emu
psy
syn

Kr贸lewna 艢nie偶ka spotyka...

Kr贸lewna 艢nie偶ka spotyka w lesie trzech krasnoludk贸w.
- Kim jeste艣cie?
- Siedmioma krasnoludkami!
- Ale przecie偶...
- Wiemy, wiemy..., mamy przej艣ciowe problemy kadrowe.
- Co z reszt膮?
- Siedz膮 w Londynie na zmywaku.

- Jakie jest najmocniejsze...

- Jakie jest najmocniejsze wino?
- Ko艣cielne - jeden pije, wszyscy 艣piewaj膮.

Idzie Czerwony Kapturek...

Idzie Czerwony Kapturek przez las i spotyka Wilka, kt贸ry siedzi w krzakach...
- Dlaczego ty masz takie wielkie, wyba艂uszone oczy?
- A co nie widzisz, 偶e sram!!!

Idzie Czerwony Kapturek...

Idzie Czerwony Kapturek przez las zanie艣膰 babci s艂odycze.
S艂yszy, 偶e co艣 si臋 w krzakach rusza.
Patrzy, widzi wilka i pyta:
- Wilku, dlaczego masz takie du偶e oczy.
A wilk na to:
- Zje偶d偶aj, nawet si臋 wysra膰 w spokoju nie mo偶na.

LEGENDA O SMOKU WAWELSKIM...

LEGENDA O SMOKU WAWELSKIM

Moja siostra b臋d膮c 3 mo偶e 4 letnim brzd膮cem, by艂a nie藕le wygadana. Rezolutne dziecko zadaj膮ce miliony pyta艅, oczywi艣cie samemu na nie odpowiadaj膮c. Kt贸rego艣 razu jecha艂a z babci膮 autobusem do centrum. Po drodze zainteresowa艂 j膮 Wawel,
no i oczywi艣cie zacz臋艂a sobie sama opowiada膰 bajk臋: 偶e w jamie mieszka艂 smok i 偶e szewczyk da艂 mu baranka nadzianego... i tu zacz臋艂a wymienia膰 odpowiednio g艂o艣no czym.
- Smok zjad艂 siark臋, i papryk臋, i s贸l, i pieprz....
Babcia podrajcowana, 偶e ludzie s艂uchaj膮 takiej g贸w**ary, zacz臋艂a dziecko naprowadza膰, co jeszcze ten smok zjad艂. W ko艅cu zabrak艂o pomys艂贸w. Wtedy babcia zada艂a kluczowe pytanie:
- I co by艂o dalej jak ju偶 si臋 najad艂, no co by艂o dalej?
Siostra:
- I smok si臋 ZESRA艁!

Pan B贸g stworzy艂 Adama....

Pan B贸g stworzy艂 Adama. Adam cieszy艂 si臋 艣wiatem jaki stworzy艂 dla niego
B贸g. Jednak偶e po pewnym czasie stwierdzi艂, 偶e bardzo si臋 nudzi. Poskar偶y艂
si臋 wiec Panu Bogu. B贸g na to:
- Adamie. Mog臋 stworzy膰 ci istot臋, kt贸ra b臋dzie inteligentna, pi臋kna,
b臋dzie spe艂nia艂a twoje 偶yczenia, dogadza艂a ci i b臋dzie ci pos艂uszna, ale
to kosztowa膰 ci臋 b臋dzie r臋k臋 i nog臋. Adam my艣li i my艣li i w ko艅cu m贸wi:
- A co dostan臋 za 偶ebro?

Gdy B贸g stworzy艂 Adama...

Gdy B贸g stworzy艂 Adama i Ew臋, rzek艂 im:
- Mam dla Was dwa prezenty. Jednym z nich jest sztuka siusiania na stoj膮co...
Wtedy Adam skoczy艂 do przodu i krzykn膮艂:
- Ja!!! Ja!!! Ja!!! Ja to chc臋, prosz臋 Panie, proooosz臋, istotnie u艂atwi mi to 偶ycie.
Ewa si臋 zgodzi艂a, m贸wi膮c, 偶e takie rzeczy nie mia艂y dla niej znaczenia. Wtedy B贸g da艂 Adamowi prezent, a ten zacz膮艂 krzycze膰 z rado艣ci. Biega艂 po Rajskim Ogrodzie i obsika艂 wszystkie drzewa i krzaki, biega艂 po pla偶y wysikuj膮c rysunki na piasku... Nie przestawa艂 si臋 z tym obnosi膰. W ko艅cu Ewa spyta艂a:
- Panie, jaki jest drugi prezent dla mnie?
B贸g odpowiedzia艂 odpowiedzia艂 patrz膮c z politowaniem na wariuj膮cego jak dziecko Adama:
- M贸zg Ewo, m贸zg...

Idzie sobie czerwony...

Idzie sobie czerwony kapturek przez las i widzi wilka:
- Wilku, wilku dlaczego masz takie du偶e oczy?
- Nie widzisz 偶e sram!

Krasnoludek wybra艂 si臋...

Krasnoludek wybra艂 si臋 na targ. Na jednym ze stoisk zauwa偶a pieczrki i m贸wi: Poprosz臋 t臋 parasolk臋!

Pinokio przychodzi smutny...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.