psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Mama wo艂a Jasia:...

Mama wo艂a Jasia:
- Jasiu, rzu膰 wszystko i chod藕 na obiad!
Z drugiego pokoju s艂ycha膰 brz臋k t艂uczonego szk艂a i plusk.
Jasio przychodzi na obiad, a mama go pyta:
- Jasiu, co robi艂e艣 tak g艂o艣no u siebie w pokoju?
- Przenosi艂em akwarium.

Ma艂y Jasiu skacze, 偶eby...

Ma艂y Jasiu skacze, 偶eby zadzwoni膰 domofonem, lecz jego niski wzrost mu na to nie pozwala.
Temu wszystkiemu przygl膮da si臋 policjant.
Podchodzi do ch艂opca i wciska za niego guzik w domofonie.
- I co teraz? - pyta policjant.
- Teraz trzeba ucieka膰, panie policjancie.

Mama zabra艂a trzyletniego...

Mama zabra艂a trzyletniego Jasia do filharmonii na koncert s艂awnego skrzypka.
Po 10 minutach ch艂opiec zacz膮艂 si臋 nudzi膰 po czym zapyta艂 mam臋:
- Jak ten przepi艂uje t臋 skrzyneczk臋 to p贸jdziemy do domu, prawda?

Uczniowie wchodz膮 do...

Uczniowie wchodz膮 do sali lekcyjnej. Nagle Profesor wo艂a:
- Ja艣 Kowalski! Przeczytaj mi swoje zadanie domowe!
Student czyta... Po pi臋ciu minutach profesor k艂adzie si臋 na wznak na pod艂odze. Zdziwiony Kowalski pyta:
- Co Pan robi profesorze?
- Zni偶am si臋 do twojego poziomu.

Nauczycielka pyta Krzysia:...

Nauczycielka pyta Krzysia:
- Zrobi艂e艣 zadanie?
- Prosz臋 pani, mamusia zachorowa艂a i musia艂em wszystko w domu robi膰...
- Siadaj, dw贸ja! A ty Witku, zrobi艂e艣 zadanie?
- Ja prosz臋 pani musia艂em ojcu pomaga膰 w polu...
- Siadaj, dw贸ja! A ty Jasiu, zrobi艂e艣 zadanie?
- Jakie zadanie, prosz臋 pani, m贸j brat wyszed艂 z wi臋zienia, taka balanga by艂a, 偶e szkoda gada膰!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, tr贸ja.

Pani na lekcji do Jasia:...

Pani na lekcji do Jasia:
- Jak si臋 nazywa 偶ona popa?
- Poparzona.

Jasiu m贸wi do ojca:...

Jasiu m贸wi do ojca:
-Tato! Wzywaj膮 ci臋 do szko艂y!
-A co znowu zrobi艂e艣?
-Nic... Tylko stolik wysadzi艂em...
Po trzech dniach:
-Tato! Wzywaj膮 ci臋 do szko艂y!
-A co znowu zrobi艂e艣?
-Nic... Tylko 艂awk臋 wysadzi艂em...
Po tygodniu:
-Tato! Wzywaj膮 ci臋 do szko艂y!
-Nie p贸jd臋 ju偶 wi臋cej do twojej szko艂y!
-S艂usznie. Po co chodzi膰 po ruinach..

- Wiesz,wczoraj bya艂m...

- Wiesz,wczoraj bya艂m z koleg膮 w lesie - m贸wi Ja艣 do Ma艂gosi.
- No i co?
- Zobaczyli艣my w臋偶a.
- I co zrobili艣cie?
- Chyba co ja zrobi艂em, zabi艂em.
- Tego w臋偶a? Ale jeste艣 dzielny!
- Nie, koleg臋.
- A dlaczego go zabi艂e艣?
- Bo nie chcia艂em, by uk膮si艂 go w膮偶...

Jasio zaprosi艂 swoj膮...

Jasio zaprosi艂 swoj膮 mam臋 na obiad. W mie艣cie, w kt贸rym studiowa艂, wynajmowa艂 ma艂e mieszkanie razem z kole偶ank膮 Ma艂gosi膮. Kiedy matka Jasia go odwiedzi艂a, zauwa偶y艂a 偶e wsp贸艂lokatorka syna jest wyj膮tkowo atrakcyjn膮 dziewczyn膮. Matka - jak to matka - zacz臋艂a zastanawia膰 si臋, czy aby z tego ich wsp贸lnego mieszkania nie wynikn膮 jakie艣 problemy. Kiedy wi臋c byli sam na sam, Jasio oznajmi艂:
- Domy艣lam si臋 o czym my艣lisz, ale zapewniam ci臋, 偶e ona i ja jeste艣my tylko wsp贸艂lokatorami. Nic nas nie 艂膮czy!
Tydzie艅 p贸藕niej Ma艂gosia stwierdzi艂a, 偶e w ich wynaj臋tym mieszkaniu brakuje cukiernicy. Zwr贸ci艂a si臋 wi臋c do Jasia:
- Nie chc臋 nic sugerowa膰, ale od ostatniego obiadu z twoj膮 matk膮 nie mog臋 znale藕膰 mojej pami膮tkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzi臋艂a, jak my艣lisz..?
Jasiek zdecydowa艂 si臋 napisa膰 list do matki:
"Droga Mamo, nie twierdz臋, 偶e wzi臋艂a艣 pami膮tkow膮 cukiernic臋 Ma艂gosi, ... nie twierdz臋 te偶, 偶e jej nie wzi臋艂a艣. Faktem jednak jest to, 偶e od czasu Twojej wizyty u nas nie mo偶emy jej znale藕膰."
Kilka dni p贸藕niej otrzyma艂 odpowied藕:
"Drogi Synku, nie twierdz臋, 偶e sypiasz z Ma艂gosi膮, ... nie twierdz臋 r贸wnie偶, 偶e z ni膮 nie sypiasz. Faktem jednak jest to, 偶e gdyby Ma艂gosia spa艂a we w艂asnym 艂贸偶ku - ju偶 dawno by j膮 znalaz艂a. Buziaczki, Mama."

Ja艣 wo艂a do mamy: ...

Ja艣 wo艂a do mamy:
- Mamo! mamo! Mysz si臋 topi w wiadrze z mlekiem!
- I co Jasiu, wyci膮gn膮艂e艣 j膮?
- Nie wrzuci艂em kota!