Ewa Drzyzga przyłapała męża z kochanką. I od razu zaprosiła ich do "Rozmów w toku".
Niedźwiedź, wilk i lis grają w karty. Nagle niedźwiedź mówi: - Ktoś tu oszukuje, jeszcze nie wiem kto, ale jak walnę w ten rudy pysk...
Gdybym był jakimś chorobliwie podejrzliwym zazdrośnikiem, mógłbym pomyśleć, że moja żona chodzi do tego młodego, przystojnego trenera po coś innego. Ale nie, widzę, że rzeczywiście jest coraz bardziej wygimnastykowana.