艁ukasz wychodzi i m贸wi...

艁ukasz wychodzi i m贸wi do jasia.
Zda艂em egzamin.
Na pierwsze pytanie odpowiedz Mariusz Trynkewicz.
Na drugie Miko艂aj Kopernnik.
A na trzecie Naukowcy tego nie potwierdzili.
Pani wo艂a Jasia, a ja艣 nie wiedzia艂, 偶e pomiesza pytania.
Pani si臋 pyta Jasia. Jasiu kto odkry艂,偶e ziemia stoi w miejscu. Ja艣 m贸wi: Mariusz Trynkewicz.
Pani nic nie m贸wi, poniewa偶 si臋 zdziwi艂a.
Pani po chwili zn贸w si臋 pyta jasia.
Jasiu Kto jest nawi臋kszym zbocze艅cem ziemi.
Ja艣 m贸wi: Miko艂aj Kopernik.
Pani m贸wi: Jasiu czy ty masz m贸zg.!?!
A Ja艣 na to: Naukowcy tego nie potwierdzili.

W czasie wizytacji pani...

W czasie wizytacji pani chwali si臋 klas膮 i m贸wi:
- Dzieci powiedzcie jakie艣 s艂owo na "c".
Ca艂a klasa si臋 zg艂asza, a Ja艣 a偶 skacze po 艂awce. Pani my艣li:"nie, jego nie spytam bo wiadomo co zrobi, wi臋c zapytam Krzysia". Tak zrobi艂a.
A Krzysio m贸wi:
- Cyrkiel.
Pani pyta r贸偶ne dzieci, ale stara si臋 omija膰 Jasia, kt贸ry ci膮gle bardzo energicznie zg艂asza si臋 do odpowiedzi.
- 艢wietnie, a teraz s艂owo na "k".
Wszyscy m贸wi膮, 偶eby pani spyta艂a Jasia.
Pani m贸wi i wzdycha:
- No dobrze niech Wam b臋dzie
Jasiu m贸wi:
- Kamie艅
Pani wzdycha:
- No na szcz臋艣cie.
Jasiu dodaje:
- Ale k...wa taki wieeeelki!

- Wiesz,wczoraj bya艂m...

- Wiesz,wczoraj bya艂m z koleg膮 w lesie - m贸wi Ja艣 do Ma艂gosi.
- No i co?
- Zobaczyli艣my w臋偶a.
- I co zrobili艣cie?
- Chyba co ja zrobi艂em, zabi艂em.
- Tego w臋偶a? Ale jeste艣 dzielny!
- Nie, koleg臋.
- A dlaczego go zabi艂e艣?
- Bo nie chcia艂em, by uk膮si艂 go w膮偶...

Nauczyciel wchodzi do...

Nauczyciel wchodzi do klasy i m贸wi:
Kto g艂upi wsta膰.
Jasiu wstaje.
Nauczyciel pyta:
-Czemu wsta艂e艣?
-Bo nie chcia艂em, 偶eby pan tak sam sta艂.

Zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta,...

Zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta, lecz w rodzinie Jasia si臋 nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do 艣w. Miko艂aja:
"Drogi 艣w. Miko艂aju, jestem bardzo biedny, ale chcia艂bym dosta膰 na gwiazdk臋 klocki Lego, pi艂k臋 i kolejk臋 elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedz膮 co zrobi膰 z tym listem, gdy偶 Jasio nie napisa艂 adresu do Miko艂aja.
Postanawiaj膮 przeczyta膰 list.
Tak si臋 wzruszaj膮 losem biednego Jasia, 偶e postanawiaj膮 spe艂ni膰 jego 偶yczenia.
Jednak pracownice poczty same du偶o nie zarabiaj膮, wi臋c pieni臋dzy starczy艂o tylko na pi艂k臋 i klocki.
Wysy艂aj膮 prezenty do Jasia.
Po jakim艣 czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwieraj膮 go i czytaj膮:
"Drogi Miko艂aju dzi臋kuj臋 Ci za wspaniale prezenty, a t臋 kolejk臋 to pewnie te j臋dze z poczty ukrad艂y"

Tramwaj. Godziny szczytu. ...

Tramwaj. Godziny szczytu.
W ogromnym t艂oku s艂ycha膰 przenikliwy krzyk:
- Czy jest tu lekarz?
- Jestem! - wola jeden z pasa偶er贸w i przeciska si臋 przez t艂um.
Gdy lekarz dochodzi do wzywaj膮cego Jasia, kt贸ry rozwi膮zuje krzy偶贸wk臋, ten pyta:
- Choroba gard艂a na 6 liter?

Pani w szkole nakaza艂a...

Pani w szkole nakaza艂a dzieciom napisa膰 wypracowanie, kt贸re mia艂o by si臋 ko艅czy膰 zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzie艅 pani pyta si臋 dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisali艣cie - mo偶e zaczniemy od Ma艂gosi.
- Mama jest kochaj膮ca przytula nas, uk艂ada do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawe艂ek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawe艂ku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepyta艂a prawie ca艂膮 klas臋. Pozosta艂 tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisa艂e艣?
- W domu balanga,a w贸dka leje si臋 litrami, go艣cie rzygaj膮 na dywan.
Nagle w贸dka si臋 sko艅czy艂a, wi臋c matka do mnie: Jasiek skocz do lod贸wki przynie艣 dwie w贸dki. Id臋 do kuchni, otwieram lod贸wk臋 i dr臋 si臋 z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!

Na lekcji biologii pani...

Na lekcji biologii pani pyta si臋 Jasia:
- Jaki po偶ytek mamy z g臋si?
- Smalec.
- I co jeszcze?
- Smalec.
- Jasiu, na czym 艣pisz w domu?
- Na 艂贸偶ku.
- A co masz pod g艂ow膮?
- Poduszk臋.
- A co jest w poduszce?
- Dziura.
- A co wy艂azi z dziury?
- Pierze.
- No w艂a艣nie. To powiedz Jasiu, co mamy z g臋si...?
- Smalec.

Biskup przyje偶d偶a do...

Biskup przyje偶d偶a do szko艂y specjalnej. Pyta dzieci kim chcia艂yby by膰 w przysz艂o艣ci. Nagle Jasio:
- Ja to bym chcia艂 na biskupa.
- No ale to trzeba do takiej specjalnej szko艂y chodzi膰.
- No i chodz臋.

Idzie Jasiu z dziadkiem...

Idzie Jasiu z dziadkiem na spacer.
Dziadek staje i zaczyna siusia膰. Jasiu pyta:
-Dziadku co to jest.
-To jest siusiak Jasiu>
-Masz dziadku racj臋 bo to na ch... nie wygl膮da.