Jest pi臋kna pogoda, kwitn膮...

Jest pi臋kna pogoda, kwitn膮 jab艂onie, rowerem jedzie kobieta, lekko po sze艣膰dziesi膮tce, zatrzymuje j膮 policjant, po czym okazuje si臋, 偶e to jego te艣ciowa. - Dok膮d to mamusia tak jedzie?
- No na cmentarz. - No dobra, a rower kto przyprowadzi?

P艂acze facet na chodniku....

P艂acze facet na chodniku.
Spotyka go znajomy i si臋 pyta:
- Czego p艂aczesz?
- Porwali mi te艣ciow膮.
- Ale to pow贸d do rado艣ci
- Ta.. ale za偶膮dali okupu
- No to nie dawaj
- Musz臋
- Czego?
- Bo powiedzieli, 偶e jak nie dam to j膮 sklonuj膮.

Synowa dzwoni do te艣ciowej...

Synowa dzwoni do te艣ciowej i pyta :
- Mamusiu, jak si臋 dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?
Te艣ciowa odpowiada :
- oczywi艣cie, 偶e matka.
Na to synowa :
- No to Mamunia si臋 zbiera i przyje偶d偶a bo Synu艣 si臋 tak naj...艂, 偶e a偶 si臋 zesra艂.

Kupowa艂 facet od rolnika...

Kupowa艂 facet od rolnika cha艂up臋 nad jeziorem. I pyta go:
- Panie, a jak tutaj z komarami?
- Noooo... czasem s膮, ale my znale藕li艣my spos贸b!
- Tak? Jaki?
- Nooo.... sadzamy te艣ciow膮 na 艂aweczce przed cha艂up膮 i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lec膮 do niej i jest spok贸j.
- Ale ona sie przecie偶 zadrapie na 艣mier膰!
- Nieeeee... jest sparali偶owana...

- Czym si臋 r贸偶ni nieszcz臋艣cie...

- Czym si臋 r贸偶ni nieszcz臋艣cie od tragedii?
- Nieszcz臋艣cie jest wtedy kiedy te艣ciowa wpadnie do studni, a tragedia wtedy kiedy j膮 wyci膮gn膮.

- S艂uchaj stary, wczoraj,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Gospodyni przechodzi...

Gospodyni przechodzi ko艂o cha艂upy s膮siadki i s艂yszy dziwne odg艂osy. Zaniepokojona puka do okna i pyta:
- S膮siedzie, a co u was takie dziwne d藕wi臋ki?
- Ano, nic. To tylko te艣ciowa wnuczkowi ko艂ysank臋 nuci.
- A, to chwala Bogu, bo my艣la艂am, 偶e wam 艣winie szlachtuj膮.

Jaki艣 facet biegnie za...

Jaki艣 facet biegnie za jak膮艣 bab膮 i wali j膮 dech膮 po g艂owie. Inny go艣膰, kt贸ry to widzia艂 m贸wi do niego:
- Co ty robisz?
On odpowiada:
- To moja te艣ciowa!
Tamten krzyczy:
- No to kantem j膮, kantem!!!

Przyjecha艂a te艣ciowa:...

Przyjecha艂a te艣ciowa:
- Otwieraj ty 艂obuzie, wiem 偶e jeste艣 w domu, bo twoje adidasy stoj膮 przed drzwiami!
- Niech si臋 mama tak nie wym膮drza, poszed艂em w sanda艂ach!

Rozprawa przed s膮dem....

Rozprawa przed s膮dem. S臋dzia pyta:
- Wi臋c oskar偶ony twierdzi, 偶e jest niewinny?
- Tak prosz臋 Wysokiego S膮du! W艂a艣nie obiera艂em pomara艅cz臋, kiedy sk贸rka z tej pomara艅czy upad艂a na ziemi臋, a gdy si臋 po ni膮 schylilem, upad艂 mi n贸偶. Wtedy wesz艂a do kuchni te艣ciowa.
- Co by艂o p贸藕niej? - pyta s臋dzia.
- Po艣lizgn臋艂a sie na sk贸rce, upad艂a na n贸偶........ i tak 7 razy!