#it
emu
fut
hit
psy
syn

Je偶eli stoisz za niewiast膮...

Je偶eli stoisz za niewiast膮 w kolejce do bankomatu, przekonaj j膮, 偶e nie stanowisz dla niej 偶adnego zagro偶enia, delikatnie ca艂uj膮c j膮 w ods艂oni臋t膮 szyj臋.

Po wygranych wyborach,...

Po wygranych wyborach, Donald zebra艂 swych poplecznik贸w i m贸wi:
- No kryzys mamy, a wi臋c musimy podwy偶ki zrobi膰.
- Ale gdzie?
- No to jest problem, zr贸bmy tak - ja b臋d臋 podawa膰 litery alfabetu, a wy podacie po jednym s艂owie na t臋 liter臋, i tam podwy偶szymy. To lecimy: A!
- Alkohol! - zawo艂a艂 pan Rostowski
- B!
- Benzyna! - pan Ar艂ukowicz
- C!
- Cukier! - Sikorski
- D!
- Drewno! - powiedzia艂 pan Pawlak
- E!
- Elektryczno艣膰! - pan Schetyna
- F!
- Fszystko! - rzek艂 pan Komorowski.

Przychodzi facet do apteki: ...

Przychodzi facet do apteki:
-Dzie艅 dobry, czy s膮 prezerwatywy?
-Niestety ju偶 si臋 sko艅czy艂y.
-Eh, no to dupa...

W ZSRR zacz臋to produkowa膰...

W ZSRR zacz臋to produkowa膰 znaczki z podobizn膮 Stalina. Po pewnym czasie zacz臋艂y nap艂ywa膰 skargi, 偶e znaczki nie chc膮 si臋 przykleja膰. Okaza艂o si臋, 偶e znaczki by艂y dobre, tylko ludzie pluli na z艂膮 stron臋.

W pewnym du偶ym zak艂adzie...

W pewnym du偶ym zak艂adzie produkcyjnym dyrekcja postanowi艂a sprowadzi膰 japo艅skiego robotnika-tokarza, aby pokaza膰 naszym tokarzom jak si臋 pracuje w Japonii. Pierwszego dnia Japo艅czyk ju偶 o 6:30 by艂 w robocie, przebra艂 si臋 i stan膮艂 przy miejscu pracy. Punktualnie gdy wybi艂a 7:00 w艂膮czy艂 tokark臋 i wzi膮艂 si臋 do roboty. Ju偶 w pierwszym miesi膮cu wyrobi艂 500% normy. Polacy patrzyli na niego, kiwali g艂owami, ale robili po swojemu. Po jakim艣 czasie kierownictwo zauwa偶y艂o, 偶e po sko艅czonej robocie Japo艅czyk wchodzi艂 na tokark臋, k艂ania艂 si臋 i co艣 wykrzykiwa艂 po swojemu. Zaciekawieni sprowadzili t艂umacza:
- On przeprasza swoich polski koleg贸w, 偶e nie przy艂膮cza si臋 do ich strajku, ale nale偶y do innego zwi膮zku zawodowego.

Dyrektor zwo艂uje wi臋藕ni贸w...

Dyrektor zwo艂uje wi臋藕ni贸w na apel:
- Kt贸ry z was skacze najwy偶ej? - pyta.
Nikt si臋 nie zg艂asza. Podchodzi do pierwszego i pyta:
- Ile skoczysz?
- Metr.
- Da膰 mu bochenek chleba.
- A Ty? - pyta drugiego. Ile skoczysz?
- Dwa metry.
- Da膰 mu dwa bochenki chleba.
Trzeci my艣li - jak powiem, 偶e trzy metry to dostan臋 trzy bochenki chleba...
- No a Ty ile skoczysz? - pyta trzeciego.
- Trzy metry.
- Da膰 mu 艂a艅cuch i kul臋 do nogi, bo mur przeskoczy.