Kobieta przybiega na...

Kobieta przybiega na policj臋 i krzyczy:
- Zgwa艂ci艂o mnie trzynastu m臋偶czyzn!
- Prosz臋 si臋 uspokoi膰, znajdziemy wszystkich.
- Nie trzeba wszystkich. Tylko trzeciego, 贸smego i dwunastego...

Le偶y na intensywnej terapii...

Le偶y na intensywnej terapii trzech go艣ci, dw贸ch po zawale, jeden po udarze. I zaczynaj膮 rozmow臋, jak trafili na OIOM. Zaczynaj膮 zawa艂owcy:
- Pracuj臋 w sklepie, od czasu do czasu jaki艣 towar na lewo zejdzie, a tu wpad艂a policja podatkowa. To ja dup o pod艂og臋...
Drugi opowiada:
- Jestem przesi臋biorc膮. Towar si臋 kr臋ci tu i tam, a tu wpada policja podatkowa. I te偶 pad艂em.
Obracaj膮 si臋 do ''udarowca'' a ten opowiada:
- Jestem grabarzem. No i ostatnio mamy pogrzeb, trumna czarna, lakierowana, za jakie艣 pi臋膰-siedem ko艂a baks贸w, w niej facet w gajerze za drugie tyle, palce w pier艣cieniach, wszystkie z臋by z艂ote.... No i nie mog臋 spa膰 noc, drug膮, trzeci膮... Podj膮艂em decyzj臋. Id臋 na cmentarz, wykopuj臋 trumn臋, otwieram wieko, a ta swo艂ocz u艣miecha mi si臋 w twarz wszystkimi swoimi 32 z艂otymi z臋bami i cedzi:
- POCH脫WEK KONTROLOWANY!

Dw贸och gliniarzy ogl膮da...

Dw贸och gliniarzy ogl膮da mecz pi艂ki no偶nej.
Jeden wychodzi do drugiego okoju i s艂yszy krzyk kolegi:
- GOOOL!!, a po chwili DRUGI GOOOL!.
Wraca wi臋c do pokoju i pyta:
- Kto strzeli艂?
- Pierwszego van Basten a drugiego Replay.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje faceta jad膮cego mercedesem, poniewa偶 nie zatrzyma艂 si臋 na znaku Stop.
- Poprosz臋 prawo jazdy.
- Ale panie w艂adzo, czy m贸g艂by pan powiedzie膰 co ja takiego zrobi艂em?
- Nie zatrzyma艂 si臋 pan na znaku Stop.
- Ale panie w艂adzo, po co mia艂em si臋 zatrzymywa膰? Nie widzia艂em 偶adnego samochodu w odleg艂o艣ci kilometra.
- Nic nie szkodzi, przepisy trzeba przestrzega膰.
- No, ale panie w艂adzo, gdy doje偶d偶a艂em do znaku to zwolni艂em gdzie艣 do 20 kilometr贸w na godzin臋 i gdy nie zobaczy艂em 偶adnego samochodu, pojecha艂em dalej.
- Zwolni艂 pan, ale si臋 pan nie zatrzyma艂 - m贸wi艂 poirytowany glina.
- Czy nie ma pan co innego do roboty, tylko wlepianie mandat贸w za nic? Lepiej id藕 pan sobie p膮czka zje艣膰!
- Udam, 偶e nie s艂ysza艂em ostatniego komentarza. A teraz prawo jazdy poprosz臋.
- No dobra, ale niech pan mi najpierw wyt艂umaczy, jaka jest r贸偶nica pomi臋dzy zwolnieniem a zatrzymaniem. Ja nadal nie rozumiem czemu nie wystarczy zwolni膰.
- Ch臋tnie panu wyt艂umacz臋 - policjant otwiera drzwi od merca, wyci膮ga kierowc臋 i zaczyna go la膰 pa艂膮 po 艂bie. Po pi臋ciu minutach pyta:
- Czy chce pan 偶ebym zwolni艂, czy 偶ebym si臋 zatrzyma艂?

Pojecha艂em autem do sklepu,...

Pojecha艂em autem do sklepu, gdzie by艂em na zakupach ok. 15 minut. Kiedy ju偶 wychodzi艂em, moim oczom ukaza艂 si臋 stra偶nik miejski wypisuj膮cy mandat za z艂e parkowanie. Podszed艂em do niego i m贸wi臋:
- Mo偶e by艣 si臋 odpieprzy艂, co?
W odpowiedzi stra偶nik zacz膮艂 na ko艂a samochodu zak艂ada膰 blokad臋.
- Mam ci臋 w dupie, gnoju! - rzuci艂em patrz膮c na niego oboj臋tnie. Dla mnie zawsze by艂e艣 i b臋dziesz 艣mieciem...
- Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz wezwanie na policj臋 - odpar艂 stra偶nik.
- Skocz mi na pagony, cieciu...
Poszed艂em spokojnie przed siebie, a po chwili skr臋ci艂em na rogu ulicy gdzie zostawi艂em swoje auto.

Z艂odziej idzie obrabowa膰...

Z艂odziej idzie obrabowa膰 mieszkanie. Nagle s艂yszy:
- Jezus patrzy, Jezus patrzy.
Idzie dalej i znowu s艂yszy:
- Jezus patrzy, Jezus patrzy.
Odwraca si臋 i widzi papug臋, kt贸ra m贸wi:
- Jezus patrzy.
- A Ty jak masz na imi臋?
- Genowefa, Genowefa.
- Kto m贸g艂 nazwa膰 papug臋 - Genowefa?
- Ten sam co nazywa dobermana - Jezus.

Z baru wytacza si臋 zalany...

Z baru wytacza si臋 zalany w trupa facet. Ledwo trzymaj膮c si臋 na nogach idzie na parking i zaczyna obmacywa膰 dachy samochod贸w. Zaniepokoi艂o to ochroniarza:
- Ej! A ty co robisz?
- Nie wizzzziszzz? Zzzssamochhhodu ssszzuchamm...
- Dziwnie szukasz. Poznasz po dachu?
- Bboo u mmnniee na dachhhu pofffinien by艣艣艣 kogut...

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki...

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki pomyka艂 szos膮 w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju偶 dwukrotnie przekroczy艂 dozwolona pr臋dko艣膰 we wstecznym lusterku zobaczy艂 charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj膮ce 艣wiate艂ka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszy艂, ale w贸z policyjny nie dawa艂 za wygran膮. Po chwili zda艂 sobie jednak spraw臋, 偶e w ten spos贸b mo偶e przysporzy膰 sobie wielu k艂opot贸w i zjecha艂 na pobocze. Policjant podszed艂 do niego, bez s艂owa sprawdzi艂 prawo
jazdy i powiedzia艂:
- To by艂 dla mnie d艂ugi dzie艅, zbli偶a si臋 koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi膮tek trzynastego. Mam do艣膰 papierkowej roboty, wiec je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie na swoja ucieczk臋, pozwol臋 panu odjecha膰 bez mandatu. M臋偶czyzna pomy艣la艂 chwilk臋 i powiedzia艂:
- W zesz艂ym tygodniu moja 偶ona zostawi艂a mnie dla jakiego艣 policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcia艂 mi j膮 pan odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - powiedzia艂 policjant.

Wi臋zie艅 ucieka z wi臋zienia...

Wi臋zie艅 ucieka z wi臋zienia przez wykopany przez siebie tunel. Nagle s艂yszy za sob膮 czyje艣 kroki, wi臋c pyta:
- Uciekamy razem?
- Nie mog臋.
- Dlaczego?
- Jestem stra偶nikiem.

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi...

Dw贸ch skaza艅c贸w siedzi w wi臋zieniu. Jeden pyta drugiego:
- Za co siedzisz?
- Napad艂em na bank z broni膮 w r臋ku, zastrzeli艂em dw贸ch ochroniarzy, i ukrad艂em samoch贸d.
- A ty za co siedzisz?
- Za kur臋?
- Jak to?
- Bo cholera wpad艂a do ogr贸dka, kopa艂a kopa艂a ...a偶 te艣ciow膮 odkopa艂a...