#it
emu
psy
syn

NA MATURZE...

NA MATURZE

Mnie chemik trzasn─ů┼é po g┼éowie w czasie pisemnej historii. W po┼éowie pisania zarz─ůdzi┼éam przerw─Ö na siku (no dobra, ┼Ťci─ůgi wymienia┼éam...) Wr├│ci┼éam na sal─Ö, id─Ö do szacownej komisji celem odzyskania pracy a chemik SRU, mnie moj─ů prac─ů przez g┼éow─Ö.
Ja - Za co!
Chemik - Za Stalina!
Okazało się - miał rację. Zamiast 1953 wpisałam 1956.

I chemik ocali┼é moja pi─ůtk─Ö i zwolnienie z ustnych.

Po imprezie przenocowałem...

Po imprezie przenocowa┼éem paru kumpli u siebie. Przed spaniem powiedzia┼éem im, ┼╝e mam bardzo lekki sen, a jutro czeka mnie wa┼╝na rozmowa o prac─Ö, wi─Öc prosz─Ö o nie ha┼éasowanie w nocy. Nie do┼Ť─ç, ┼╝e zaspa┼éem to jeszcze obudzi┼éem si─Ö ca┼éy pokryty napisami w stylu "Nie obudzi┼ée┼Ť si─Ö", "O, teraz te┼╝ nie :)" - wszystkie zrobione markerem permanentnym w widocznych miejscach. YAFUD

W BANKU......

W BANKU...
(J)Ja, (I)Interesant

Kolejny pan po kart─Ö dla te┼Ťciowej...
[J] - Prosz─Ö podpisa─ç odbi├│r.
[I] - A ile ta karta b─Ödzie wa┼╝na?
[J] - 5 lat
[I] - Aha... czyli do końca życia...

Gdy miałam około siedem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dzi┼Ť dowiedzia┼éem si─Ö,...

Dzi┼Ť dowiedzia┼éem si─Ö, ┼╝e siedzenie w trzecim rz─Ödzie na filmie 3D powoduje u mnie md┼éo┼Ťci. Skuma┼éem si─Ö tak┼╝e, ┼╝e bycie obrzyganym nie przypad┼éo do gustu wielkiemu karkowi siedz─ůcemu przede mn─ů. Teraz nadal jest mi niedobrze, ale do tego mam podbite oko i nie wiem jak ko┼äczy si─Ö film. YAFUD

DOBRA ZNAJOMA...

DOBRA ZNAJOMA

B─Öd─ůc u rodzic├│w na wywczasie uda┼éam si─Ö do sklepu celem dokonania zakup├│w. Sklep jak to sklep, nic szczeg├│lnego. Chyba wsz─Ödzie pod sklepami czaj─ů si─Ö na kupuj─ůcych spryciarze i prosz─ů o par─Ö groszy. I mi dane by┼éo spotka─ç takiego┼╝. Z tym ┼╝e do mnie zawsze pe┼éna kulturka, dzie┼ädoberek, jak zdr├│wko, szanowanko. Nigdy ode mnie nie ┼╝uli┼é, a znam go┼Ťcia od podstaw├│wki (jakie┼Ť 20 lat - sam jest w wieku daleko posuni─Ötym nieokre┼Ťlonym). No i m├│wi─Ö panu ┼éadnie "dzie┼ä dobry, dawno si─Ö nie widzieli┼Ťmy..., a on popatrzy┼é na mnie, patrzy┼é, patrzy┼é... a jak ju┼╝ z┼éapa┼é ostro┼Ť─ç to w krzyk:
- Ilonko, s┼éoneczko, kochane, jak ci─Ö dawno nie widzia┼éem, jak si─Ö zmieni┼éa┼Ť, moje ty sto tysi─Öcy... - itd...
Potem stoj─ůc w kolejce s┼éysz─Ö jak rozmawia z nim drugi:
- Ty, a czemu ty tak do niej "sto tysi─Öcy"?
- Bo to moja przyjaciółka jest.
- No to czemu nie milion?
- A bo to jeszcze nie narzeczona.

I O TO CHODZI!...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi Michal Wisniewski...

Przychodzi Michal Wisniewski do lekarza....
Lekarz m├│wi:
- No nareszcie

Rodzaje upojenia alkoholowego...

Rodzaje upojenia alkoholowego (znane tylko z opowie┼Ťci)
1. Kopciuszek - przyj┼Ť─ç do domu w jednym bucie
2. Królewna Śnieżka - obudzić się w łóżku z siedmioma facetami
3. Czerwony Kapturek - obudzić się w łóżku babci
4. ┼Üpi─ůca Kr├│lewna - przez 100 lat niczego nie pami─Ötasz
5. Myszka Miki - opuchnięte uszy, białe rękawiczki, ale nie masz fraka
6. Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak ju┼╝ przyjedziesz to nie wiesz gdzie jeste┼Ť, ale za przejazd i tak p┼éaci pa┼ästwo.
7. Reksio - obudzi┼ée┼Ť si─Ö w budzie dla psa
8. W┼éadca pier┼Ťcieni - obudzi┼ée┼Ť si─Ö na komisariacie w kajdankach
9. Ogniem i mieczem - obudzi┼ée┼Ť si─Ö w kot┼éowni na koksie
10. W pustyni i w puszczy - obudzi┼ée┼Ť si─Ö w parku miejskim na grz─ůdce z r├│┼╝ami
11. Na Rejtana - obudzi┼ée┼Ť si─Ö przed w┼éasnymi drzwiami z rozdarta koszula
12. Wakacje z duchami - obudzi┼ée┼Ť si─Ö na strychu zawini─Öty w prze┼Ťcierad┼éo
13. I pami─Ötaj - nie jeste┼Ť naprawd─Ö pijany, je┼╝eli jeste┼Ť w stanie le┼╝e─ç na pod┼éodze bez trzymania !!!

KLUCZ DO SUKCESU...

KLUCZ DO SUKCESU

M├│j ojciec, jako klient VIP w Selgrosie, mia┼é dosta─ç klucze do miejsca parkingowego VIPowskiego. Zale┼╝a┼éo mu nich bardzo i uda┼é si─Ö do zarz─ůdcy obiektu, aby dosta─ç je jak najszybciej ÔÇô jeszcze przed gal─ů, na kt├│rej wszyscy oficjalnie mieli je dosta─ç. Zarz─ůdca nie chcia┼é si─Ö zgodzi─ç, bo kluczyk by┼é jeden i nie by┼éo jeszcze kopii, ale zam─Öczany d┼éugimi pro┼Ťbami, w ko┼äcu si─Ö zgodzi┼é. Tato klucz dosta┼é, dorobi┼é sobie i odda┼é.
Na gali z wielk─ů fet─ů wr─Öczono kilkana┼Ťcie kluczy, kt├│re pasowa┼éy do... ojca skrzynki. Bo Tato zamieni┼é niechc─ůcy kluczyki i odda┼é nie ten.