MAŁY PORUCZNIK...

MAŁY PORUCZNIK

Kolega zwierzył mi się niedawno, po pijaku, że ma pewne problemy z erekcją. Co prawda dziewczynę ma wyrozumiałą, ale męska duma cierpi jak cholera. Jako że weekend spędzaliśmy razem (w dwie pary), podczas niedzielnego śniadania zadałem mu wiele mówiące pytanie:
- I jak tam?
- Spoko, mój mały porucznik spisał się na medal!
Na co ja z pewną konsternacją:
- Ej, przecież on zawsze był mały kapitan?
- Po tym, co odj*bał w zeszły piątek został dożywotnio zdegradowany...

Mój chłopak chciał mnie...

Mój chłopak chciał mnie wrzucić do basenu. Nie mógł mnie podnieść... YAFUD

CHODZĄCY ROZKŁAD JAZDY...

CHODZĄCY ROZKŁAD JAZDY

Znajomy mojego taty jechał pociągiem w delegację do Szczytna. Siedzi sobie w puściutkim przedziale, pociąg rusza. Luz... Lecz nie dane mu było długo się cieszyć spokojem. Wpadają dwie... a jakże, babcie. Taszczą jakieś wieńce, siadają zajmując 4 miejsca, coś tam szepcą, że ledwie zdążyły i w ogóle. Po chwili pytają wspomnianego sąsiada z przedziału:
- Ten pociąg jedzie do Krakowa?
- Nie, do Szczytna.
- Jak to? Na pewno???
- Jasne, proszę spojrzeć na mój bilet - faktycznie jak byk stoi napisane "stacja docelowa: Szczytno".
Babcie w panikę, że mają jakieś spotkanie, że muszą zdążyć...
- Dobrze proszę się nie martwić, trzeba wysiąść na następnej stacji, wrócić na Warszawę Wschodnią i pojechać następnym do Krakowa.
Babinki wylewają się w podziękowaniach, facet jeszcze pomógł im wysiąść i wraca zadowolony do przedziału. Po wyjeździe z Wawy przychodzi kanar. Wiadomo bilet proszę i jak zawsze... Jednak nie tym razem. Tak patrzy jakoś dziwnie na faceta i mówi:
- Panie, pan zgłupiał? Do Krakowa pan jedzie na bilecie do Szczytna??

JEMU TO NIE PASUJE...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

POTOMEK ANGIELSKICH LORDÓW...

POTOMEK ANGIELSKICH LORDÓW

Tuż przed moim wyjściem z fabryki zadzwonił do mnie pewien kolo. Już go miałem na wstępie op... bo właśnie zamierzałem wyjść. Ale kolo zadzwonił z dość interesującą ofertą więc spokojnie go wysłuchałem, zadałem parę punktujących pytań poczym powiedziałem:
- Ok... Pana oferta jest interesująca. Proszę mi przesłać dokumentację na mejla i poproszę do Pana telefon i jeszcze raz Pana nazwisko bo nie dosłyszałem go na początku naszej rozmowy...
- Dobrze.. mój numer telefonu ble ble ble... a nazywam się... adry...
- Przepraszam jak?
- Badryj... B... A... D... R... Y... J... No wie pan, tak lekko z angielska... brzydka twarz...

Dzisiaj moja dziewczyna...

Dzisiaj moja dziewczyna zerwała ze mną. Kiedy ją spytałem, dlaczego powiedziała, że wróżka do której SMSuje oceniła naszą "kompatybilność" na 2%. Jak to się ma do 4 lat udanego związku? YAFUD

Nie mogłam znaleźć dzisiaj...

Nie mogłam znaleźć dzisiaj komórki, więc postanowiłam zadzwonić na nią z telefonu mojego taty. Po wybraniu kontaktu "córcia", odebrała jakaś młoda kobieta słowami "Co tam, mój niegrzeczny misiaczku?". YAFUD

W POŚPIECHU...

W POŚPIECHU

Idę sobie wczoraj przez jeden z "pięknych" gliwickich parków. Pora już w zasadzie nocna. Nagle od tyłu łapie mnie za rękę barczysty drech i rzecze:
- Dawaj komórke.
Jako, że z 2 razy węższy od niego jestem, to drżącą ręką wykonałem polecenie. Bystrzak wziął telefon i ciągle mnie trzymając wystukał jakiś numer. W milczeniu potrzymał chwilę przy uchu, po czym rozłączył się i oddał ze słowem:
- Dzięki.
Po czym pobiegł gdzieś. Będąc w lekkim szoku, uszedłem kilkanaście metrów i sprawdziłem ostatnie połączenie. Numer jakiś taki krótki, pomyślałem:
- Pie**dole. Dzwonie.
Przykładam słuchawkę do ucha i po chwili słyszę miły, kobiecy głos:
„Godzina dwudziesta trzecia, szesnaście, sekund czterdzieści"

OD CYFROWY...

OD CYFROWY

Siostra pytała mnie dziś jak doładować Erę Tak Tak. Miała napisane, żeby wpisać po kolei: *111*14-cyfrowy kod doładowujący#. No i mówi mi:
- Wpisuję gwiazdkę, sto jedenaście, gwiazdkę, czternaście, cyfrowy kod doładowujący i krzyżyk. I mi nie działa...

Nie wiem jak wam się podoba ale ja dwie minuty na podłodze leżałem.

Przyjechał ze wsi dziadek...

Przyjechał ze wsi dziadek i rodzina wysłała go do teatru. No i jak, podobało się dziadkowi w teatrze Bardzo mi się podobało a najbardziej na końcu, kiedy dawali płaszcze! Wziąłem trzy...

Kiedyś na biologii nauczycielk...

Kiedyś na biologii nauczycielka wysłała mnie po coś na zaplecze (pełno na nim było wypchanych królików, kur, bażantów).
Ja niezdara coś tam popchnąłem i narobiłem trochę hałasu, biologica po zbadaniu sprawy weszła do klasy i powiedziała:
- Roman zwalił ptaka na zapleczu. YAFUD

SMSowałam wczoraj wieczorem...

SMSowałam wczoraj wieczorem z kumplem, którego pocieszałam bo miał poważną depresję. Napisał mi, że jeśli kiedykolwiek zerwiemy, to się zabije. Nigdy nie byłam z nim na randce i nie wiedziałam, że jesteśmy parą. YAFUD

NIE MA TAKIEGO KOLORU...

NIE MA TAKIEGO KOLORU

Byliśmy niedawno z kumplem w sklepie wielobranżowym, celem zakupienia jakiegoś mało istotnego przedmiotu, który nie ma wpływu na całą akcję. Ale do rzeczy. Otóż przed nami w kolejce stał pan, który robił takie "większe zakupy". Między panią za ladą (P) i klientem (K) wywiązał się taki o to dialog:
[P] - To wszystko?
[K] - Jeszcze papier toaletowy **** (pada nazwa marki papieru).
[P] (widząc w magazynku, przed sobą górę papieru toaletowego) - Jaki kolor?
[K] (z absolutną powagą w głosie) - Łosoś.

MAGICZNE PUDEŁKO...

MAGICZNE PUDEŁKO

Dziadek Bolek (który już tu gościł) postanowił po raz pierwszy w życiu skorzystać z technologii telefonii cyfrowej, jako że z Wiesławem - synem swoim a rodzonym bratem teścia mego w ogóle telefonu nie posiadają. Chodziło o to, by kuzynkę do siebie zaprosić na imprezkę długołikendowomajową.
- Eź no mnie numer do Gieni wystukaj na tym pudełku swoim. Jak się z tego czegoś gada? Małe toto... I nie wiem, czy słyszał będę (polej no Wiesiu), bo głuchy człek nieco...
- To może dziadku ja wezmę tak na głośnomówiący, coby lepiej słychać było?
- To weź. (polałeś Wiesiu?)
Numer wystukany, stakan opróżniony, śmiałość jest - dziadek Bolek uderza:
- Dzień dobry!
- Słucham?
- Czy ja mogę z Gienią rozmawiać?!
- Przy telefonie.
- Dzień dobry!! Ale czy z Gienią mogę rozmawiać?! Bolek mówi!!!
- Przy telefonie!!
- Gienia?!
- Tak!!!
- Gieeenia! Od razu Cię poznałem!!!

Rozmawia dwóch informatyków:...

Rozmawia dwóch informatyków:
- Wiesz, wczoraj moja babcia miała urodziny
- Tak? A ile skończyła lat?
- 64.
- No proszę, taka ładna okrągła rocznica

Pijany Kowalski stoi...

Pijany Kowalski stoi w łazience i gada do lustra:
- Co ty tu robisz? No gadaj, co robisz w moim domu?!
Cisza, lustro nie odpowiada.
- No gadaj, bo jak nie, to ci przywalę!
Cisza. Kowalski wali z całej siły w lustro, które rozsypuje się na kawałki. Przestraszony Kowalski pochyla się na odłamkami i wola:
- Oj stary, przepraszam! Gdybym wiedział, że nosisz okulary, nigdy bym cię nie uderzył!

Dość często latam do...

Dość często latam do stanów w celach służbowych. Moja podróż zaczyna się w Poznaniu, przesiadka we Frankfurcie i koniec w Dulls Washington. Tym razem jednak miałem do załatwienia sprawę w Denver, więc w Waszyngtonie przesiadłem się na lot do Denver. Zazwyczaj udaje mi się uniknąć podróżowania z grubymi amerykanami (a jest ich mnóstwo), no ale tym razem niestety się nie udało. Miejsca w samolocie były ułożone 3-3 (trzy siedzenia, korytarz, trzy siedzenia). Pan obok mnie zajmował dwa miejsca i wylewał się na moje siedzenie. Po długim locie z Europy do Stanów postanowiłem się zdrzemnąć te 3,5h, które zajmuje lot. Samolot wzbił się i się zaczęło...symfonia otwieranych paczek chipsów, m&m'sów i innych przysmaków. Myślałem, że to jedzenie mu się skońćzy, ale nie, jego plecak zdawał się nie mieć dna (United do tego nie ma ograniczeń wagowych na bagaż podręczny), po 2 godzinach nieustającego mlaskania, chrupania, sapania (a jakże, męczył się jedzeniem) koleś dostał jakiegoś ataku, zrobił się czerwony, nerwowy i zaczął wyrzucać z siebie nieprawdopodobne ilości gazów. Smród nie do opisania, aż zwymiotowałem. Facet jak zobaczył, że go również obrzygałem, też zaczął wymiotować... 200kg koleś. Wylądowałem w Denver cały ubrudzony wymiocinami, niewyspany, a klient czekał na lotnisku, żeby mnie odebrać i pojechać omówić kontrakt. A pan puszysty rozbrajająco stwierdził : Yeah, shit happens! YAFUD

Do tej pory uważałam...

Do tej pory uważałam moich rodziców za idealne małżeństwo. Dzisiaj przypadkowo usłyszałam ich kłótnię o to, które z nich jest wierniejsze. Okazuje się, że mój ojciec został już dwa razy przyłapany na zdradzie - i mimo wszystko to on jest tym wierniejszym. YAFUD

Rzadko podróżuję miejskimi...

Rzadko podróżuję miejskimi środkami lokomocji. Jechałam autobusem i chcąc być miła, na przystanku ustąpiłam miejsce staruszce. Kiedy wstałam autobus ruszył i wywaliłam się na nią. W efekcie wypluła sztuczną szczękę i popłakała się w między czasie bijąc mnie laską. YAFUD

FACHOWA EKSPERTYZA...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dziadek opowiada wnuczkowi...

Dziadek opowiada wnuczkowi jak był w Afryce:
- Pamiętam siedziałem na safari w krzakach, z dubeltówą na słonia. Nagle zza drzewa wychodzi lew.
- No i co, no i co, dziadku? - pyta zaciekawiony wnuczek.
- Zesrałem się.
- Nic dziwnego, dziadku - w takiej sytuacji...
- Nie wtedy! Teraz się zesrałem.