psy
#it
hit
fut
syn
emu

M膮偶 wraca do domu, a...

M膮偶 wraca do domu, a szcze艣liwa 偶ona rzuca mu si臋 w ramiona:
- Kochanie chyba jestem w ci膮偶y, tak wynika z testu!!! Ale poszli do lekarza, 偶eby si臋 upewni膰. Nast臋pnego dnia m膮偶 pojecha艂 po wyniki, gdy wr贸ci艂 do domu, rzuci艂 si臋 szcze艣liwy w ramiona 偶ony:
- Kochanie, jednak nie jeste艣!!

RODZI膯 PO LUDZKU ...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Telefon do RM: - Posz艂am...

Telefon do RM: - Posz艂am do ksi臋dza i 偶al臋 si臋, 偶e ju偶 nie mam si艂y, bo pi臋tna艣cie lat 偶yj臋 pod jednym dachem z pijakiem, a ksi膮dz westchn膮艂 i powiedzia艂: - Ty masz jednego pijaka, a ja mam ich ca艂膮 parafi臋.

LUSTRO...

LUSTRO

Pracuj膮c w sklepie ma si臋 do czynienia z r贸偶nymi zabawnymi zdarzeniami. W moim miejscu pracy mamy takie wysokie lustra co pare rega艂贸w, ale zw艂aszcza jedno zosta艂o ulubione przez klient贸w... te znajduj膮ce si臋 pomi臋dzy rega艂ami z obuwiem. Nadmieni臋, 偶e cz臋sto jest owe lustro brane za przej艣cie do nast臋pnego sklepu (nie mam poj臋cia dlaczego?!). Wynika z tego pewnych zabawnych sytuacji.
Starsza pani staje przed lustrem przygl膮da si臋 swojemu odbiciu, 艂apie si臋 pod boki i m贸wi (do siebie):
- Babcia, babci nie przepu艣ci?!
Posta艂a chwil臋, ponarzeka艂a na ludzi i odesz艂a... Gdy w linii prostej trafi艂a na nast臋pne lustro, to popatrzy艂a i tylko machn臋艂a r臋k膮...

Od tygodnia udzielam...

Od tygodnia udzielam bezp艂atnych kork贸w z biologi pewnej dziewczynie w moim wieku. Podoba艂a mi si臋 od jakiego艣 czasu wi臋c spyta艂em czy nie zechcia艂a by si臋 ze mn膮 um贸wi膰. Ona lekko si臋 u艣miechn臋艂a po czym wysz艂a z pokoju bez s艂owa. Na nast臋pne korki nie przysz艂a. YAFUD

Rok temu zosta艂am dotkliwie...

Rok temu zosta艂am dotkliwie pobita przez inn膮 dziewczyn臋 i od tamtego czasu mam straszn膮 awersj臋 do dotyku. Po przykrym incydencie zmieni艂am szko艂臋 i postanowi艂am, 偶e nikomu nie powiem, co si臋 sta艂o. Kilka dni temu kolega chcia艂 mnie wystraszy膰 i na powitanie przytuli艂 mnie mocno od ty艂u. Dozna艂am takiego szoku, 偶e wybi艂am biedakowi dwa z臋by. YAFUD

To by艂o kilka lat temu,...

To by艂o kilka lat temu, kiedy jeszcze losowania lotto by艂y w telewizji o 22.00. Siedzia艂em u mamy w pokoju gapi膮c si臋 w jaki艣 program razem z ni膮. W pewnej chwili m贸wi, 偶e idzie si臋 k膮pa膰 i 偶ebym spisa艂 jej numery lotto. Po jej wyj艣ciu wpad艂em na genialny plan:) Je艣li mnie o to poprosi艂a to musi mie膰 gdzie艣 kupon, no i taki si臋 znalaz艂 w jej torebce. Spisa艂em liczby z kuponu jako te wylosowane, kupon na swoje miejsce i czekam na powr贸t. Wchodzi mama i si臋 pyta czy spisa艂em. Tak oczywi艣cie, no i wyci膮gn臋艂a z torebki i patrzy patrzy, m贸wi co jest. Widz臋 u艣miech, 艂zy, za chwil臋 krzyk. No ale nie chcia艂em, by pad艂a wi臋c jej powiedzia艂em, 偶e 偶artuje ale szybko musia艂em opu艣ci膰 pok贸j, bo krzyk szcz臋艣cia przeni贸s艂 si臋 na krzyk z艂o艣ci w moim kierunku. YAFUD

BILET PROSZ臉!...

BILET PROSZ臉!

1. Dramat by KvCh.
Miejsce: poci膮g Szczecin G艂贸wny - Chojna, 4 przedzia艂, 2 cz艂on, EZT EN57.
Czas: 27.03.2008, ok. 23:10.
Wyst臋puj膮: (J)a, (P)asa偶er - ubranie ubabrane tynkiem, gipsem, farb膮, etc., (W)iaderko farby 10l, Aromat "E jaki艣tam" (pewnie zgodny z naturalnym) - dla mnie co艣 w okolicach 40 %
AKCJA!

J - Dobry wiecz贸r Panu, bilet do kontroli prosz臋.
P - Hrr... Hrrr... Bylyfyzystsyf, hrrr...
J - (Tr膮caj膮c lekkko kasownikiem w kolano) - Halo! Prosz臋 Pana! Bilet Pana prosz臋 - do kontroli...
P - (Otworzy艂 oko) - No... (Zamkn膮艂 oko) - Hrrr... Hrrr...
J - (Nosz ku藕wa! Dok膮d facet jedzie?) - Halo! Dobry wiecz贸r! S艂yszy mnie Pan? Pa艅ski bilet poprosz臋!
P - (Otworzy艂 oboje oczu, omi贸t艂 wzrokiem okolic臋, popatrzy艂 mi chwil臋 prosto w oczy...): - Aaa... Po艂o偶y艂em ci na rusztowaniu. (Zamkn膮艂 oczy.) Hrrr... hrrr... hrrr...
J - (Pochylaj膮c si臋 nad "zw艂okami" - tutaj wkracza aromat o sile jakich艣 40 Wacko - Prosz臋 Pana, dok膮d Pan jedzie? Chcia艂em bilet sprawdzi膰.
P - Co..? Bilet? Aaaa... - Schyla si臋 nad wiaderkiem z farb膮, kt贸re stoi mi臋dzy jego nogami... Otwiera wprawnym ruchem wiaderko, patrzy przez chwil臋. Farba ca艂kiem normalna - bia艂a, nic nie m贸wi.Pan zamkn膮艂 pokrywk臋, popatrzy艂 na mnie krzywo, zamkn膮艂 cudnej barwy (czerwona?) ocz臋ta i j膮艂 zn贸w rz臋zi膰...
J (zmuszony sytuacj膮 potrz膮sam - chwytaj膮c za ramiona - Panem Pasa偶erem) - Dok膮d Pan jedzie?! Halo!
P - (Jakby otrze藕wia艂) - Co si臋...? Aaa... - wyci膮ga z kieszeni - "miesi臋czny". Ja dzi臋kuje, on r贸wnie偶. (...) W Chojnie zn贸w go budz臋 m贸wi膮c, 偶e poci膮g sko艅czy艂 bieg.

Noc min臋艂a szybko (Chojna przyjazd: 0:28/odjazd do stacji Szczecin Gumie艅ce 5:17 - jako艣 si臋 nie wyspa艂em zw艂aszcza 偶e 2. nocka z rz臋du.) Podr贸偶 bez zak艂贸ce艅, tyle 偶e ja coraz bardziej 艣pi膮cy. Na Gumie艅cach pr贸ba hamulca przy zmianie kierunku jazdy - jestem wolny: wracam na G艂贸wny autobusem komunikacji miejskiej. Usadawiam si臋 wygodnie przyciskaj膮c torb臋 - "konduktork臋" do piersi. Oooooodjazd! - sen. (Trasa jakie艣 0,5 h).

1a.
Kto艣 tr膮ca mnie w bark:
- Bilet proszszszsz....
J - (nieprzytomny) otwieram torb臋, wyci膮gam "bloczek" - Dok膮d? - pytam. (...)
Ca艂y autobus kwiczy ze 艣miechu... (Ale... mia艂em miesi臋czny - s艂u偶bowy).

Moja 14-to letnia siostra...

Moja 14-to letnia siostra przysz艂a do mnie, zapyta膰, co czu艂am jak pierwszy raz uprawia艂am seks. Odpowiedzia艂am, ze to sprawa osobista i jej to nie dotyczy. Na co ona " Hmmm, mi si臋 podoba艂o".
Mam 19 lat i jestem dziewic膮.

ZBAWICIEL...

ZBAWICIEL

Dwa dni temu, wieczorem, widz臋 mojego 4-letniego syna: przyczajony p贸艂le偶y ko艂o jakiego艣 mebla, na g艂owie kask z w艂膮czon膮 latark膮 czo艂ow膮 ("偶o艂nierski"), a w r臋ce zabawkowy m艂otek wzniesiony nad pod艂og膮.
Pytam go co robi. A on ze 艣mierteln膮 powag膮, p贸艂g艂osem:
- Zbawiam mr贸wki!

PS. Ci臋偶ki ateista. Po prostu pomyli艂 "zwabi膰" i "zbawi膰"