Na przerwie Ja艣 podchodzi...

Na przerwie Ja艣 podchodzi do nauczyciela:
- Ja nie chc臋 pana straszy膰, ale m贸j tata powiedzia艂, 偶e je艣li dalej b臋d臋 przynosi艂 uwagi w dzienniczku, to kto艣 dostanie w sk贸r臋!

Lekcja religii z zakonnic膮....

Lekcja religii z zakonnic膮. Zakonnica zadaje dzieciom zagadk臋:
- Jest rude, ma puszysty ogon, skacze po drzewach i je orzechy. Co to jest?
Jasio zg艂asza si臋 i odpowiada:
- Prawie na sto procent to jest wiewi贸rka, ale jak siostr臋 znam, to mo偶e by膰 Jezus...

鈥 Szczyt nietolerancji:...

鈥 Szczyt nietolerancji: nie pozwalaj膮 mi przynosi膰 mojego boa dusiciela do szko艂y!

W szkole pani zada艂a...

W szkole pani zada艂a zadanie domowe, by przygotowa膰 opowiadanie zawieraj膮ce zdanie "matka jest tylko jedna".
Nast臋pnego dnia Jasiu opowiada:
- W domu by艂a impreza, mama wys艂a艂a mnie do lod贸wki po dwie butelki w贸dki a ja wo艂am z kuchni "matka!jest tylko jedna".

Nauczyciel napisa艂 na...

Nauczyciel napisa艂 na tablicy wz贸r chemiczny i otworzy艂 dziennik:
- Ma艂gosiu, co to za wz贸r?
- To jest... No, mam to na ko艅cu j臋zyka...
- Dziecko, wypluj to szybko! To kwas siarkowy...

Przychodzi Pinokio do...

Przychodzi Pinokio do szko艂y,d藕wigaj膮c wielki konar.
Nauczycielka pyta:
-Po co ci ten kloc drewna?
-Przecie偶 kaza艂a pani przyj艣膰 do szko艂y z matk膮.

Jasiu by艂 niegrzeczny...

Jasiu by艂 niegrzeczny na lekcji i pani kaza艂a mu za kar臋 narysowa膰 kurczaka na tablicy. Jasiu nie umia艂 jednak narysowa膰 kurczaka wiec napisa艂
-cip cip cip...
i tak ze sto razy
Nagle pani wstaje od biurka i si臋 pyta
-co to ma znaczy膰???
-nie umia艂em narysowa膰 kurczaka wiec napisa艂em jak sie je wo艂a
-za kare musisz zliza膰 z tablicy to co napisa艂e艣
po chwili jasiu wraca do domu z bia艂ym wywieszonym jezykiem a tata sie go pyta
- jasiu dlaczego masz taki bia艂y jezyk
-tato, jak by艣 ty zliza艂 tyle cip to te偶 by艣 tak wygl膮da艂

- Bolku, jak nazywa艂...

- Bolku, jak nazywa艂 si臋 Chrobry?
- Nie wiem.
- No, przecie偶 tak jak ty!
- Nowak?!

Prezes sp贸艂ki gie艂dowej...

Prezes sp贸艂ki gie艂dowej wzywa sekretark臋:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Prosz臋 si臋 pakowa膰.
Sekretarka po przyj艣ciu do domu przekazuje nowin臋 m臋偶owi:
- Krystian, jad臋 z szefem w delegacj臋. Biedactwo, b臋dziesz musia艂 sobie jako艣 poradzi膰 sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyje偶d偶a na weekend, zabawimy si臋 nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum m臋skim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, b臋d臋 zaj臋ta w weekend. Korepetycje odwo艂ane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam kork贸w. Mog臋 do ciebie wpa艣膰 na weekend.
Dziadek, prezes sp贸艂ki gie艂dowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwo艂any. Pojedziemy za tydzie艅.
Sekretarka dzwoni do m臋偶a:
- Krystian, szef odwo艂a艂 wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobot臋.
Ucze艅 do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak b臋d膮. Nie mog臋 wpa艣c do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyje偶d偶amy...

Pani pyta Jasia:...

Pani pyta Jasia:
- Jasiu jak wygl膮da Matka Boska?
Jasio my艣li, my艣li i w ko艅cu m贸wi:
- Przypomnia艂em sobie! Jest taka pi臋kna zgrabna.
- A dlaczego tak uwa偶asz?
- Bo jak wczoraj przechodzi艂em ko艂o plebani to wychodzi艂a taka od ksi臋dza, a ksi膮dz krzycza艂:
- O Matko Boska, 偶eby Ci臋 tylko nikt nie zobaczy艂.