emu
psy
syn

Mała Ania wchodzi niespodziewa...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Karze┼é o┼╝eni┼é si─Ö z kobiet─ů...

Karze┼é o┼╝eni┼é si─Ö z kobiet─ů s┼éusznych rozmiar├│w. Po nocy po┼Ťlubnej kobieta przychodzi do pracy ca┼éa poobijana. Kole┼╝anki pytaj─ů:
- O Matko! Co się stało? Pobił cię?
- Nieee... tylko ca┼é─ů noc po mnie skaka┼é krzycz─ůc - TO MOJE! TO WSZYSTKO MOJE!!!

- O co tak si─Ö wczoraj...

- O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
- To z powodu listu.
- Zapomnia┼ée┼Ť wys┼éa─ç?
- Nie, zapomniałem zniszczyć.

Pr├│ba generalna orkiestry...

Pr├│ba generalna orkiestry symfonicznej. Wchodzi dyrygent:
- Kole┼╝anki i koledzy, zaczynamy od cz─Ö┼Ťci drugiej, opus pierwszy.... A gdzie pierwszy skrzypek?
- Jakby tu powiedzieć, poszedł do toalety, pewnie się onanizuje...
- Dobrze, id┼║cie po niego, niech tu natychmiast wraca!
- Pan tu jest dyrektorem, niech Pan idzie po niego...
Dyrygent idzie do toalety. Rzeczywi┼Ťcie - pierwszy skrzypek stoi w k─ůcie i si─Ö onanizuje.
Dyrygent:
- I to ma być pierwszy skrzypek? Dłoń swobodna, łokieć wyżej...

Spotykaj─ů si─Ö dwie przyjaci├│┼ék...

Spotykaj─ů si─Ö dwie przyjaci├│┼éki b─Öd─ůce ju┼╝ w mocno zaawansowanym wieku. Jedna z nich, na pierwszy rzut oka nieszcz─Ö┼Ťliwa, zaczyna si─Ö zwierza─ç:
- Wiesz, im jestem starsza, tym m├│j m─ů┼╝ coraz mniej ch─Ötniej na mnie patrzy.
- Bardzo mi przykro. A m├│j odwrotnie, codziennie mi powtarza, ┼╝e im jestem starsza, tym pi─Ökniejsza.
- Niestety, nie ka┼╝da mo┼╝e mie─ç m─Ö┼╝a pracuj─ůcego w antykwariacie.

┼╗ona: "Co to za dzwonek?"...

┼╗ona: "Co to za dzwonek?"
M─ů┼╝: "Sygna┼é przypominaj─ůcy abym zapi─ů┼é pasy."
┼╗ona: "Jak ci si─Ö udaje ignorowa─ç taki irytuj─ůcy d┼║wi─Ök?"
M─ů┼╝: "┼╗e co?"

Wrócił Franek z wojska...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Obrotna kobitka w czasie...

Obrotna kobitka w czasie gdy m─ů┼╝ by┼é w pracy, przyjmowa┼éa kochanka. W pewnej chwili dzwonek do drzwi. Kochanek przera┼╝ony, ale kobitka t┼éumaczy mu spokojnie - schowaj si─Ö w ┼éazience. Tak te┼╝ i uczyni┼é. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼é to drugi jej kochanek. Nie przejmuj─ůc si─Ö pierwszym posz┼éa do ┼é├│┼╝ka z drugim. W pewnym momencie znowu dzwoni kto┼Ť do drzwi. Kolejny gostek przera┼╝ony, kobitka ze spokojem mu t┼éumaczy - schowaj si─Ö w kuchni. Tak te┼╝ i uczyni┼é. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼é to jej trzeci kochanek. Nie zwa┼╝aj─ůc na dw├│ch poprzednich, posz┼éa z nim do ┼é├│┼╝ka. Znowu dzwonek do drzwi. Kobitka my┼Ťli sobie: - Jeden jest w ┼éazience, drugi w kuchni, gdzie ja tego trzeciego schowam. Ju┼╝ wiem schowa si─Ö w zbroi kt├│ra stoi w pokoju. Tak te┼╝ i uczynili. Tym razem to by┼é m─ů┼╝. Ona do niego - Dzie┼ä dobry kochanie! Siada z nim przy stole - zaczynaj─ů rozmawia─ç. W pewnej chwili wychodzi pierwszy kochanek z ┼éazienki i m├│wi: - Ubikacja jest ju┼╝ naprawiona. W razie czego niech Pani raz jeszcze mnie wezwie. ┼╗ona m├│wi: - Dzi─Ökuje. Po chwili wychodzi drugi kochanek z kuchni i m├│wi: - Zlew ju┼╝ przetka┼éem, przyjd─Ö jutro naprawi─ç kuchenk─Ö. ┼╗ona odpowiada: - Dobrze prosz─Ö Pana. Trzeci kochanek stoi w pokoju w tej zbroi, widzi ca┼é─ů sytuacj─Ö, wychodz─ůcych kochank├│w i my┼Ťli co tu zrobi─ç. W pewnym momencie zaczyna i┼Ť─ç w tej zbroi i pyta si─Ö Pana Domu:
- Przepraszam, kt├│r─Ödy na Grunwald?!

┼╗ona przed wyjazdem na...

┼╗ona przed wyjazdem na wczasy przypomina m─Ö┼╝owi :
- Nie zapomnij dawa─ç wody papu┼╝kom.
- Nie b├│j si─Ö - zapewnia j─ů m─ů┼╝ - ju┼╝ ja wiem, co to jest pragnienie...