Jedzie gość z murzynem w jednym przedziale.
Pierwszy raz widzi murzyna.
Chce do niego zagadać, więc pyta:
- Bangladesz?
Murzyn nic, tylko na niego patrzy.
To gość próbuje jeszcze raz zagadać:
- Bangladesz?
W tym momencie murzyn wstaje, podwija rękaw, wyciąga rękę za okno i mówi:
- Nie bangla.
Jedzie gość z murzynem...
Dodane przez Katarzyna Hajda...
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- Strona 1
- ››


