tob─ů bawi─ç? - Nie, prosz─Ö pani. -To dlaczego stoisz sam jeden tak na uboczu??
-Ja jestem bramkarzem...

- Dlaczego blondynki...

- Dlaczego blondynki nie wolno bić po głowie?
- Bo jej echo z─Öby powybija.

Dresiarz wyrywa blondynk─Ö....

Dresiarz wyrywa blondynk─Ö. Na si┼éowni pokazuje jej bicepsy i widz─ůc wra┼╝enie, jakie zrobi┼é dodaje:
-Te mi─Ö┼Ťnie to 100 kilo dynamitu!
W domu zdejmuje spodnie. Blondynka podziwia mi─Ö┼Ťnie na jego nogach. Dresiarz komentuje:
-Te mi─Ö┼Ťnie to 100 kilo dynamitu!
W ko┼äcu zdj─ů┼é spodnie. Blondynka patrzy przez chwil─Ö na jego ptaka i nagle zrywa si─Ö do panicznej ucieczki.
-Te, szmula, co się stało?
-Jak to co? Dwie┼Ťcie kilo dynamitu i dwa centymetry lontu!?