Koń wchodzi do sklepu i mówi:
-Są zgniłe marchewki?
-Nie ma.
Następnego dnia:
-Są zgniłe marchewki?
-Nie ma.
Trzeciego dnia:
-Są zgniłe marchewki?
-Są.
Koń wyciąga legitymację i mówi:
-Sanepid...
Koń wchodzi do sklepu...
Dodane przez azi91
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- Strona 1
- ››







