Multimilioner chce kupi膰...

Multimilioner chce kupi膰 stary szkocki zamek.
W艂a艣nie zwiedza go, oprowadzany przez starego majordomusa.
- Podobno pojawia si臋 tutaj duch - m贸wi multimilioner.
- E, tam - m贸wi przewodnik - Bywam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotka艂em.

呕ona zaprosi艂a sobie...

呕ona zaprosi艂a sobie kochanka na wiecz贸r. Niespodziewanie rozlega si臋 dzwonek u drzwi - oczywi艣cie m膮偶. Spanikowany facet, go艂y, chowa si臋 do szafy. Mija godzina, dwie, trzy - go艣ciu doczeka艂 do nocy... Cichutko uchyla szaf臋 - ok, wszyscy 艣pi膮 - mo偶na spada膰. A 偶e by艂 na golasa ubra艂 si臋 w futro kochanki. Niestety - m膮偶 dopiero przysypia艂 i us艂ysza艂 jaki艣 szmer, otwiera oko i widzi w 艣wietle ulicznych latarni posta膰 wy艂a偶膮c膮 z szafy:
- Kto ty jeste艣 ??????
- Mol
- A futro ?????
- Zjem w domu...

Babcia i dziadek siedz膮...

Babcia i dziadek siedz膮 na 艂awce i rozmawiaj膮:
- Wiesz Marian, troch臋 czuj臋 si臋 g艂upio, siedz膮c na 艂awce w parku. M艂odzi tak dziwnie na nas patrz膮.
- Czuj臋 si臋 podobnie. Mo偶e chod藕my do domu, zaparz臋 herbatk臋 i poogl膮damy sobie leki.

W jednym z samochod贸w...

W jednym z samochod贸w w wielkim korku ulicznym siedzi czterech uzbrojonych osobnik贸w. W pewnej chwili jeden z nich spogl膮da na zegarek i m贸wi:
- Wszystko przepad艂o! W艂a艣nie w tej chwili zamykaj膮 bank!

Stara para zgin臋艂a w...

Stara para zgin臋艂a w wypadku samochodowym i zosta艂a zabrana w drog臋 do nieba przez 艣w. Piotra:
- Tutaj macie mieszkanie nad morzem, tam s膮 korty tenisowe, basen i dwa pola golfowe. Je艣li by艣cie chcieli co艣 przek膮si膰, tu mo偶ecie p贸j艣膰 do kt贸rego艣 z bar贸w.
- Cholera, Gloria - sykn膮艂 starszy pan, kiedy 艣w. Piotr odszed艂 - mogli艣my by膰 tu 10 lat temu, gdyby艣 nie us艂ysza艂a o tych przekl臋tych otr臋bach, kie艂kach pszenicy i dietach odchudzaj膮cych!

Szczyt chamstwa - 偶yczy膰...

Szczyt chamstwa - 偶yczy膰 komu艣 100 lat na 99 urodziny

Przychodzi facet do baru...

Przychodzi facet do baru i m贸wi do barmanki:
- Whisky prosz臋.
- Z lodem? - pyta barmanka.
- Bez loda.

Kowalski przychodzi do...

Kowalski przychodzi do Jasi艅skiego i widzi, 偶e tamten przewi膮zuje si臋 w pasie sznurem.
- co pan robi panie Jasi艅ski ?
- Chce si臋 powiesi膰.
- To zawi膮偶 pan sobie sznur na szyj臋.
- Pr贸bowa艂em, ale nic z tego, dusz臋 si臋.