Ma艂gosia: :-:*...

Ma艂gosia: :-:*
Ja艣:Tym go nie usprawnisz
Ma艂gosia: :-O
Ja艣: Zdecydowanie lepiej

Jasiu chwali si臋 Sebastianowi...

Jasiu chwali si臋 Sebastianowi co dosta艂 na gwiazdk臋:
- Sebastianie zgadnij co dosta艂em na gwiazdk臋?
- Nie, nie wiem co?
- Tr膮bk臋, ona jest super!
- M贸wi艂e艣, 偶e dostaniesz co艣 lepszego ni偶 tr膮bk臋.
- Ale ona jest super, dzi臋ki niej zarabiam 10 z艂 dziennie.
- W jaki spos贸b?
- Tata daje mi 偶ebym przesta艂 tr膮bi膰.

Szef du偶ego przedsi臋biorstwa...

Szef du偶ego przedsi臋biorstwa pr贸buje z艂apa膰 swojego pracownika w zwi膮zku z pilnym problemem. Poniewa偶 pracownika ci膮gle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i szeptem m贸wi:
- S艂ucham?
- Czy tata jest w domu? - zapyta艂 szef
- Tak - wyszepta艂o dziecko
- Mog臋 z nim porozmawia膰?
- Nie - ze zdziwieniem szef us艂ysza艂 wyszeptan膮 odpowied藕
- A mama jest w domu?
- Tak - zn贸w wyszepta艂o dziecko
- Mog臋 z ni膮 porozmawia膰?
- Nie - w odpowiedzi us艂ysza艂 szept
- A mo偶e jest jeszcze kto艣 doros艂y w domu?
- Tak, policjant - znowu szeptem
- No to czy mog臋 porozmawia膰 z policjantem?
- Nie, jest zaj臋ty - dalej szept
- Czym zaj臋ty?!
- Rozmawia z mam膮 i tat膮 i stra偶akiem - szept
Szef zacz膮艂 si臋 powoli niepokoi膰, a w tle coraz g艂o艣niej narasta艂 szum.
- Co to za ha艂as?
- Helikopter - ci膮gle szept
- A co on tam robi? - coraz bardziej zaniepokojony szef
- Grupa poszukiwawcza w艂a艣nie wyl膮dowa艂a - dalej szept
- A czego oni b臋d膮 szuka膰?! - ju偶 powa偶nie zaniepokojony, 偶eby nie powiedzie膰 przera偶ony szef.
A w s艂uchawce, dzieci臋cy g艂osik szeptem m贸wi tylko jedno s艂贸wko:
- Mnie

Jasiu wraca ze szko艂y...

Jasiu wraca ze szko艂y i krzyczy:
- mamo, nauczy艂em si臋 liczy膰
- to si臋 pochwal
- raz, trzy, cztery, pi臋膰.
- synku a gdzie dw贸jka?
- w dzienniczku

Seks oczami dziecka. ...

Seks oczami dziecka.

Jasio mia艂 10 lat i by艂 bardzo ciekawski. S艂ysza艂 od starszych koleg贸w troch臋 o "zalotach" i chcia艂 wiedzie膰 jak to jest i jak to si臋 robi. Co robi ma艂y ch艂opiec 偶eby si臋 takich rzeczy dowiedzie膰? Idzie do mamusi! A wi臋c Jasio poszed艂 do mamy. Mamusia si臋 troch臋 zak艂opota艂a i zamiast wyja艣ni膰, nakaza艂a Jasiowi, 偶eby schowa艂 si臋 za zas艂on膮 w pokoju siostry w celu podgl膮dania jej ze swoim ch艂opakiem.

Tak te偶 Jasio zrobi艂. Nast臋pnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej ch艂opak usiedli rozmawiaj膮c przez chwil臋. Po czym on zgasi艂 wi臋kszo艣膰 艣wiate艂 i zostawi艂 tylko jedn膮 nocn膮 lampk臋. Zacz膮艂 j膮 ca艂owa膰 i ob艣ciskiwa膰. Zauwa偶y艂em, 偶e siostra musia艂a by膰 chora, bo jej twarz zrobi艂a si臋 taka 艣mieszna. On te偶 musia艂 to wyczu膰, bo wsadzi艂 jej r臋k臋 pod bluzk臋 w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robi膮 na badaniu, ale on nie by艂 taki zdolny jak lekarz, bo mia艂 problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi si臋, 偶e on te偶 by艂 chory, bo wkr贸tce zacz臋li obydwoje dysze膰 i zaczyna艂o im brakowa膰 tchu. Druga r臋ka musia艂a mu zmarzn膮膰, poniewa偶 w艂o偶y艂 jej j膮 pod sukienk臋. Wtedy siostra poczu艂a si臋 gorzej i zacz臋艂a j臋cze膰, wzdycha膰, skr臋ca膰 si臋 i 艣lizga膰 tam i z powrotem na kanapie. I tu zacz臋艂a si臋 jej gor膮czka. Wiem, 偶e to by艂a gor膮czka, poniewa偶 powiedzia艂a mu, 偶e jest napalona. W ko艅cu dowiedzia艂em si臋, co spowodowa艂o, 偶e byli tacy chorzy - wielki w臋gorz dosta艂 mu si臋 jako艣 do spodni. Nagle wyskoczy艂 ze spodni i sta艂 tak d艂ugi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczy艂a naprawd臋 si臋 wystraszy艂a, oczy zrobi艂y si臋 jej wielkie, a usta otworzy艂y. M贸wi艂a, 偶e to najwi臋kszy jakiego widzia艂a... powinienem jej powiedzie膰 o tych, jakie 艂apali艣my z tat膮 nad jeziorem - te to dopiero by艂y du偶e, ale wracaj膮c do nich... siostra by艂a bardzo dzielna rzuci艂a si臋 na w臋gorza i pr贸bowa艂a odgry藕膰 mu g艂ow臋... potem z艂apa艂a go w dwie r臋ce i trzyma艂a mocno kiedy on wyci膮gn膮艂 pysk z worka i zacz臋艂a 艣lizga膰 r臋ka po jego g艂owie tam i z powrotem, 偶eby powstrzyma膰 go przed ugryzieniem. Potem siostra po艂o偶y艂a si臋 na plecach i roz艂o偶y艂a nogi... aby m贸c go 艣cisn膮膰, ch艂opak jej pomaga艂 i po艂o偶y艂 si臋 na w臋gorzu. Wtedy dopiero zacz臋艂a si臋 walka. Siostra zacz臋艂a j臋cze膰 i piszcze膰, a jej ch艂opak o ma艂o co nie rozwali艂 kanapy. Podejrzewam, 偶e chcieli zabi膰 go przez 艣ci艣ni臋cie mi臋dzy nimi... po chwili pewni, 偶e zabili w臋gorza przestali si臋 rusza膰 i g艂o艣no wzdychali. Ch艂opak by艂 pewien, 偶e zabili w臋gorza, bo wisia艂 taki wiotki, a reszta jego wn臋trzno艣ci wisia艂a na zewn膮trz. Siostra i jej ch艂opak byli ju偶 troch臋 zm臋czeni walk膮... ale powr贸cili do zalot贸w. On zacz膮艂 j膮 znowu ca艂owa膰... itd, a偶 tu nagle okaza艂o si臋, 偶e w臋gorz 偶yje!!! Szybko si臋 podni贸s艂 i zacz臋li walk臋 na nowo. Podejrzewam, 偶e w臋gorze maj膮 9 偶y膰 tak jak koty... tym razem siostra pr贸bowa艂a go zabi膰 przez siadanie na nim. Po 35 minutach ci臋偶kiej walki w ko艅cu zabili w臋gorza. Jestem tego pewien, bo widzia艂em jak ch艂opak siostry 艣ci膮gn膮艂 z niego sk贸r臋 i wyrzuci艂 do 艣mietnika...

Mama zemdla艂a...

Ja艣 idzie do mamy m贸wi: ...

Ja艣 idzie do mamy m贸wi:
- Mamo mam gazet臋 kt贸rej tata nie m贸g艂 znale藕膰.
Mama pyta:
- A gdzie j膮 znalaz艂e艣?
- W moim pokoju.
- A gdzie by艂a?
- Ja j膮 czyta艂em.

Dwie panie rozmawiaj膮...

Dwie panie rozmawiaj膮 o swoich dzieciach:
- Ten wasz Jasio, to ju偶 dziesi臋膰 lat uczy si臋 gra膰 na tr膮bce. Czy odni贸s艂 ju偶 jakie艣 sukcesy?
- Tak, nawet mi臋dzynarodowe.
- Ooo! Naprawd臋?
- Tak. Przez niego ju偶 dwie rodziny uciek艂y do Niemiec.

Ja艣 m贸wi do Ma艂gosi: ...

Ja艣 m贸wi do Ma艂gosi:
- Pobawimy si臋 w dom?
- A jak w to si臋 bawi?
- Ty b臋dziesz dom a ja b臋d臋 puka艂.

Dzieci rysuj膮 obrazek....

Dzieci rysuj膮 obrazek. Pani podchodzi do Jasia i pyta:
-Co rysujesz?
-Traw臋 i os艂a.
-Gdzie jest trawa?
-Osio艂 j膮 zjad艂.
-A gdzie osio艂?
-Najad艂 si臋 i poszed艂.

Pani pyta na lekcji uczni贸w:...

Pani pyta na lekcji uczni贸w:
- Gdybym umar艂a..... To co by艣cie napisali na moim nagrobku?
Ma艂gosia:
- Panie 艣wie膰 nad jej dusz膮
Kazik
- Pok贸j jej duszy
Krysia:
- Spoczywaj w spokoju.
Podczas gdy dzieci odpowiada艂y to Jasio bawi艂 si臋 d艂ugopisem - rozkr臋ca艂 go. Nagle wypad艂a mu na pod艂og臋 spr臋偶ynka... Jasio wlaz艂 pod 艂awk臋 i szuka...
Pani m贸wi:
- Wspaniale, bardzo dobrze... Czy mo偶e kto艣 jeszcze chcia艂by powiedzie膰 co napisa艂by na moim nagrobku jakbym umar艂a?
I sta艂o si臋 ... W tym momencie Jasio znalaz艂 spr臋偶ynk臋 i krzykn膮艂:
- Ooooo tu k***o le偶ysz...